"Zagrożony jest majątek organizacji: sześć domów pracy twórczej w
Konstancinie, Zakopanem i innych atrakcyjnych lokalizacjach oraz Dom
pod Królami w Warszawie, w którym mieszczą się biura stowarzyszenia"

" Nie jesteśmy przedsiębiorstwem, ale stowarzyszeniem autorów
nienastawionym
na zysk. "

"Nie mam tych pieniędzy, który żąda fiskus. Zostały już dawno rozdane
autorom polskim i zagranicznym"
*****
No,no,a te nieruchomości to zakupiono za pieniądze zebrane z gry na
starówkach,metrze,dworcach kolejowych i na Krupówkach oczywiście :o)

Norbert B.


· 

"Zagrożony jest majątek organizacji: sześć domów pracy twórczej w
Konstancinie, Zakopanem i innych atrakcyjnych lokalizacjach oraz Dom
pod Królami w Warszawie, w którym mieszczą się biura stowarzyszenia"

**** Już dawno powinni zlikwidować ta złodzijską instytucję. Okradają
artystów i użytkowników


oczekujaca dobrych i pewnych uslug. Mieszkam w Poznaniu - obiekt mialby lezec
w
przedmiesciach, badz tuz za granica miasta (tansze grunty).


Jezeli jestes w stanie zainwestowac w obiekt tej klasy:
http://www.hotelquartet.com.pl/
i na dodatek brac za nocleg mniej niz 130 zl - ktore tam biora, ze stacja paliw
i niezła restauracja, to śmiało. No na dodatek jesli to bedzie nie 30 kilosów
od Poznania, a blizej (ciekawe gdzie, bo tam nastawiane dom przy domu)...

Mysle, ze rozsadniej by bylo np taki hotel postawic w Krakowie lub Zakopanem,
bo tu w sezonie sa momenty, kiedy brak jest miejsca, a turystów chyba jednak
łatwiej przyciagnac, niż do Poznania (choc może sie myle?:)

Wojtek


| Dolaczam do opinii przedpiscow. I najwazniejszy argument przez Nich nie
| poruszony - zdrowie. Grunt podloza nie jest rodzimy tylko praktycznie
| jest  wysypiskiem smieci tj popiolow, gruzu i wszystkiego co z produkcji
| cegly sie  tam ostalo. I o tem popiol chodzi. Jest to material
| antropogeniczny i  reologicznie mlody. To oznacza, ze w nim nadal
| zachodza reakcje chemiczne w  wyniku ktorych na pewno wydzielaja sie
| jakies gazy.

Tym to na prawdę mnie postraszyłeś :(. Teren ten został zrekultywowany
jakieś 12-15 lat temu. Skoro jest to taki nieciekawy teren to dlaczego
przeznaczyli go na budowlany?? Jak długo jest aktywy ten popiół?
Dowiedziałem się, że ten popiół pochodzi z elektrociepłowni.


IMHO problemem nie jest to czy sie na tym terenie da zbudowac dom, bo
pewnie sie da i moze nawet nie bedzie to kosztowniejsze (tego sie
dowiesz po badaniach geologicznych). Natomiast zadaj sobie pytanie czy
chcesz zyc na kupie smieci? Skoro na powierzchni masz gruz to pewnie
zeby zrobic jakis ogrod trzeba bedzie te kilkadziesiat cm ziemi zdjac i
nawiezc nowa, 100 tys. to pewnie nie kosztuje ale zawsze cos. Natomiast
popiol z elektrocieplowni to syf maksymalny. Przelecialbym to jeszcze
licznikiem Geigera. Inna sprawa, ze nie wiesz co tam jeszcze jest zakopane.
Jesli ci ten syf nie przeszkadza, a poza tym dzialka wyglada ok to po
badaniach ja wez. Ale ja bym sie powaznie zastanowil, a z pewnoscia nie
spieszyl sie z podpisywaniem czegokolwiek bez dokladnego sprawdzenia.


· 




Cześć!
Mam nowy domek, przy temperaturze zewnętrznej 10-11st (Kraków) temperatura
wewnątrz, powoli z dnia na dzień leci w dół. Dziś osiągnęła 19st.
Czy to dobry wynik? Jak u was z temperaturą podczas tego chłodu?


w sobote w Zakopanem mialem w pokoju 17 stopni i poprosilem gazde coby
wlaczyl grzanie
a.

ja mam ogrzewanie koksem
ale jak jest zimno to nawet w lipcu
trochę sie przepali drewnem

| Cześć!
| Mam nowy domek, przy temperaturze zewnętrznej 10-11st (Kraków)
temperatura
| wewnątrz, powoli z dnia na dzień leci w dół. Dziś osiągnęła 19st.
| Czy to dobry wynik? Jak u was z temperaturą podczas tego chłodu?
w sobote w Zakopanem mialem w pokoju 17 stopni i poprosilem gazde coby
wlaczyl grzanie
a.



1. Czy budowane domy są na tyle trwałe i rzeczywiście przetrzymują te
50-70lat w dobrym stanie?


Spójrz na Zakopane i okolice - większość domów jest w tym wieku.

2. Dlaczego firmy budowlane, które montują takie domy - same mają siedziby
w
murowanych domach - skoro to taka dobra technologia...


Widocznie nie stać ich na kupno działki, pod budowę biura.

3. Wiele się mówi o najważniejszej zalecie oddychaniu drewnianych ścian i
to
pewnie prawda, ale co bedzie jak za tymi scianami firmy ładują izolację
oraz
regipsy, co wtedy ze swobodnym oddychaniem i parowaniem, przecież drewno
zawilgocone złapie grzyba, a w "pieczarkarni" niechciałbym mieszkać :-) -
flachowcy montujący nie byli mi w stanie sensownie odpowiedzieć...


To i tak oddycha. Tak samo jak to nazwałeś "tandetne kanadyjczyki"

4. Czy ktoś z Was jest posiadaczem domku wykonanego w tej technologii i
mogłby podzielić się swoim doświadczeniem n/t mieszkania w takim domku (
zalety , wady, mankamenty, ...)
5. Czy jest jakaś inna technologia budowy domów w porównywalnej cenie (nie
licząc tandetnych kanadyjskich...)


Jest - lany beton, albo plastykowe domy Royal.

Pozdrawiam
Kuba



Definicji "User frendly" raczej nie powinno się stosować do technologii w
jakiej został wybudowany dom, a do jego funkcjonalności. Myślę że jesteś
jedyną osobą na grupie, która zakłada , że za jakiś czas wymieni sobie
izolacje. Na twoim miejscu wykonał bym tak elewacje by można było ją
szybko
zdemontować wymienić izolacje i ponownie zmontować, to samo bym zrobił w
przypadku okien, poddasza, itp.


OT.
W hotelu Kasprowy w Zakopanym potrafia ukladac i
zrolowac 5cm Gullfibera kilka razy dziennie w skladanej
sciance dzialowej pomiedzy salami konferencyjnymi... :)


Będę w sobotę układał sobie rury kanalizacyjne fi160 w budowanym domku i
mam pytanie co do wyjścia z budynku. Wszędzie w projekcie odejscia od
pionów są robione dwoma kolankami o kącie 45 stopni a przy samym wyjsciu z
budynku jest dane kolano 90 stopni.


kolanko 90 (a dokladnie 87) jest tansze od 2 kolanek 45,
w budynku 2 x 45 jest cichsze - wiec warto zainwestowac
a 90 stopni zakopane kolo domu moze sobie szumieć...


| Witam
| Mam taki plan robię w tym roku parter plus strop + płyta podłogowa. A na
| wiosnę muszę zrobić ściany szczytowe, następnie dach i wykończyć
| mieszkanie
| do września. Da radę?? Czy to już jest bardzo dużo jak na 6 miesięcy??
| Dom
| to parterowy z poddaszem użytkowym. |Wymiary 11x9 metrów + garaż.

Mówi się, że najlepsze momenty na przerwanie budowy na okres zimy są albo
fundamenty (zasypane) albo stan surowy (może być otwarty). Wszystko to
co "pomiędzy" nie jest najlepszym etapem na "zimowanie" gdyż zniszczenia
po
zimie są zauważalne.


Witam.
    Czyli nie da się bez szkody dla budowli zabezpieczyć parteru ze stropem
bez ścian szczytowych na dach? Myłsłem na stropie wysypać piach później
połozyć na to folie i jeszcze raz przysypać piachem bo gdybym położył na
folie kamienie to podarła by się folia i nie było by żadnej osłony stropu
przed deszczem i śniegiem. Teraz miałem zakopane dosłownie paręnaście cm
ławy i przeżyły tak dwie zimy i są ok. Myslałem że strop przysypany czy w
jakiś innny sposób osłonięty też przeżyje zimę. Zastanawiam się tylko nad
ścianami czy nie zniszą się przez zimę nie osłonięte dachem!! a buduje z
Robena poroton 30 P+w.
pozdr
tomekn


Na tak duzej dzialce moze Ci sie to zmiescic. Scieki z budynku trafiaja
poprzez
separtor tluszczu do osadnika gnilnego gdzie nastepuje fermentacja
beztlenowa. Nastepnie rozprowadzane sa w pole rozsaczajace zbudowane z rur
drenarskich zakopanych ok. 80 cm pod powierzchnia ziemi z doplywem tlenu
atmosferycznego
(nie moga byc zakopane zbyt gleboko).
Tu nastepuje rozklad przez bakterie tlenowe.
Rurki uklada sie w odleglosciach ok. 1,5 m od siebie na odcinkach nie
dluzszych niz 15
metrow ze spadkiem rzedu 1%.
Powierzchnia pola rozsaczajacego
dla typowego domku (4 osoby) jest rzedu 60-150 m kw. Wazne sa odleglosci od
budynku mieszkalnego, granicy dzialki i studni.

Wazne jest zeby poziom wody gruntowej byl odpowiednio nisko, min. 1,20 oraz
ksztalt
i powierzchnia dzialki oraz przepuszczalnosc gruntu. Chodzi o to aby woda
mogla swobodnie wsiakac w grunt.
W przypadku mniejszej powierzchni dzialki mozna zamiast pola rozsaczajacego
zbvudowac studnie chlonna. (Utlenianie sciekow odbywa sie w pionie, w tzw.
zlozach
zraszanych).

Scieki nie moga byc zbyt agresywne, aby nie pozabijac bakterii.

Jezeli grunty sa slabo przepuszczalne mozna zbudowac filtr korzeniowy.
Wtedy scieki nie wsiakaja w grunt tylko doprowadza je sie do 'mini-bagienka"
na którym sadzi sie roslinnosc wodolubna (trzcina,tatarak itp). Woda jest
czerpana przez system korzeniowy roslin i oddawana przez liscie do atmosfery.

Zobacz tez na stronach inetowych producentow: Sotralentz,
Nowexpol,Purflo,Wavin,
Ecopartner.

k.


odpowiedzi na  wszystkie nurtujace Cie pytania znaja projektant i
kierownik
budowy,


I co wedlug ciebie wnosza twoje odpowiedzi?

qaz:
Ja mam piwnice do której wchodzi sie od zewnetrznej czesci domu (kawalek
jednej sciany piwnicy jest odkopany i tam sa  drzwi do których schodzi sie
po schodach). Z tego powodu lawa i sciana sa metr ponizej posadzki piwnicy.
Wykonawcy i kierownik budowy kreca nosami, ze to niepotrzebne, ale
projektant sie zaparl i juz (w koncu to nie jego pieniadze, tylko moje...).
Mam czesciowe podpiwniczenie, czego teraz zaluje. Po przeanalizowaniu sprawy
za te same lub niewiele wieksze pieniadze i z wiekszym komforterm
uzytkowania mialbym podpiwniczony caly dom.
Gdyby wszystkie sciany byly zakopane to wystarczylaby posadzka na wysokosci
górnej czesci lawy fundamentowej (pod warunkiem, ze lawa jest ponizej
glebokosci przemarzania). Czyli praktycznie cala sciana fundamentowa jest
sciana piwniczna.
Pozdr.
Krzysiek


Hej!
Kiedys pojawil sie taki pomysl, zeby czerpac powietrze do domu przez
rodzaj wymiennika ciepla zakopanego w ziemi. W zimie sie troche ogrzeje,
w lecie troche oziebi.

Zrobilem wlasnie wykopy pod domek (niepodpowniczony) i mysle, czyby
czasem nie
zrobic takiego wymiennika po domem. Wykop i tak jest dosyc gleboki
(humus itp)
, a w zimie pod domem zawsze troche cieplej niz w ziemi.

Co wy na to?

Artur



Hej!
Kiedys pojawil sie taki pomysl, zeby czerpac powietrze do domu przez
rodzaj wymiennika ciepla zakopanego w ziemi. W zimie sie troche ogrzeje,
w lecie troche oziebi.

Zrobilem wlasnie wykopy pod domek (niepodpowniczony) i mysle, czyby
czasem nie
zrobic takiego wymiennika po domem. Wykop i tak jest dosyc gleboki
(humus itp)
, a w zimie pod domem zawsze troche cieplej niz w ziemi.

Co wy na to?

Artur


Podobno się sprawdza, jak mi powiedział jeden gość, który dwa lata ma coś
takiego. Oczywiście jest to element wymuszonej wentylacji w całym domu.
Dobrze jest tylko pamiętać o alternatywnej czerpni (bezpośrednio z zewnątrz nie
przez glebę) na okres wiosenny, a może i jesienny, gdy ziemia jest zimniejsza
od powietrza.
Pozdrawiam,
Maciek



 naskrobał(a):
Teraz mnie Pan zastrzelił. Jeszcze sie nie spotkałem z
koniecznością dostarczenia uzgodnień z TPSA. ABSURD (a jak nie
chce pan telefonu-wiele osób rezygnuje z TPSA). Co do wodociagow

wiercenie pod wodę (ujęcie własne), natomiast gaz będzie ze
zbiornika zakopanego w ziemi lub stojącego na działce (o ile
działka na to pozwala) do czasu przybliżenia mediów do pana domu.
Co trzeba załatwiać w urzędach by otrzymać ostateczny dokument
jakim jest "pozwolenie na budowę" i czas na te czynnosci może Pan
prześledzić na mojej stronie internetowej:
www.normalnykierownik.pl


Do tych wszystkich uzgodnień, które ma Pan na stronie u mnie w Krakowie
a przynajmniej w tym rejonie gdzie zacząłem budować potrzebne były
jeszcze uzgodnienia z Zarzadu Dróg, musiałem przedstawić projekt wjazdu
z naniesionym ogrodzeniem od strony "ulicy" i bramą wjazdową. Było to w
2000r. Być może mieli plany budowy drogi i taki był wymóg ale od tamtej
pory mam nadal żwir i coraz więcej dziur po każdej zimie, od dwóch
miesięcy doszły wystające dekle od zaworów wodnych a asfaltu jak nie
było tak nie ma :)
A co do terminów, jest chyba coraz gorzej przynajmniej jeśli chodzi o
Kraków. Klient znajomego architekta zaczął załatwiać formalności w
lutym 2003 a pozwolenie na budowę domku jednorodzinnego (projekt
indywidualny) otrzymał czerwiec 2005. Wątpię w opieszałość tego klienta
biorąc po uwagę, że mieliśmy zmianę stawki VAT na materiały budowlane w
maju tamtego roku. Ehh

| Niekoniecznie. Jeżeli jest zrobiony układ ochronny z uziemieniem, wtedy
| przewód ochronny nie łączy się z neutralnym, a wręcz nawet nie powinien
| być łączony.
Rozumiem, że masz na myśli łączenie N z PE za różnicówką?


Nie to miałem na myśli.

Bo formalnie to sieć TNC musi się gdzieś zamienić w TNS i najczęściej
odbywa się to w złączu kablowym - przewód PEN jest tam uziemiony i stamtąd
dalej leci już osobne PE i N.


Chodzi mi o to, że PEN w sieci TN-C oraz PE w sieci TN-S nie uziemia się w
skrzynkach rozdzielczych. Są one uziemiane z jednej strony - zazwyczaj jest
to rozdzielnia.
Zatem należy się zdecydować - albo układ TN-S albo TT
Jeżeli TT to PE podłączamy do uziomu tworząc uziemienie i nie łączymy w
żadnym wypadku z przewodem N.
Jeżeli TN-S to PE łaczymy tylko i wyłącznie z przewodem PEN lub PE, który
dochodzi do mieszkania/bloku/domu i w tym przypadku nie powinno się go
dodatkowo uziemiać.

Na konieć jeszcze jedna, bardzo ważna uwaga: RUR WODOCIĄGOWYCH , GAZOWYCH
ORAZ CO NIE WOLNO JEST UŻYWAĆ JAKO UZIEMIENIA, ponieważ sukcesywnie
wymieniane są one na rury PCV (plastikowe). Jeżeli jest to domek
jednorodzinny i mamy pewność, że w ziemii zakopane są rury stalowe to na
własną odpowiedzialność można je wykorzystać jako uziom, ale w przypadku
budownictwa wielorodzinnego n ie wolno.
W przypadku rur gazowych dodatkowo ze względu na zagrożenie wybuchem.

Jacek "Plumpi"



Na konieć jeszcze jedna, bardzo ważna uwaga: RUR WODOCIĄGOWYCH , GAZOWYCH
ORAZ CO NIE WOLNO JEST UŻYWAĆ JAKO UZIEMIENIA, ponieważ sukcesywnie
wymieniane są one na rury PCV (plastikowe). Jeżeli jest to domek
jednorodzinny i mamy pewność, że w ziemii zakopane są rury stalowe to na
własną odpowiedzialność można je wykorzystać jako uziom, ale w przypadku
budownictwa wielorodzinnego n ie wolno.
W przypadku rur gazowych dodatkowo ze względu na zagrożenie wybuchem.


A jak juz poruszyles temat, to moze cos na temat ekwipotencjalizacji
i zabezpieczen przeciwpiorunowych: powinien istniec _jeden_ zbiorczy
punkt, w ktorym wszystkie instalacje (prad, telefony, tv, gaz, CO,
uziemienie) sa polaczone razem galwanicznie lub przez odgromnik.
Oczywiscie w starym budownictwie i instalacjach dokladanych nie ma
czesto mozliwosci 'wypuszczenia' wszystkiego w jednym punkcie, wiec
w takim przypadku mozna stosowac szyne lub przewod o odpowiednim
przekroju, ktora polaczy kilka punktow.


To "Podhalanin" ma być jeszcze w nowym RJ?


no to wlasnie sie pytam?
moglby byc bo mnie do bytomia pod dom zawozil, jak wracalem z pobytow
wspinaczkowych w Tatrach a tak bym musial sie jeszcze tluc w tramwajach z
katowic (jesli by tylko ornak jezdzil) ;-)

BTW może ktoś wie jaka w tym pociągu zwykle jest frekwencja?


Jechalem 1 maja w jedynce z Zakopanego do Bytomia to na caly wagon bylem ja z
laska, a w dwojkach pare osob! Jechalem 21 czerwca i 13 wrzesnia z Poznania do
Bytomia to akurat wracaly goralki z oscypkowym utargiem, ale oprocz goralek to
frekwencja ewentualnie tylko do ostrowa ;) Chyba ze jakies wycieczki szkolne
sie zdaza...
We wrzesniu to z wojska 'gorale' wracali z nowego sacza, i zakopanego,
zebyscie slyszeli i ch slownik i widzieli ich zachowanie... Nawet musialem
uciec do bagazowki :-)a tak to marnie z ta frekwencja raczej, chyba ze w
wakacje....

Pozdrawiam - kajman



pompa ciepła to stoi na dachu, a topek pisał o ziemi, czyli chyba chodzi o
takie rury zakopane w ziemi co zimą grzeją wodę? <hmmm
ide na google, bo cos mi nie tegez <hmmm


  http://dom.gazeta.pl/dom/1,50821,910868.html
może to pomoże.
Pozdrawiam.




| Dziwie sie frajerom kupujacym cos takiego...
| DF


Jeśli chodzi o mnie to cieszę się że można kupić takić takie materiały.
Na codzień mam mało czasu na swoje hobby (praca,dom). Nie chcę wnikać w
to czy jest to etyczne czy nie, czy powinno być darmowe czy płatne.
Kosztuje to niewiele i myślę że przeciętnego MK stać na te filmy. Szkoda
tlko że nie widać prędkościomierza. Ktoś wpadł na pomysł poświęcił swój
czas, sprzęt - więc czemu mu nie zapłacić .

Chętnie kupiłbym więcej takich filmów, gdyby ktoś miał:
- Katowice - Warszawa (CMK)
- Katowice - Wisła Głębce
- Kraków - Zakopane
- coś z LHS-u z kabiny Gagarina

Gdyby ktoś miał takie filmy to niech napisze.

Praca maszynisty jest ciekawa ale monotonna. Prowadzenie pociągu jest
wręcz usypiające jest bradziej męczące niż prowadzenie samochodu.
Jeszcze pół biedy kiedy się jedzie po nowym szlaku ale gdy setny raz
przemierza się tą samą trasę to mozna nieźle się wynudzić. Nie widzę
prowadzenia pociągu po nieprzespanej nocy albo imprezie.?

Pozdrawiam wszystkich MK
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
--------------
Dawid
--------------


Tam trzeba przesiąść się do pociągu do Krakowa (wyjazd o 23.18),
jesteśmy na miejscu o 6.33; w Krakowie czeka nas ostatnia przesiadka - o
6.35 - do Zakopanego, gdzie dojeżdżamy o 10.10. Bilet kosztuje ok. 60 zł.


2 minuty na przesiadkę w Krakowie ... Zbieganiem między peronami czy bez ?
Omija Kujawy

PKP Intercity uruchomiły pociąg bezpośredni z Gdyni do Zakopanego przez
Iławę - tak więc omija nasz region. Anna Rosiek, rzecznik prasowy PKP
Intercity dodaje, że "tanie linie kolejowe" do Zakopanego jeżdżą przez
Bydgoszcz dwa razy w roku - w okresie ferii w tamtą stronę i po dwóch

- Podróżny z Kujaw i Pomorza dojedzie do Zakopanego z przesiadką w
Warszawie, ale to i tak o dwie godziny szybciej, niż pociąg bezpośredni
lub
autobus - uważa Rosiek. Bilet kosztuje 61 zł.

Dopłata do kuszetki

W okresie ferii do pociągu pospiesznego Przewozów Regionalnych w
Bydgoszczy
jest dołączany wagon sypialny lub kuszetki PKPKlient musi się jednak
liczyć
z dodatkową opłatą za spanie w wysokości ok. 50 zł.

Uwaga! Ceny biletów, które podaliśmy dotyczą dni powszednich. W weekendy
obowiązują specjalne promocje turystyczne i uda się za tą samą kwotę
dostać
bilet w dwie strony.

Agnieszka Domka-Rybka
29 Listopada 2005

--
Zdravim!
Bartłomiej Kacper Przybylski

http://www.last.fm/user/hradec/



tanio to 20-40zl, lub 100zł za domek

np . wiezyca -prywatne domkina wynajem kolo jeziora!


95 zł ze sniadaniem i obiadokolacją
poza tym to jest hotel w wysmienitym otoczeniu a nie obskurna kwatera
za30-40 zł do ktorej jak doliczysz wyzywienie to wyjdzie na to samo a
warunki o WIELE WIELE gorsze
przegladałem ostatnio kwatery prywatne w zakopanym..... żenada, a zrobic
pomieszczenie w dobrym guscie oraz czyste i przejrzyste to nie jest duzy
koszt...



Wykladowca
ostatnio mowil nam ze koszt kompletnej instalacji (czyli zakopane okolo 100m
rur w ziemi + pompy itd) to okolo 25 tys euro.


A na Żuławach, czy w Tatrach?

100 metrów? Ja widziałem jak całe kilometry zakopywali, pod jeden dom.

Konrad



moze mi ktos pomoze. mam zamiar sie wybrac  ale niegcy nie byłem, wiec  ni
e
mam pojecia gdzie znajde jakis domek..?z ppokojem dwuusobowym.. mzoe ktos
cos poleci ?


http://www.zakopane.pl

ale watpie, zeby cos sie znalazlo..
Chyba, ze w jakims hotelu gdzie ceny sa kosmiczne :)
Nie sadzisz, ze troche za pozno ? Rezerwacje sie sklada ciut wczesniej niz t
ydzien przed...


Ja znalazłem pare dni temu w Zakopanem.. 20 zł od osoby za dobe, warunki
super :) ostatnie 3 miejsca. :)
Poszukaj na necie, powysyłaj maile... jest jeszcze troche wolnych miejsc.

Pozdro i powodzenia
Slav

takie akcje sie robi na rok przed :)

|   witam, macie jakies kontakty na domki w gorach zeby tanio wyszlo dla
| studentow?

juz raczej tanich nie znajdziesz




| Witam,

| Czy ktos z was spotkal sie z opinia, ze mieszkania w domach z wielkiej
| plyty nie beda juz drozec i jako inwestycja kapitalu jest wyborem
| beznadziejnym?

ja sie spotkalem z opinia ze po 1 maja mialo prawie nic nie zdrozec....

po prostu opinie wszlkie trza brac z duza rezerwa bo kazdy mowi co mu
pasuje
na dzien dzisiejszy, a w szczegolnsoci wszelkiego rodzaju wielcy
eksperci..

co do samych mieskzan to moim zdaniem zalezy od miejsca i regionu. nie
mozna
uogplniac. tam gdzie sa drogie meiszkania (wawa) juz teraz za podobnie
pieniadze mozna wybudowac dom. wiec zapewne tam mieszkania beda taniec -
szczegolnie tew mniej ciekawych dzielnicach. w inych miejscach polski to
trudno tak na prawde przewidziec.

co do inwestycji kapitalu to najlepiej rob jak kulczyk.. wykup mieszkania
tam gdzie niedlugo bedzie autostrada albo lotnisko..


Z tym sie zgodze, ze eksperci wywijaja nas w trabke za kazdym razem jak
tylko maja okazje. A potem wszyscy sie dziwia.
Co do mieszkan z wielkiej plyty, to hmmm...wystarczy sie przyjzec jaki
procent mieszkan w Polsce jest wybudowana nie z wielkiej plyty. No wiec
niestety wiekszosc stojacych jak narazie to beton a ze zasobów i tak jest za
malo, nikt nie patrzy na to z czego zbudowany jest blok tylko, zwlaszcza w
Zakopanym czy New Targu gdzie mieszkan jest malo, kazdy lapie co jest. Tu
mieszkania schodza jak cieple buleczki a cena porównywalna z Krakowskim
centrum.
Co do strategii Kulczyka, to ....ja dziekuje mieszkac kolo lotniska czy
autostrady...:-)

Pozdrawiam
A.D.



Czy ta droga ma twarde pobocze (taki jakby dodatkowy, wąski pas, który
główne drogi krajowe zwykle mają)? Jeśli tak, to tym poboczem na rowerze
jedzię się bardzo dobrze i duże pojazdy ciężarowe nie przeszkadzają.


To dodatkowe pobocze jest tylko na odcinku kilku km w okolicach
budowanej zapory w Swinnej Porebie.
A ruch na tej drodze jest raczej spory. Zwlaszcza w piatek (w tym dniu
chce jechac kolega). Czesc Slaska wali ta trasa do Zakopanego na weekend
oraz do swoich domkow letniskowych rozlokowanych po wioskach dookola tej
drogi.



Hejeczka,

biorąc po uwagę tegoroczną zimę to pewnie są zbędne.Jednak na wszelki
wypadek możesz mieć, nie jest  to wielki wydatek.

Jeżdżąc do Zakopanego lub w Beskidy z Krakowa przez ostatnie kilka lat
łańcuchy przydały nam się dwa razy, i to za każdym razem wyjeżdżając na
górkę z pod domu w Krakowie ;-) Łańcuchy były chyba Taurusa (jedne z
najtańszych), poldkowi to odpowiadało i śmigał na tą nieszczęsną górkę.


A na które koła zakładałaś?? Bo znajomy kupił i też Poldim nie mógł
wyjechać pod małą górkę do domku - założył "jak wszyscy na przód"
Nic dodać


Pozdrowienia dla właściciela granatowej Bravy, zaparkowanej w niedzielne
przedpołudnie w Zakopanem na Tetmajera, przy "domku z narciarzem" ;)


Upolowałeś Maćka - Halnego :-)

Teo (mieszkający podówczas nieco wyzej)


Hę?
Czemu nie dałeś znać?
Wyjechałem z Zakopca w sobotę...
Wrrrrr...


Witam,

Pozdrowienia dla właściciela granatowej Bravy, zaparkowanej w niedzielne
przedpołudnie w Zakopanem na Tetmajera, przy "domku z narciarzem" ;)


Dziękuję, ale c zyn Twój haniebny, czyli brak zgłoszenia się w zakopiańskiej
rezydenturze pms zasługuje na tuning twojego pojazdu siekierką :P


Nie polecam szymoszkowej, strasznie drogo :-)
Natomiast w Białce jest super, tanio i bez ludzie.
Choć pewnie teraz to nigdzie nie ma ludzi...

pozdr.
Piotr Kaleta

Zegnam grupowiczow do 03.03.2003 mam nadzieje, ze calo i zdrowo z cala
rodzina wrocimy do domku.
Od jutra rozgladajcie sie za mna poz Zakopanem i okolicach- na stoku nie
bede mial na plecach naklejki ;)) ale auto powinno przewijac sie w
okolicach
szymoszkowej.

--
Tomek
Kappa 2.0 20V, LPi, P.M.S



Jak to qrva jest... nasz ZTM na trasach podmiejskich każe kasować za
7.20 PLN (2.40 Wawa, 4.80 poza, a prywaciarzowi, na dłuższej trasie,
opłaca się to samo za 2.50-3.00 PLN... ??? Przecież nikt go chyba nie
finansuje, jak ZTM... ??

Może głupio powiem, ale kiedys szacowałem, że jakby rzeczywiscie koszty
były takie, jak być powinny, etc. To bilety w Wawie mogły by na dzis
kosztować 1.00-1.50 PLN dzienne i max. 2.00 PLN nocne i podmiejskie na
całej trasie. Takiemu PKSowi, czy innym prywaciarzom opłaca sie brać
zaledwie 5 PLN za bilet na trasie ponad 60 km... I to bilet normalny !
Czyli mniej, niż nocny w Wawie ! Gdzie się podziewają nasze pieniądze
???


Przypomniała mi się taka historyjka.  Ze trzy lata temu miałem wolny dzień i
wyrwałem się z mojego Kraqa na narty na Kasprowy. Nie chciało mi się stać w
kolejce do kolejki, wieć postanowiłem być w Zakopcu baaaaardzo wcześnie.
Rezultat: pociąg z Krakowa coś koło drugiej w nocy.

No więc pakuje się na nocny autobus na dworzec (610). I co? Płacę bodajże
wtedy 2 zł za bilet (normalny, bo na nocne ulgowych nie ma), dwa złote za
narty i jeszcze dwa złote za plecak. A potem w kasie na dworcu płacę bodajże
5,50 zł za bilet do Zakopca (50 %, narty i plecak za darmo).

Tak więc trasa dom-dworzec (ok. 5 km) kosztowała mnie więcej, niż
Kraków-Zakopane (ok. 120 km).

Pozdrawiam!
Zulus


SPRZEDAM - w ZAKOPANEM - centrum (główna ulica) dom jednorodzinny.
W tym:
SKLEP - o powierzchni handlowej 50m2.
MIESZKANIE - zajmuje całe pierwsze piętro 56m2.
(pokój - 31m2, hol - 5m2, łazienka - 4m2, kuchnia - 12m2, spiżarnia - 4m2).
Duże trzy piwnice 35m2.
Podwórko z możliwością postawienia garażu.

Tel: (0-58) 551-96-23

                SPRZEDAM - w ZAKOPANEM - centrum (główna ulica) dom jednorodzinny.
W tym:
SKLEP - o powierzchni handlowej 50m2.
MIESZKANIE - zajmuje całe pierwsze piętro 56m2.
(pokój - 31m2, hol - 5m2, łazienka - 4m2, kuchnia - 12m2, spiżarnia - 4m2).
Duże trzy piwnice 35m2.
Podwórko z możliwością postawienia garażu.

Tel: (0-58) 551-96-23

Gorąco wszystkich pozdrawiam.


SPRZEDAM - w ZAKOPANEM - centrum (główna ulica) dom jednorodzinny.
W tym:
SKLEP - o powierzchni handlowej 50m2.
MIESZKANIE - zajmuje całe pierwsze piętro 56m2.
(pokój - 31m2, hol - 5m2, łazienka - 4m2, kuchnia - 12m2, spiżarnia - 4m2).
Duże trzy piwnice 35m2.
Podwórko z możliwością postawienia garażu.

Gorąco wszystkich pozdrawiam.

___________________________________________________________
Wyslano poprzez Fastnews - www.com.pl.  Archiwum usenet.
Szukaj, czytaj, dyskutuj w http://www.com.pl



Obwodnica w Krakowie nie dochodzi ani do wylotu na Kielce, ani na
Tarnow. Trudno tu mowic o obwodnicy. Niech chociaz do Tarnowa sie da
nia jechac, to zobaczymy.


Wystarczy, że da się nią dojechać do Zakopanego. Ruch w tym kierunku ze
strony Tarnowa praktycznie nie istniał (bo wszystko szło przez drogę
98), więc jej wybudowanie powinno zdjąć 1/4 ruchu tranzytowego
(szczególnie w wakacje). I kicha. Okazało się, że dzięki niej, na
zachodzie Krakowa powstają kolejne dzielnice domków jednorodzinnych. Bo
łatwo dojechać. A dzięki temu, że jest ona za daleko, aby przejąć ruch
lokalny, a działkowicze skutecznie zablokowali możliwość zbudowania
rozsądnego przejścia przez Wisłę (bo kasa to jakoś by się znalazła), to
aleje zakorkowały się na amen.

5% ruchu tranzytowego to jest demagogia.


No tak. Statystyka to też demagogia. A wogóle, to samochody są cacy, nie
zajmują miejsca i nie zatruwają środowiska. A ziemia jest płaska i
windowsy się nie wieszają.

Jaki procent ruchu na autostradzie Katowice-Krakow jest do Krakowa, a
jaki dalej? Powaznie pytam. Wie to ktos?


Poważnie odpowiadam:
około 5 % to ruch południe-zachód, kolejne 5% to przelot zachód-wschód,
75% wjazd do Krakowa od Zachodu (koło makro), reszta wjeżdża od
Zakopianki, lub przez Salwator.
Dane z badań studentów PK sprzed roku mniej więcej, dotyczą godzin
szczytu. W nocy zapewne niemal 100% ruchu to tranzyt. Tyle, że jest go
na tyle mało, że możnaby olać obwodnicę.


Moja przyjaciółka w Zakopanem była latem ubiegłego roku. Mieszkała w przytulnym drewnianym domku, około godzinę drogi do centrum, ale polecała mi, bo gospodarze - Agnieszka i Janusz Majerczykowie - są przemiłymi ludźmi i okolica bardzo malownicza. Płacili 15 zł za pokój z prysznicem, TV niet, za to było radio - jak dla mnie idealnie Chcieliśmy sprawdzić tę kwaterę z Promyczkiem na sylwka, ale 2 miesiące wcześniej mieli już komplet gości. Kontakt pod numerami telefonów:
(018) 2019550
i
602 705 117.

Pamiętam pierwsze spotkanie z naszymi gospodarzami w Kościelisku. Wczesniej przez kilka lat zatrzymywaliśmy się w Zakopanem, ale zauroczeni widoczkiem ze strony www. postanowiliśmy (to już cztery lata!) pojechac tym razem tam. Przejeżdżaliśmy przez Kraków i pomyślelismy, że zamiast spędzać tam dwa dni (ale lubimy Kraków ), dojedziemy w Tatry dzień wcześniej-i nie mogliśmy oprzeć sie pokusie. Było już dobrze po 22:00, troche pobłądziliśmy w ciemnościach i zapukaliśmy-dzień wcześniej. A nuż będzie wcześniej wolny pokój? Nasi Państwo potraktowali nas jak najbardziej oczekiwanych gości, pokoik - do tej pory najpiekniejszy dla nas na świecie- czekał, pachniała herbata dla nas. I tak jest do tej pory. Tam spędziliśmy ciepłe i nastrojowe Boże Narodzenie, traktowani jak rodzina, tam latem gawędzimy po wędrówkach patrząc na Czerwone Wierchy. Wiem, że niedługo znowu oworzymy bramę, przybiegnie owczarek Dunaj i wszystko będzie tak, jakbyśmy nigdy stamtąd nie wyjeżdżali. I wiecie co? Mój mąż i ja znaleźliśmy Tam dom. Jeszcze nie jest zbudowany, ale nie ma dnia, żebyśmy o nim nie rozmawiali. Dobrze jest wiedzieć, że znalazło się swoje miejsce.
Może napiszecie, jak Wy poznaliście Tatry? U mnie to będzie już... około 25 lat, od czasu szkoły podstawowej. Pozdrawiam!

czy te ceny zakopiańskie naprawdę są wygórowane ,czy może raczej nasze dochody - zaniżone


Chyba raczej to drugie, niestety...
Wygląda na to, że w Zakopanem będą osiedlać się tylko najbogatsi.

Chciaż, jest chyba też szansa dla tych o mniej zasobnych portfelach:
Innym rozwiązaniem jest kupno starego domu i przeniesienie go na upatrzoną działkę. Stumetrowy dom z bali z okresu przedwojennego to wydatek ok. 15 tys. złotych.


Pozostaje tylko zakup działki .

Zapomniany temat, ale sezon powoli się zbliża

Polecam kwaterę

Jędrysiak, ul. Sienkiewicza 23, Zakopane, telefon 0-18 20-12-674

Od dworca pięć minut, do Krupówek pięć minut, do Równi Krupowej pół minuty a jednocześnie z dala od ruchu, nad potokiem.

Pojechałam tam kiedyś w ciemno i nie żałuję. Dom podzielony na dwa segmenty - w jednym mieszkają właściciele, bardzo fajni ludzie, drugi segment przeznaczony na wynajem (wynajmujący dostaje swoje klucze i jest niezależny). Trzy piętra pod wynajem. Parter i pierwsze piętro (na każdym) - dwa pokoje, kuchnia i łazienka. Drugie piętro - apartament. W pokojach telewizor, czysto, pachnąco. Kuchnia w pełni wyposażona - można nawet ugotować normalny obiad. Łazienka czyściuteńka, ciepła woda zawsze. Miejsca parkingowe na podwórzu.

Zapomniany temat, ale sezon powoli się zbliża

Polecam kwaterę

Jędrysiak, ul. Sienkiewicza 23, Zakopane, telefon 0-18 20-12-674

Od dworca pięć minut, do Krupówek pięć minut, do Równi Krupowej pół minuty a jednocześnie z dala od ruchu, nad potokiem.

Pojechałam tam kiedyś w ciemno i nie żałuję. Dom podzielony na dwa segmenty - w jednym mieszkają właściciele, bardzo fajni ludzie, drugi segment przeznaczony na wynajem (wynajmujący dostaje swoje klucze i jest niezależny). Trzy piętra pod wynajem. Parter i pierwsze piętro (na każdym) - dwa pokoje, kuchnia i łazienka. Drugie piętro - apartament. W pokojach telewizor, czysto, pachnąco. Kuchnia w pełni wyposażona - można nawet ugotować normalny obiad. Łazienka czyściuteńka, ciepła woda zawsze. Miejsca parkingowe na podwórzu.

Hmm... na mnie wywarli złe wrażenie. Czemu?
Zadzwoniłem, żeby zarezerwować pokój. Nie było absolutnie takiej możliwości, nawet gdy mówiłem, że mogę przelać na konto zaliczkę. "Na razie pokój jest wolny, ale jak ktoś przyjedzie to przyjedzie, my nie rezerwujemy".

Po przyjeździe na miejsce najpierw rozmawiałem przez bramę (trochę tego nie lubię) z panem, który twierdził, że pokój jest wolny, ale musi kogoś spytać. Pytał (krzyczał) panią na balkonie, która powiedziała, że pokój jest na razie wolny, ale jest dla kogoś zarezerwowany. Pomyślałem, że może dla mnie (głupi ja), mówię, że dzwoniłem itd. Nawet nie chciała ze mną rozmawiać.

Może kwatera jest fajna, jak już się do niej dostanie. A dostać się trudno, bo właśnie taka fajna. Albo jakoś strasznie wyglądam, że ludzie się mnie boją albo coś

Polećcie mi jakąś kwaterę blisko Tatr Zachodnich - może być samo Zakopane albo nawet wieś Witów.


Krzeptówki Potok 5 i ten dom gdzie możesz wynajać pokoj dla jednej osoby jest dobrze połozony ( chodzi o lokalizację)
Blisko Droga pod Reglami, do wejścia do Doliny Małej Łąki zaledwie kilkadziesiat metrów. Do Doliny Kościeliśkiej, Chochołowskiej możesz dojechać Busem, bądź PKS-em. Przystanek 400 m.
Mnie tam się bardzo dobrze i wygodnie mieszka. Cena noclegu 25- 30 zł.
Gospodarze bardzo sympatyczni. Sprawdzone.

Nastepna jakas mafia po przewodnickiej czy co?


Wiem o czterech - Gosia, Dagomar, Jerry i ja. To co? Zaraz mafia! Natomiast, znowu się chwaląc a raczej wychwalając swój fach, każdy inżynier ma jednak zakodowany wewnętrznie "przymus" racjonalności - maszyna musi wykonywać swoje zadanie, auto jeździć, dom nie walić się, prąd płynąć, droga mieć właściwą geometrię i nie "wyrzucać" na zakrętach itd. I to się jakoś przenosi na resztę. Np. na pomysły rozwiązań komunikacyjnych na obrzeżu Tatr (patrz dyskusje w Tatry rulezz - elektriczka do Kuźnic, Byrcyn, Zakopane i kolejka do Morskiego Oka). Można oczywiście popisywać się radykalizmem i domagać się rozbiórki drogi do Morskiego Oka, chodzenia wszędzie pieszo itd. Wiadomo jednak, że to nie przejdzie i takie pomysły to tylko bicie piany i demagogia. A skoro istniejący stan jest daleki od ideału to trzeba szukać rozwiązań. I każdy inżynier to robi, bo ma to we krwi.

"Stoją przy drogach oferując wolne pokoje, często o fatalnym standardzie. Często sa to dzieci, które całymi dniami wdychają spaliny. Naganiacze byli, są i chyba będą już zawsze.
W poprzednich latach były ich całe tłumy. Naganiacze stali w kilkudziesięciu punktach wzdłuż zakopianki. W tym roku jest ich nieco mniej. W Białym Dunajcu dwie dziewczynki w ciągu godziny znajdują trzy rodziny chętne na wolną kwaterę. Czasem są to noclegi o wysokim standardzie, czasem wręcz przeciwnie. Tak jest szczególnie z naganiaczami na dworcu PKP w Zakopanem. W tym roku i tak jest ich mniej, bo niedaleko zamontowano kamerę."

(http://www.tygodnikpodhalanski.pl)

Zdarzyło mi się jechać w ciemno do Zakopca i przy pomocy naganiaczy znaleźc nocleg. Dom był wprawdzie dopiero co budowany, ale pokoje były spox - nie narzekaliśmy ze znajomymi. Wkurzyło nas tylko to, że facet najpierw zaoferował, że nas podwiezie z plecakami do kwatery, a potem zażądał zapłaty za benzynę... Teraz wolę zdecydowanie wcześniej poszukać jakieś kwatery, bo mam przynajmniej wpływ na to w jakiej odległości się znajduje od PKS-u - mojego głównego środka transportu.

Macie jakieś nieciekawe doświadczenia z naganiaczami tzn. czy korzystając z ich usług trafiliście na naprawdę kiepską kwaterę? Jakie jest Wasze zdanie o tym całym "biznesie"?

Hotelowa rewolucja w Zakopanem
W centrum Zakopanego mają powstać dwa nowe hotele.
źródło - Tygodnik Zakopiański - 2008.07.20

Na miejscu hotelu Gazda, który znajduje się przy Krupówkach poniżej poczty ma powstać zupełnie nowy hotel. Obecny budynek będzie zburzony.



Podobna rewolucja czeka położony nieco dalej, słynny na całą Polskę Dom Turysty. Hotel w ajencję mają przejąć Anglicy. Zapowiada się generalny remont budynku. Być może także i on zostanie zburzony, a na jego miejscu stanie zupełnie nowy hotel.

Dom Turysty powstał w latach 1953-58. Autorem projektu w tzw. stylu "neozakopiańskim" byli: Tadeusz Brzoza i Zbigniew Kupiec. Nosi on im. Mariusza Zaruskiego. Obecnie dysponuje 300 miejscami noclegowymi o różnym standardzie.

No widzę w waszych wypowiedziach panowie dużo poważnych i bardzo mądrych decyzji choć tak na prawdę nikt z nas nie wie co by było po wygranej tak dużych pieniędzy. no życzę każdemu z was takiej wygranej i zachowania przy tym trzeźwości umysłu. sam mam chęć tę kase chapnąć kupić sobie e 60 m5 oczywiście nówke i pojechać nią na wczasy po prostu do zakopanego bo kocham góry, a twierdze o sobie że za mało widziałem naszego kraju żeby tak od razu wybierać się na wielkie eskapady za granice. jak mówią "cudze chwalicie swego nie znacie" . No i nowy domek bym postawił to na pewno.

POZDRAWIAM

Mój rekord to trasa Kraków-Budapeszt-Kraków, zwykły Shellowski ON, opony zimowe 185/65 R14, temperatura +30 stopni. W sumie równe 900km, po 2 stopy w każdą stronę (po 5 minut na każdej granicy). Spalił 4,9 l/100km. Średnia prędkość 100km/h. Auto było jeszcze służbowe. Miało zepsutą klimę więc non stop uchylone okna.

Dzisiaj Kraków-Zakopane-Kraków + jazda po okolicach. 3 osoby na pokładzie i trochę dupereli w bagażniku. Razem 223km. Shell V-power Diesel, 6,13 l/100km. Przy czym teraz mam oponki 195/60 R15 czyli 3% większa średnica i szersze. Ale letnie W związku z tym rozmiarem licznik trochę kłamie. Jeśli by to wziąć pod uwagę to powinno być 5,9 l/100km.
Prędkości w granicach 110-140km/h na odcinkach dwupasmówki, 90-100 na reszcie (mały ruch). Bez zatrzymywania. W tamtą stronę klima na max, z powrotem zamknięte okna, bez klimy. Sam nawiew na 1.

Maksymalne spalanie jakie zanotowałem to but po mieście (zaraz po zakupie auta , kilka prób na światłach, pas starego lotniska w Czyżynach itp). Wyszło 7,81 l/100km

Jak na razie norma po mieście (na szczęście na trasie dom-praca omijam centrum i korki) to ok. 6,5 - 7 l/100km

Co do trasy, to po prostu zobacz którędy bliżej. Bo przez Łódź przejechać to jest masakra. Od Poznania masz autostradę, Od Łodzi masz Gierkówkę. Da się jechać ale Zgierz i Łódź to makabra.
Trasa przez Wrocek też ma wadę - od Poznania do Wrocławia. Od Wrocławia się już leci elegancko do samego Krakowa (płatna A4 K-ce-Krk wreszcie przejezdna).
Od Krakowa "zakopianka" w dużej części dwupasmowa, potem już po staremu ale korki się tworzą dopiero od Poronina.

Co do łańcuchów, to ja w ogóle nie jestem przekonany.
Zakopane to nie alpy...
Całą drogę masz odśnieżoną aż do Zakopca i na 100% nie są Ci łańcuchy potrzebne (chyba, że jedziesz TIRem pod górę).

A po samym mieście nawet jak pada to i tak da się jechać bez problemów. Oczywiście jak się umie (znaczy nie rusza z jedynki z gazem w podłodze).

Chyba, że masz domek wynajęty pod lasem i będzie mega zima albo się na Gubałówkę samochodem wybierasz. No to wtedy sobie kup.
Jeśli chcesz po prostu dojechać do centrum Zakopca i potem wrócić do domu, to szkoda kasy.
Zimówki i rozsądek wystarczą.

Takie jest moje zdanie. Tyle, że ja mieszkam na południu od urodzenia i dużo czasu spędzam w górach.

ZAiKS-owi grozi bankructwo - donosi "Gazeta Wyborcza". Stowarzyszenie Autorów ma do zapłacenia sporo zaległego podatku VAT.
"Będziemy zrujnowani. To koniec organizacji o 90-letniej tradycji" - mówi na łamach gazety prezes stowarzyszenia kompozytorów, Edward Pałłasz.

W październiku 2007 roku, urząd kontroli skarbowej zażądał od ZAiKS-u 70 mln złotych. To zaległy, 22-procentowy podatek VAT, którego Związek Autorów i Kompozytorów Scenicznych nie płaci od trzech lat. Zaległości, wraz z odsetkami mogą jednak dzisiaj wynosić aż 300 mln złotych.

"To więcej niż rocznie wpływa do kas ZAiKS-u tytułem tantiem i licencji na prawa autorskie. Zagrożony jest majątek organizacji: sześć domów pracy twórczej w Konstancinie, Zakopanem i innych atrakcyjnych lokalizacjach oraz Dom pod Królami w Warszawie, w którym mieszczą się biura stowarzyszenia" - czytamy w gazecie.

Na pytanie, dlaczego ZAiKS nie płaci podatku, Edward Pałłasz tłumaczy: "Nie jesteśmy przedsiębiorstwem, ale stowarzyszeniem autorów nienastawionym na zysk. Działalność artystyczna jest w świetle obowiązujących przepisów zwolniona z podatku VAT".

Innego zdania jest niestety Ministerstwo Finansów, uznające ZAiKS za podmiot gospodarczy.


Hura

No to ja polecę Czechowice-Dziedzice. http://www.jezuici.pl/drczdz/index.php Nie dlatego, że mam najbliżej, bo mam bliżej Zakopane i Dom na Górce, czy Blizne i s. Zawierzanki. A w Czechowicach poprostu byłam i już. No i jadę za niespełna dwa tygodnie znów. Więc przy okazji proszę o westchnięcie w intencji światła Ducha Świętego

Na imię mam Wojtek
Serdecznie witam wszystkich napaleńców aktywnego wypoczynku we własnym mobilnym domku. Jestem tu nowy na forum lecz nie nowy w tej rodzinie. Przgodę z przyczepą i Automobilklubem Warszawskim rozpoczołem 14.02.1979r i od tego czsu wypoczynek jest dla mnie tylko we własnej przyczepie. Przyczep było wiele, bo apetyt rośnie. Każda dawała mi wiele radości i niezapomiane chwile. Będę systematycznie dzielił się własnymi doświadczeniami bo do obecnej chwili byłem tylko czytelnikiem tego zacnego forum. Obecnie mam Hobby 440 De luxe, w mażeniach po wakacjach rozglądam się za nowym Knausem Sudwind 450 FU. Za kilka dni jadę z rodziną do Łeby. W czerwcu byliśmy w Zakopanem na kempingu pod krokwią.

My wrzuciliśmy pieniążki na konto oszczędnościowe, nie było ich aż tyle, żeby kupić za nie działkę, ani tym bardziej domku. Póki co, niech sobie leżą i nie kuszą, bo wiadomo, można by było kupić autko, czy wyjechać na egzotyczną wyprawę, ale po co, jak później mogą się bardziej przydać:)
Część z tego, co dostaliśmy zapłaciliśmy za zdjęcia, film i zespół i resztę tego, co zostało za salę, no i poszaleliśmy w Zakopanem
No a reszta, wiadomo, na konto, bo fundusze i długoterminowe lokaty przy obecnej sytuacji na rynku raczej były ryzykowne...

TomTom bazuje na TeleAtlas. A ten nie ma zbyt aktualnych map i tu jest najprawdopodobniej przyczyna stanu rzeczy.
W większości przypadków zmiany na drogach nie są wprowadzone pomimo, że występują one już nawet od kilku lat. Same próby ingerencji nie pomagają. Osobiście przesyłałem do TeleAtlasa kilka poprawek z Googli, zaznaczając gdzie są zmiany. Bardzo łopatologicznie i estetycznie i dalej nic...
Nie wiem, czy ktokolwiek z pracowników tej szacownej firmy choć raz jeździł na bazie swoich map po Polsce?
Jako przykład podam własny przypadek, kiedy to jechałem drogą na skróty w pobliżu mojej miejscowości i sugerując się mapą 725 (ta poprzednia) dojechałem do miejsca, w którym zamiast drogi jest brama wjazdowa na czyjąś parcelę, a wg GPS droga biegnie przez dom na tej parceli. A jeśli byłbym turystą a zamiast domu byłoby jezioro, a ja jechałbym w nocy? Był ostatnio taki przypadek, kiedy to bus wjechał do jeziora, bo droga asfaltowa kończyła się w jeziorze, bus jechał w nocy, była gęsta mgła. Dzięki Bogu nikt nie utonął...
Obecna technika umożliwia chyba korekty na bazie zdjęć lotniczych czy satelitarnych? Nie wierzę, że tego nie da się sprawdzić? Jak można powielać wciąż te same błędy lub popełniać kolejne przy usuwaniu poprzednich?
Przykład ze zmianą ograniczenia prędkości. W wersji 815 zamieniono brak ograniczenia na 90km/h w terenie zabudowanym (miasto), gdzie od wielu lat jest 50km/h i jest to droga krajowa 28 w kierunku Zakopanego, to chyba nie jest gafa, tylko pop prostu brak odpowiedniego nadzoru nad osobami pracującymi przy mapach? Moim zdaniem to jest obciach i firma TeleAtlas powinna się wstydzić takich zachowań! Jestem kolejny raz zawiedziony...

Pare lat temu w większości szlajałem się po Tatrach. Polecam krótki aczkolwiek widokowy spacerek: Początek szlaku się zaczyna przy parkingu ze szlabanem dla samochodów. Miejsce - początek "asfaltówki" nad Morskie Oko. Przy szlabanie idziemy w prawo kierunek Gęsia Szyjka - tam przerwa na skałkach i podziwianie przecudnych widoczków na Tatry. Niedaleko w dolince jest przepiękny zabytkowy kościółek "Królowej Tatr" gdzie o ile pamiętam były "dmuchane" zabytkowe organy które były w 100 % sprawne (sprawdzałem:) ) Potem można zejść do asfaltowej drogi i pokicać do Zakopanego. Ja robiłem w ten sposób że zostawiałem autko u znajomego górala i szwendałem się przez pare dni po górskich szlakach...ech cudo. Ostatnimy czasy szwendam się po Beskidzie Żywieckim,mam swoją "bazę wypadową" w Zawoi czyli domek let. i się cieszę jak dzidziuś mogąc poszlajać się po górach. Góry Świętokrzyskie również są fajniuśkie już nie wspomnę o Łysej Górze i klasztorze na Świętym Krzyżu z "kolekcją" zmumifikowanych zakonników i prawdopodobnie Jeremiego Wiśniowieckiego. Mówię "prawdopodobnie" gdyż do tej pory fachury się spierają czy to faktycznie on ci jest

Wakacje zbliżają się wielkimi krokami... Czy wiecie już gdzie poślecie swoje pociechy na wakacje? Może macie już jakiś pomysł na to co zrobić w tym letnim czasie ze swoimi uzdolnionymi (każdy brzdąc jest wszakże artystą:)) malcami? Jeśli nie, polecam oddać dzieciaki w ręce pedagogów Studia Teatru Muzyki i Tańca, którzy organizują już w lipcu (4-17 lipca 2008) obóz artystyczny dla dzieci i młodzieży w miejscowości Murzasichle (niedaleko Zakopanego). W programie warsztaty taneczne, aktorskie i wokalne, cena niezbyt wysoka - 870 zł. Zapewniają nocleg, wyżywienie, wykwalifikowaną kadrę, wyżej wymienione zajęcia i mnóstwo dodatkowych atrakcji.
Kontakt:
Studio Teatru Muzyki i Tańca
Dom Kultury Kolejarza
ul. św. Filipa 6, 30-150 Kraków
tel.: 012 634 59 50 - wt.,cz., pt.: w godz.: od 17 do 19
tel. kom.: 0502 149 678, 0501 286 098
www.stmit.boo.pl
Pozdrawiam

INFORMACJE OGÓLNE W obozie sportowym mogą wziąść udział wszystkie osoby bez względu na wiek, płeć, poziom zaawansowania i wytrenowania, itd. Zapraszam głównie osoby, które trenują sporty uderzane MuayThai, Boks, Kickboxing, K-1. Będzie to dla Was pierwszy cykl przygotowawczy budujący formę ringową na wiosnę 2009 r. Zapraszam również osoby, które chcą spędzić urlop w górach. Jednym słowem możecie zabrać swoje koleżanki lub kolegów, które chcą z Wami jechać. Z punktu widzenia sportowego polecam dwutygodniowy pobyt, gdzie będą dwa treningi dziennie praktyczne i jeden teoria, trzy posiłki dziennie(wysokokaloryczne dla sportowców), pobyt w aquaparku,kulig, opieka trenera, zakwaterowanie domki ogrzewane 2,3,4 osobowe to wszystko wliczone w cenę. Pierwszy tydzień trenujemy w jednej grupie drugi tydzień będzie podział na podgrupy w zależności od zaawansowania. Spotykamy się wszyscy 16 luty godz.16.00 Dworzec PKP Zakopane. Dwutygodniowy pobyt kończymy 1 marca 2009 po śniadaniu, obiad jako prowiant na wynos. Jest możliwość tygodniowego pobytu, ale postarajcie się na dwa tygodnie jechać. W razie pytań śmiało dzwonić do mnie. Zapraszam. Artur Krakowiak ONE WORLD ONE FIGHT RingTAK,UlicaNIE

Witajcie jestem tu pierwszy raz i bardzo mi się podoba - tak jak wszystko co ma związek z Tatrami. Ja tak z trochę innej beczki. Co roku jeździliśmy z mężem w Tatry. W tamtym nie mogliśmy bo urodził nam się synek. Chcemy w tym roku nadrobić zaległości. Planujemy wyjazd na przełomie maja i czerwca - bo tak nam się wydaje, że będzie jeszcze w miarę spokojnie. Mamy plan - Gubałówka, Ścieżka pod Reglami i Dolina Chochołowska - raczej nic więcej chyba, że ktoś coś poleci - są dwa powody - synek będzie miał wtedy 12 - 13 miesięcy i do tego pies - a to są miejsca gdzie jak jak się dowiadywałam z IT w Zakopanem gdzie z pieskiem na spacer spokojnie iść - a trasy lekkie więc i mały może pierwsze kroki stawiać, ewentualnie ze spacerówką. Chodzi nam głowie by synek łykną górskiego powietrza - bo to rewelacja na wzmocnienie odporności. Mamy problem z miejscowością. Zawsze wybieraliśmy Zakopane, Kościelisko, ale słyszeliśmy, że z takim brzdącem lepiej jakąś inną miejscowość - nieco niżej położoną np. Bukowina (chociaż różnicy w położeniu raczej nie ma). Co o tym sądzicie? Szukamy domku lub pokoju- gdzie będzie mało innych gości, ogród - teren ogrodzony, żeby i pies i synek mogli spokojnie pobrykać - gdzie będzie sympatycznie i w miarę tanio bo chcemy na dwa tygodnie jechać.

Ja z rodziną zatrzymujemy się na Polanie Zgorzelisko. Mieści sie tam górna stacja kolejki Małe Ciche. Ostrzegam tylko rzetelnie że jest to bardzo bardzo cicha miejscowość zwłaszcza latem. Zimą odwrotnie ruch jak na Krupówkach.
Na Polanie znajdują się dwa domy oraz trzysta metrów dalej hotel Tatry także naprawdę ruch malutki. Będąc na początku lipca byliśmy jedynymi gośćmi także było zarąbiście. Mieszkaliśmy u Stasi Żegleń. Druga chałupa po prawej. Jedzonko we własnym zakresie, ale jest jadalnia, lodówka itp. Chyba że ktoś ma ochotę to można zamówić jedzonko u gospodyni. My załapaliśmy się (chyba ostatni raz) na noclegi w starej chałupie góralskiej. W zeszłym roku górale postawili nowy czytaj betonowy dom także w tym roku pewnie już w murach będzie spanie (no może dla stałych klientów dadzą pospać w skrzypiącym domu).
A najważniejsze: z Polany Zgorzelisko nigdzie nie jest blisko
-do Zakopanego ok 15 km
-na Łysą Polanę ok 10 km
-do Małego Cichego 20 km samochodem lub 1500 m po stoku w dół.
Także jedzonko trzeba mieć w zapasie.
Są dwie gospody ok 100 metrów. Tylko nie zawsze otwarte poza sezonem.
Ceny dla stałych klientów są z rabatem. A za pierwszym razem cena za dorosłego 30 zł noc i 10 za dziecko. Zimą ceny są wyższe.
I NAJWAŻNIEJSZE:
TAKIEGO WIDOKU NA TATRY WYSOKIE O PORANKU POZAZDROśCIć
http://www.olaieryk.repub...gorzelisko.html

ODPOWIEDZI KONKURS nr 13

1. Płaczliwa Skała --- 2142 m.npm.

2. 70 dni, 0.28 ha.

3. piętro regla dolnego 700-1250

piętro regla górnego 1250-1550 (czasami 1560)

piętro kosodrzewina 1550-1800

piętro alpejskie (hale) 1800-2300

piętro subniwalne (turniowe) 2300-2499

4. Przysłop Miętusi:

- czerwony – do Nędzówki;

- niebieski – w dół do Gronika, w górę na Małołączniak;

- czarny – Ścieżka nad Reglami kierunek wschodni do Doliny Małej

Łąki, kierunek zachodni do Doliny Kościeliskiej

5. Postać misia (niedźwiadka) – Dolina Chochołowska.

6. Domek myśliwski przy Ścieżce nad Reglami między Doliną Małej Łąki

a Przysłopem Miętusim, zbudowany w czasie okupacji dla burmistrza

Zakopanego.

7. 1908 r. im. Stanisława Staszica.

1. pn-zach 2499

środkowy 2503

pd-wsch 2473

pierwszego wejścia dokonał Eduard Blásy i Jan Ruman w 1840 r.

Wyniki konkursu:

1. Leszek - 19.5 pkt.

2. Mar-Jed - 19 pkt.

3. Tomi - 17.5 pkt.

4. Karolina K. - 17 pkt.

5. Świstak - 15.5 pkt.

6. Lilia - 14.5 pkt.

7. Sebastian - 14.5 pkt.

Gratuluję wszystkim uczestnikom poprawnych odpowiedzi i zapraszam do kolejnego konkursu.

hejka

przepraszam za dłuższą nieobecność ale jakaś zaganiana ostatnio jestem
niestety się rozchorowaliśmy i musimy siedzieć w domku więc mam więcej czasu na forum
Dawid ma zapalenie oskrzeli,Milenka krtani ja też nic lepiej w dodatku pogoda pod psem leje i zimno
Ale jest też dobra wiadomość mój M zrobił mi niespodziankę i zarezerwował nam pokój w pensjonacie w zakopanym jedziemy w lipcu na tydzień z Dawidem a Milenka zostaje z babcią
z umiejętności nadal stoimy w miejscu,Milenka nie siedzi sama i nie chodzi,ale lubi stać na nóżkach i w chodziku idzie do tyłu
postaram się częściej zaglądać,mam nadzieję że wybaczycie
miłego dnia

hej no wkońcu mnie forum "wpuściło"

Betty bardzo się cieszę że jedziesz do M,odpoczniesz i się troszke sobą nacieszycie
co do rozłąki z Piotrusiem to napewno dasz radę mnie to czeka w lipcu,mój M zrobił mi niespodziankę i zabiera nas na 7 dni do zakopanego ale dla Milenki to żadna atrakcja,za długa droga i wogóle babcia się zdeklarowała żee wezmie specjalnie urlop by się nią zająć już się nie mogę doczekać

No i sto lat dla Piotrusia i Nikoli

Gosiu wyimprezuj się póki możesz

Maniolek ja tam w takie rzeczy nie wierze,mam mojego orbitreka i nie ćwiczę,chudnę od samego patrzenia ale kupiłam sobie krem ujędrniający pośladki i brzuch i powiem wam że smaruję 5 dni i widzę polepszenie

dla chorych dzieciaczków duża buzka,i łączę się bo Dawid też chory,dziś od rana ma mega kaszel,ja też zawalone gardło teraz czekać tylko aż Mili załapie,już rano w aptece byłam,trzeba zabic zarazę póki dopiero wyłazi,może się uda

dobra idę ogarnąć chatkę wpadnę potem bo dziś jestem uwięziona w domku więc będę mieć więcej czasu na internet

tak sobie czytam to forum i raz sie uspokajam a raz stresuje:(chyba juz sie o to pytalam ale czy mozliwe jest zagniezdzenie jajeczka po 32h od stosunku?? <w 11 dniu cyklu wpadka, cykle 25-28 dni> bylabym spokojniejsza gdybym wiedzia ze wszystko sie wydarzylo przed owulacja, ale sama niewiem. Po zarzyciu escapelle wystapil bardzo gesty sluz. co to ozn? no pewnie zaczelo dzialac, ale czy doszlo do zaplod i teraz hamuje zagniezdzenie???

ps. tak troszke dobiegajac od tematu, wszystko wydarzylo sie na wypadzie do zakopca<pekla gumka>, co lepsze znajomym z ktorymi bylismy przydarzylo sie to samo, tej same nocy i prawie o tej samej godz.!!!jakies fatum nad naszym domkiem bylo, albo babcia odprawila jakies czary:) takze wniosek:omijac w Zakopanym domy z czerwonym dachem:D <to tak w ramach rozluznienia>

Witajcie!
Poszukuje jakiegoś taniego (do 40zl za osobe - najlepiej tansze) domku lub pensjonatu - cos taniego dla dwoch osob - doroslych. Na pobyt okolo 3 dni - wlasnie w Zakopanym mniej wiecej w miesiacach lipiec - sierpien. Znacie jakies "mozliwe" propozycje, gdzie mozna wypoczac za nieduze pieniadze?? jesli tak to piszcie co wiecie o takich mijscach lub podajcie mi namiary - z gory wielkie dzieki wszystkim!!:)
pozdrawiam - Angelina

Bartek nie rob ludzi w ch**a som wiesz ze jademy do dom okolo 40 minut i do nos to jest lajt 8) dlatego nalezy sie szacunek takim ekipa min. jak FCD czy FC Zakopane :lol: bo maja trocha dluszczo droga do dom jak my ... :wink:

PS Bartek po szpilu zawsze stoi pierwszy na przystanku :lol: :lol: :lol:

O nie, nie !
Bardzo poważnie i odważnie operujesz faktami, robiąc z nich argumenty, ale niestety troszkę je naginasz.

Dopiero od roku mieszka w Poroninie, gdzie jego rodzina wybudowała dom. Nie dziwie się - ceny nieruchomości w Zakopanem są na pewno wyższe niż budżetu klubów z naszej ligi - nawet tego z Poronina.

Ludzie...ale inteligentne posty...

Gdybym sie przejmowal tym ze prawie codziennie widze czarnego kota przebiegajacego dorge(u sasiadow), tym ze nie mam czasu dla nikogo, tym ze spioe 6h na dobe, tym ze Zakopane jest bardziej oblezane przez wycieczki niz Torun, tym ze ludzie pija i pala gdzie chca i kiedy chca... to bym nie mial czasu zaparzyc herbaty i i powiedziec do kazdego i wszystkiego ze mi to zwisa.

Nie przejmujmy sie bzdurami rozumiem ze kogos z rodziny smiertelnie pobito, spalono dom, eksmitowano na ulice, pozbawiano srodkow do zycia...ciotka umiera na raka, siostra tym razem przedawkowala...ehhh...

P.S Ktos ma chwilke i pojdzie jutro za mnie na pogrzeb wojka?

P.P.S Wasze problemy to nie problemy...

--
Tylu zywych a tak malo czasu...

W Krakowie jest zawsze fajnie... a jak już ktoś ma dość Krakowa, to w góry jest blisko, i zawsze można dalej dobrze się bawić już w górach (np. Zakopane i okolice)
Więc wachlarz rozrywek jest szeroki

chłopie!! co tak pędzisz? za chwilę gotowyś obcej babie (znaczy się nięwątpliwie wspaniałej dziewczynie) zakwaterowanie we własnym domku!!

KURWA.
Co to madafaka jest?
Wychodzi na to, że z biologii będę miała ponad 10 GRUBYCH książek. I do tego mam jakieś gazety naukowe czytać.
Że niby co? O___O

Ja chcę do Zakopanego. Do moich skoczków. Chcę znowu koczować pod domkiem austriaków, i chcę im machać. i chcę żeby schlieri znowu to zrobił.
i w ogóle, w ogóle...

Ja odkąd pamiętam na Święta było Nas zawsze od 10 osób w zwysz A to czasem rodzice męża cioci i jego rodzeństwo spędzała z Nami Święta...czasem też Jego rodzice...ale dobrze bo przynajmniej wesoło U nas też jest zawsze 12 dań..Ale jest w mojej rodzinie jest pewna tradycja....
Po wspólnej modlitwie z odczytaniem fragmentu narodziń Pana Jezusa z Pisma Świętego Mamy taką tradycję, że każdy macza w soli i miodzie czosnek....i mówi się takie coś (tylko teraz nie pamiętam może jak mama z pracy wróci to tu napisze jeszcze ) Jemy kolecję śpiewamy kolędy....a potem rozpakowujemy prezenty ...Zazwyczaj Święta były u siostry mojej mamy bo ma największy dom Żeby się wszyscy pomieścili A w tym roku jedziemy do Zakopanego...i będzie nas conajmniej 19 osób Ale ja i tak się cieszę...bo strasznie kocham Święta i tą cała atmosferke Ahh!! Noi oczywiście sianko na stole Świątecznym i jedo miejsce puste na wypadek jakby ktoś głodny zapukał do drzwi...Często chodzimy całą rodzinką na pastorkę...czasem tylko jak chcę nam się strasznie spać to nie idziemy

Pewnie jeszcze tutaj coś napiszę Ale odrazy chę Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia..miłych spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego roku!!!! A! Noi udanego sylwestra

ZAiKS na skraju bankructwa?
ZAiKS-owi grozi bankructwo - donosi "Gazeta Wyborcza". Stowarzyszenie Autorów ma do zapłacenia sporo zaległego podatku VAT.
"Będziemy zrujnowani. To koniec organizacji o 90-letniej tradycji" - mówi na łamach gazety prezes stowarzyszenia kompozytorów, Edward Pałłasz.

W październiku 2007 roku, urząd kontroli skarbowej zażądał od ZAiKS-u 70 mln złotych. To zaległy, 22-procentowy podatek VAT, którego Związek Autorów i Kompozytorów Scenicznych nie płaci od trzech lat. Zaległości, wraz z odsetkami mogą jednak dzisiaj wynosić aż 300 mln złotych.

"To więcej niż rocznie wpływa do kas ZAiKS-u tytułem tantiem i licencji na prawa autorskie. Zagrożony jest majątek organizacji: sześć domów pracy twórczej w Konstancinie, Zakopanem i innych atrakcyjnych lokalizacjach oraz Dom pod Królami w Warszawie, w którym mieszczą się biura stowarzyszenia" - czytamy w gazecie.

Na pytanie, dlaczego ZAiKS nie płaci podatku, Edward Pałłasz tłumaczy: "Nie jesteśmy przedsiębiorstwem, ale stowarzyszeniem autorów nienastawionym na zysk. Działalność artystyczna jest w świetle obowiązujących przepisów zwolniona z podatku VAT".

Innego zdania jest niestety Ministerstwo Finansów, uznające ZAiKS za podmiot gospodarczy.

Zródło: Onet.pl

Od siebie dodam: W końcu. Od dawna powinni już zamknąć tą "agencję przyjazną artystom".


| Pozostaje jeździć czołgiem... tam nie ma szyb, a i blacharką się nie
| za bardzo trzeba przejmować ;)))

Niestety, takie społeczeństwo, tak wychowane. Coś leży, widać, to sobie
wezmę. Ostatnio byłem we Włoszech, w małej miejscowości pod Mediolanem.
Tam ludzie zostawiają samochody w nocy z uchylonymi szybami (to ze względu
na temperaturę) na ulicy i nikt nic nie kradnie. A u nas?? Jak dobrze nie
zabezpieczysz auta to szybko zmieni własciciela. Zostawisz coś na
siedzeniu, to też szybko zniknie.

Istnieje też drugie podejście, pesymistyczne, po co zabezpieczać jak i tak
ukradną, a jak nie ukradną to zniszczą. Może wogóle zostawiać auto
otwarte, radio z panelem, kluczyki w stacyjce. Ciekawe jak parkują ludzie
w samochodach cabrio??

Wkurza mnie to, że człowiek odkładał długie lata na coś, co sobie
wymarzył. A jak już kupił, to musi się bać, czy mu nie ukradną, czy nie
zarysują itp. Boze, co za kraj, co za ludzie....

Bez urazy, nie dotyczy się to całego społeczeństwa, tylko tych p....
złodziei.


W Polsce nie jest też tak beznadziejnie. Ostatnio miałem z żoną niezły
ubaw. W Zakopanem szliśmy ulicą i patrzyliśmy kto zostawia radia w
samochodzie. Okazuje się że miejscowi nawet radia z CD zostawiają. Nasza
gospodyni któregoś razu zajechała pod dom samochodem a my właśnie
wychodziliśmy i zauważyliśmy że zostawiła torebkę, no to krzyczymy za
nią ze torebka, a ona że tylko na chwilę i nic się nie stanie :) Spróbuj
w Wawie zostawić coś w samochodzie nawet pod domem :)
Poprostu są miejsca i miejsca...
Pozdrawiam



Strona gospodarstwa agroturystycznego przy puszczy białowieskiej.

Łot du ju fink? ;)


Bida. Nie wiem czy moje uwagi są reprezentatywne ale sam często
korzystam z kwater i wiem co mnie wkurza na stronach. Więc jedziem:

Brak zdjęć domu. Te co są pokazane są małe i np. kuchnię widać od
połowy. Ze zdjęć wynika, że do wynajęcia jest tylko jeden pokój.
Uwierz mi. Nigdy nie zadzwonię na kwatery gdzie nie można ich najpierw
dokładnie obejrzeć. Np. jest zdjęcie stołu w ogrodzie ale już nie ma
widoku z okna sypialni! Zdjęcia nie muszą być "artystyczne". Ważne,
żeby pokazywały co interesuje turystów - co jest za płotem, czy pod
oknami nie przebiega jakaś ekspresówka etc.

Flash - zrezygnuj. Jak już chcesz koniecznie to daj w nagłówku. Do
k.rwy nędzy - pozwól mi wysłać linka bezpośrednio do zdjęć w mailu!
nie będę pisał do swojej drugiej połówki: wejdź w menu, później
zdjęcia, dom i 3 fotka na prawo. Dla ciebie to może nie dużo pisania
ale pamiętaj, że szukając kwater przeglądam co najmniej kilkanaście
stron - jeśli twoja będzie upierdliwa zrezygnuję. (chociaż był jeden
wyjątek - wacówka w szklarskiej porębie - strona beznadziejna - no,
ale to nie ja szukałem wtedy).

napisz więcej o miejscowości. Narewka to nie Zakopane, Kraków czy
choćby wymieniona Szklarska - ja pierwszy raz słyszę. Jeśli mam tam
jechać, żeby popływać kajakiem to już wolę do Rucianego pojechać -
bliżej. Np. zdjęcie - las. Las to w Warszawie jest Kabacki. Tam chyba

ostatnich takich miejsc w Europie. Żubry, wilki i chyba nawet kilka
niedźwiedzi. Masz też zdjęcie zalewu który "jest dobrym miejscem dla
plażowiczów" - gdzie zdjęcie plaży? Nie bój się dawać dużo informacji.
To, że dla Ciebie coś jest normą, nie oznacza, że jest normą dla
mieszczucha jak ja.

znowu flash - brak obsługi wstecz - AAARGHHHH!

czy do każdego łóżka przydzielony jest osobny kot? :)

od strony techniczno/kodowej jest do dupy ale to pewnie inni napiszą.


W firmie mamy duza aplikacje bazodanowa. Otrzymalem od innej firmy plik
xsd.


Wrrrr. xsd czy xml?

zawarty w pewnym okreslonym elemencie. Ten inny plik - tak ich
zrozumialem - ma powstac
wg wytycznych w xsd - a ze plik xml wygenerowany z naszej aplikacji jest


Znaczy z jednego pliku xml trzeba zrobic inny plik xml, czy do istniejacego
dodac jakies wezly/teksty/atrybuty (bez zmiany przestrzeni nazw)?

dosc
obszerny (ponad 2 MB danych) to nie wyobrazam sobie recznie go edytowac.


2 MB na sztuke xmla to nieco za duzo, no ale czasami trzeba (a czasami nie
warto dyskutowac).

Na podstawie wlasnej wiedzy domyslilem sie, ze mam tego xmla powiazac z
ich
xsd aby otrzymac "poprawny" plik wynikowy. Prosze, napisz co o tym
sadzisz.


W kwestii formalnej: nie ma czegos takiego jak powiazanie. Jest zgodnosc z
zadeklarowana przestrzenia nazw.

Generalnie:

1. Przy takim duzym pliku nie wierzylbym w narzedzia, ktore samo to zrobia.
Tym bardziej narzedzia bezplatne.
2. Jezeli zmienia sie przestrzen nazw (a wiec struktura i - prawdopodobnie -
typy danych jako-takich) to narzedzia pozwalajace na zautomatyzowanie
procesu sa koszmarnie drogie, a kolejnym znacznym kosztem jest ich
okielznanie.
4. Generalnie takie numery (przy zmianie przestrzni nazw) robi sie
transformacjami - i tutaj w zaleznosci od czasu.budzetu mozna je albo na
sztywno machnac, albo naukowo - korzystajac z jednej i drugiej chemy oraz z
zasad mapowan pomiedzy nimi.
5. _Czasami_ wystarczy DOM (jezeli roznice pomiedzy we i wy sa nieznaczne,
powiedzmy do kilku procent struktury/tresci).

Bez konkretow nie da sie udzielic wiazacej (lub chocby sensownie
naprowadzajacej) odpwiedzi.

A nie jest to miejsce na tak obszerne konkrety. Zreszta znajac zycie ani
twoja ani ta ona zewnetrzna firma nie bedzie sklonna pozwolic na
upublicznianie szczegolow potrzebnych do skutecznej pomocy przy rozwiazaniu
problemu.

<wiemNiePowinienem
Ale niec to - wlasnie wybieramy sie z bynenczykiem w rajd po Polsce. W
przyszlym tygodniu bedzimy w Zakopanem, Rzeszowie, Wroclawiu, Szczecinie,
Warszawie i Bialymstoku.
(Wystawiam faktury VAT ;)
</wiemNiePowinienem

sz & Draco, byrnenski pies pasterski
-- --- -- --- -- ---
http://helion.pl/ksiazki/tixml.htm im wiecej kupicie, tym wiecej paszy dla
mojego burka kochanego.



[..]
Tu gdzie mieszkam, taki pobity w tych okolicznosciach mlody czlowiek
moglby juz na Gwiazdke tego roku kupic sobie luksusowy dom lub dwa
mercedesy za sama zaliczke na poczet odszkodowania. Komendant glowny
policji, ubrany w galowy mundur, wreczalby mu czek z zaliczka na osobnej
uroczystosci przeprosin, transmitowanej na zywo przez telewizje.
Niezadlugo potem, po ugodowym zakonczeniu sprawy cywilnej przeciwko
policji w drodze porozumienia stron, poszkodowany moglby sobie dokupic
jeszcze helikopter, jacht oraz letnia rezydencje na Wyspach Bahama.
Poniewaz sad kosztami obciazylby policje, to prawnikom Komenda musialaby
wyplacic drugie tyle. [..]
Z tym studentem pod Zakopanem to teraz dla policji nieco gorzej, bo
niechcacy wyszla sprawa troche jak z Rodney Kingiem w Los Angeles.


No wlasnie chcialem sie zapytac gdzie mieszkasz i ile stanow od LA ?
Bo jak sam widzisz tym pobiciem to nie na 100% zakonczyloby sie tak

Co do przestepstw policjantow i milicjantow - to roznie bywa w naszym
kraju.

P.S. We Wroclawiu byla sutuacja gdy do lokalu wtargnela zamaskowana
grupa w kominiarkach, a wlasciciel zamowil godzine wczesniej prywatna
telewizje do nagrywania calej akcji. Napastnicy okazali sie byc
policjantami z grupy antyterrorystycznej. Nie wie ktos o co chodzilo?

A jak panstwo nie chca do kraju, to prosze zajechac do mnie w gosci -
pokaze policjantow, ktorzy na sluzbie nosza czysta koszule i dobrze
zawiazany krawat, do zatrzymanego kierowcy zwracaja sie nieodmiennie przez
"sir" (czyli "prosze pana") a takze na codzien uzywaja slow prosze,
przepraszam i dziekuje. Dobrze tez wiedza, ze w razie uzasadnionego
podejrzenia o uzywanie alkoholu na sluzbie, funkcjonariusza sie zawiesza
do wyjasnienia, a jak sie potwierdzi, to sie go wyrzuca z policji na zbita


U nas tez, tyle ze nie zawsze, a i u Ciebie pewnie tez nie zawsze...

PS.   Widze powazny potencjal biznesu dla jakiejs rzutkiej krajowej firmy,
ktora za przystepna oplata bedzie poszkodowanym w tego rodzaju incydentach
stawiac w Internecie strony WWW z opisem, zeby Komenda Glowna Policji
miala co czytac.


Usluga pod tytulem "wykonanie strony www" jest u nas powszechna :-)

J.



[..]

Zebym ja dobrze zrozumial. Masz dzialke o pochyleniu 1m na 10m, czyli
przy 40m, roznica miedzy droga (zachod) i koncem dzialki (wschod) jest
ok 4m ?
To gdzies kolo Zakopanego ? ;o)


Nie ;-) w Beskidach - okolice Nowego Sącza... Między najwyższym punktem
działki, a jej najniższym punktem - spadek po skosie to faktycznie ze
3,5 - 4 m będzie, ten spadek 1/10 m... to z opinii geologicznej. Na
całej długości domu będzie z 1 - 1,2 m spadku... dla 12 - 14 m w miejscu
gdzie ma stanąć dom.

[..]
Poddaje sie. A jak ona chce postawic taki dom na takiej stromiznie ?
Nawieziesz ziemi , wybierzesz grunt ?


wspominała o podwyższeniu ścian fundamentowych - i tak je trzeba wpuścić
w grunt poniżej strefy przemarzania, a tu jest 1,2m.

[..]

??? No a ten projekt Ci sie podoba ?


Podobać, to on mi się podoba - jasne ;-).

| Na dole salon, kuchnia, spiżarnia, mała łazienka, sypialnia dla gości.
Czesto masz gosci ? Duza rodzina ? Jakie sa ceny hoteli w okolicy ?
(serio pytam)


Tak. Gości się miewa - rodzina mieszkająca daleko, sporo znajomych -
miejsce do ich przyjęcia i przenocowania musi być. W okolicy ceny raczej
nie niskie, bo to miejscowość uzdrowiskowa.


[..]

2m x 8,5m = 17m2 x 3000zl = 51 000zl

| Nad garażem pracownia.
Acha ... pracujecie w domu.


I to dużo ;-))), a do tego potrzebne pewne zaplecze..., ale nie tylko w
domu ;-))).
[..]

A bedzie to w zgodzie z planem zagospodarowania przestrzennego ?


Nie ma planu, ale mam wuzetkę i się z nią nie gryzie... zresztą jej
interpretacja w dużej mierze zależy od starostwa, a projektantka ma tam
wejścia, więc jest szansa, że postara się o przychylną.
| ...


[..]

1. Napisz dokladnie co z tym spadkiem, to wazne
2. Projekt jest udziwniony, ale nie tragiczny.
3. Cena realizacji dosyc wysoka, bo dziwny dach, drogie okna, schody ,
duzo schodow
4. Po wywaleniu wykusza i balkonu nie bedzie dramatu

BR
Igus'


--



Znacznie latwiej jest przebrnac przez trzy dowolnie wybrane pozycje literackie
Gombrowicza niz laikowi poznac i zastosowac program obliczeniowy instalacji
c.o. np. firmy Danfoss (najlepszy jaki znam!). Watpisz? Zapytaj Lecha!


Jaki to program, czy jest ogolnie dostepny, ja uzywalem OZC akurat z
KAN lecz sa rozne wersje takie same np dla Purmo, Radsona itp

- powiedcie jakie przyjmuje sie
| zapotrzebowanie na m2 i m3 mocy w domu nowym, dobrze ocieplonym (k
| scian ponizej 0.3), nowe okna (k=1.1), dobrze ocieplony dach.

Przy tak dobrze wyizolowanym domu bedziesz mial same plusy. Mowiac krotko:
zapalisz swieczke na torcie w pierwsza rocznice parapetowy i juz bedziesz mial
dodatki bilans energrtyczny. Brawo! Zeby tak wszyscy....


Takie sa wartosci z tego programu - teraz to tylko pilnowac fachowcow
by czegos nie sp.... np. ocieplenia scian

| Instalatora znalazlem ze 90w/m2 przy -25, mi z obliczen srednio
| wychodzi 60W/m2, przy zakladaniu prawie zerowych zyskow bytowych i
| dosc duzej wymiany powietrza (powyzej 1.0 w pokojach i 1.5 w
| lazienkach).

To by sie w miare zgadzalo: dla I strefy (pas nadbaltycki) - 16 oC; dla piatej
(okolice Zakopanego) - 25 oC.
W Gdansku, w podobnych domach co twoj, straty ciepla wychodza od 50 do 65 W/m2.


Moze i tak, ale ja zakladalem temp zewnetrzna i temp. wentylacji -22,
zreszta dom jest w podkarpackim i to raczej blizej Bieszczad

A w ogole to czytaj nie pisanego przez naukowcow dla naukowcow Polskiego
Instalatora a Magazyn Instalatora: pisany jest przez ludzi dla ludzi.


Tak w wolnych chwilach czytalem wydanie internetowe :-))

Pozdrawiam
Dlugi


Taka mnie naszla chec zrobienia wprawki przed dachem na dom :)
Altanka 6x4 metry, prostokątna, słupy w narożnikach i po jednym w srodku,
na dłuższych ścianach. Inaczej mówiąc 2 kwadraty 3x4 metry,
przytulone bokiem 4-metrowym.

To wszystko trzeba nakryc dachem dwuspadowym, kat 30 stopni.
Pokrycie to deski plus gont bitumiczny.

Wzdluz dłuższych bokow pojdzie belka/deska pelniaca role murłaty, na
każdej
parze slupow będą krokwie, a także jedna para krokwii miedzy slupami.
Razem będzie 5 par krokwii, w rozstawie 150 cm.
W miejscu krowkii miedzyslupowych tez bedzie jakas deska sciagajaca
przeciwlegle murłaty.

Pytania sa takie:
1)     jaki zrobic przekroj murłaty ? Moj typ to belka 10x5
2)       jaki zrobic przekroj krokwii ? Moj typ to 8x4
3)       jakie grube dac na to deski ? Moj typ to 32 mm


robiłem bardzo podobną wiatkę (dach jednospadowy) dla konia...

moje rady:
murłata 10x10 słupy też
jesli zakopujesz słupy zasmołuj je dokładnie na gorąco przed ustawieniem
(ja mam zakopane na 80 cm a zasmołowane na 100-110 cm)

krokwie 10x5 co 1m lub troche gęsciej
wysuń dach poza obrys scian po 50 cm z kazdej strony
ale odstep pomiedzy skarajnymi (szytowymi) krokwiami a nastepnymi - zrób
wlasnie te 50 cm
(bedzie to tak wygladac: k-50- k-100- k-100-...-100-k-50-k)

deski na dach najlepiej daj frezowane (podłogówka)
i bardzo pilnuj żeby miały dokładnie ta samą grubość.
zaplanuj sobie na sucho rozmieszczenie desek na dachu, tak zeby łączyły się
nad krokwiami
w ich dokładnym środku ale w różnych miejscach na dachu (brak łączeń obok
siebie, tylko na przemian)

sciany z desek rób albo z połogówki albo układaj deski na zakładkę


Cze,
Przy całej dyskusji o oczyszczalniach często wychodzi problem wysokiego
położenia wód gruntowych. I tego nie rozumiem, przecież w zależności od pory
roku ten poziom się zmienia.
Inaczej mówiąc suchym latem poziom może być na owych min 1,20m ale wiosną
przy roztopach, może się znacznie podnieść.
Pytanie więc brzmi czy jest jakiś obiektywny sposób zbadania rzeczywistego
(maxymalnego) poziomu wód gruntowych?
MR

Na tak duzej dzialce moze Ci sie to zmiescic. Scieki z budynku trafiaja
poprzez
separtor tluszczu do osadnika gnilnego gdzie nastepuje fermentacja
beztlenowa. Nastepnie rozprowadzane sa w pole rozsaczajace zbudowane z rur
drenarskich zakopanych ok. 80 cm pod powierzchnia ziemi z doplywem tlenu
atmosferycznego
(nie moga byc zakopane zbyt gleboko).
Tu nastepuje rozklad przez bakterie tlenowe.
Rurki uklada sie w odleglosciach ok. 1,5 m od siebie na odcinkach nie
dluzszych niz 15
metrow ze spadkiem rzedu 1%.
Powierzchnia pola rozsaczajacego
dla typowego domku (4 osoby) jest rzedu 60-150 m kw. Wazne sa odleglosci
od
budynku mieszkalnego, granicy dzialki i studni.

Wazne jest zeby poziom wody gruntowej byl odpowiednio nisko, min. 1,20
oraz
ksztalt
i powierzchnia dzialki oraz przepuszczalnosc gruntu. Chodzi o to aby woda
mogla swobodnie wsiakac w grunt.
W przypadku mniejszej powierzchni dzialki mozna zamiast pola
rozsaczajacego
zbvudowac studnie chlonna. (Utlenianie sciekow odbywa sie w pionie, w tzw.
zlozach
zraszanych).

Scieki nie moga byc zbyt agresywne, aby nie pozabijac bakterii.

Jezeli grunty sa slabo przepuszczalne mozna zbudowac filtr korzeniowy.
Wtedy scieki nie wsiakaja w grunt tylko doprowadza je sie do
'mini-bagienka"
na którym sadzi sie roslinnosc wodolubna (trzcina,tatarak itp). Woda jest
czerpana przez system korzeniowy roslin i oddawana przez liscie do
atmosfery.

Zobacz tez na stronach inetowych producentow: Sotralentz,
Nowexpol,Purflo,Wavin,
Ecopartner.

k.



| Na konieć jeszcze jedna, bardzo ważna uwaga: RUR WODOCIĄGOWYCH , GAZOWYCH
| ORAZ CO NIE WOLNO JEST UŻYWAĆ JAKO UZIEMIENIA, ponieważ sukcesywnie
| wymieniane są one na rury PCV (plastikowe). Jeżeli jest to domek
| jednorodzinny i mamy pewność, że w ziemii zakopane są rury stalowe to na
| własną odpowiedzialność można je wykorzystać jako uziom, ale w przypadku
| budownictwa wielorodzinnego n ie wolno.
| W przypadku rur gazowych dodatkowo ze względu na zagrożenie wybuchem.
A jak juz poruszyles temat, to moze cos na temat ekwipotencjalizacji
i zabezpieczen przeciwpiorunowych: powinien istniec _jeden_ zbiorczy
punkt, w ktorym wszystkie instalacje (prad, telefony, tv, gaz, CO,
uziemienie) sa polaczone razem galwanicznie lub przez odgromnik.
Oczywiscie w starym budownictwie i instalacjach dokladanych nie ma
czesto mozliwosci 'wypuszczenia' wszystkiego w jednym punkcie, wiec
w takim przypadku mozna stosowac szyne lub przewod o odpowiednim
przekroju, ktora polaczy kilka punktow.


Coś takiego istnieje i jest stosowane wtedy, kiedy nie ma możliwości
zastosowania innego rodzaju układu ochronnego, a znajdujące się w
pomieszczeniu urządzenia oraz instalacje znajdują się w odległościach
umożliwiających wystąpienie napięć dotykowych. Nazywa się to połączeniami
wyrównawczymi.
Oczywiście zgadzam się z tym, że dobrze jest to stosować, ale w przypdku
instalacji uziemionych czyli w układzie TT.
W przypadku instalacji TN-C czy TN-S nie powinno się stosować w tych samych
pomieszczeniach obwodów z zerowaniem i uziemieniem, poza tym instalacje te
powinny być uziemiane tylko w jednym punkcie (w tym przypadku rozdzielnia
lub osiedlowe trafo). Przeciwskazaniem do stosowania uziemień w instalacjach
TN-S jest fakt możliwości wystąpienia różnic potencjałów pomiędzy przewodem
PE, a uziemionymi lokalnie elementami rur kanalizacyjnych. Oporność ścian w
zupełności zapewnia utrzymanie na tych elementach potencjału ziemii, a
zarazem odpowiednio dużej oporności pomiędzy rurą, a ziemią, która ogranicza
wartość prądu dotykowego pomiędzy tą rurą, a przewodem PE w przypadku
występowania na nim potencjałów na skutek spadku napięć lub prądów
błądzących.

Jacek "Plumpi"



Przepraszam Cie stary, ale niektorzy tu pracuja zawodowo i nie maja
nieograniczonej ilosci wolnego czasu.


Tak sie sklada ze wiem co to znaczy pracowac zawodowo a szczegolnie
meczyc sie na laborce
z paroma grupami czesto "wiedzoodpornych" studentow naraz ;-)

A dlaczego Ty jej przez te 10 miesiecy
nie zrobiles?


To proste: raz ze nie mam MSTS'a (juz niedlugo) a dwa ze dlubie wg filmu
trase z Zakopanego
pod siermieznego Mechanika. Tyle ze trasa ta nie ma nic wspolnego ani z
mechanikowymi teksturami
ani dzwiekami. Mechanik stanowi tu tylko matryce do uruchomienia trasy.

wielu aspektach lepsza pod katem oddania chociazby dzwiekow, w MSTS jest
to zupelnie spieprzone. Poza tym nie widzialem zeby w  MSTSie ktos
zrobil po kolei kazdy dom, transformator, lisie dziury, trakcje i tory
tak jak one wygladaja faktycznie- a przeciez nie ma tu limitu obiektow i
tekstur jak w Mechaniku nie wspominajac o grafice. Wszystkie
"oryginalne" trasy do MSTS to merytorycznie poziom trasy Hel - Jastarnia
z Mechanika. Wszystko tylko mniej-wiecej sie zgadza, jezeli w ogole.
Berlin-Szczecin? Jak z ukladami torowymi? Co z ograniczeniami po
polskiej stronie? Czy na pewno pisze sie po polsku PERRON 1?? Kicha mit
einem Wort.

Jednym slowem absolutnie zadna trasa pod MSTS nie powala na kolana,
widac ze jak na razie licza sie tylko bajery w stylu lewitowania dookola
pociagu i z grubsza oddana rzeczywistosc. MSTS to nie Mechanik i wyjazd
z tekstem ze nie ma co oddawac dokladnie kazdego budynku w odtwarzanej
rzeczywistej trasie jest tu zadnym wytlumaczeniem, bo nie ma limitu pod
katem grafiki. To zalezy od tego jak autor trasy lubi sie opieprzac.
Lub tez zadza pieniedzy za nagrany CD z ta trasa jest tak silna ze woli
wypuscic quasi-beta kiche zeby tylko zarobic. To nie jest bycie MK ale
kolejnym, typowym "kombinatorkiem", jakich wielu miedzy Nysa a Bugiem.


pliku konfiguracyjnego (strasznie upierdliwa robota, bo program w razie
bledu podaje bardzo metne dane na temat jego charakteru, a format pliku jest
IMHO bardzo "bledogenny") no i skryptow, nie mowiac o zrobieniu modeli 3D.


Z tym sie juz nie wypada nie zgodzic. Powodzenia w dalszym rozgryzaniu
tajnikow polskich
sygnalow. Aha - w jakim programie rysowales semafory? No i co z danymi
terenowymi?

Pozdrawiam
rm


Cisza.


To klimat polskiej kolei i to wcale nie starej a obecnej.

Wykonujac wczoraj "Odwrot spod Trutnova" jechalem zapranymi motoraczkami
przez Starkocz, Vaclavice do Tyniste na Orlici. Stacyjki wezlowe,
skomunikowania, ludzie korzystajacy z tego, 70-80 km/h po gorach, potem
pospieszny z Pragi do Wroclawia wspinajacy sie z wyjaca jak opetana
"zamraczeną" pod gore do Letohradu - to jest dopiero klimat! Mimo zrytego
humoru (opoznienie specjalnego z Kamiennej Gory polozylo mi caly wyjazd)
serce sie radowalo ogladajac takie widoki. Tylko co potem? Potem wrocilem do
nas, do naszej Ciszy.
W takich chwilach zawsze powracam mysla do lat dziecinstwa i wczesnej
mlodosci, kiedy takie linie jak Jaromierz - Trutnov albo Starkocz -
Vaclavice istnialy w terenie i byly podobnie oblozone pociagami i
pasazerami. Kiedy TKt48 wesolo bujala sie z Szamotul do Chrzypska, Sierakowa
i Miedzychodu, a letnicy z Poznania ledwo co mogli pomiescic sie do dwoch
ryflakow. Kiedy SM41 z uszkodzonym ganzem na haku nabrala pasazerow i dala
noge z Terespola Pomorskiego na Wiecbork, a ET21 z bipa pojechala dalej po
weglowce. Kiedy popoludniowy wypad na dworzec zakonczyl sie przejazdzka w
TKt48 z Czempinia do Mieszkowa, a oelka stala na krzyzowaniu w Grabianowie.
Na Mazurach w tym czasie wsrod jezior dyskretnie mruczac jezdzily podwojne
ganze z ryflakami, w Beskidach dwie Ty2 meczyly sie z pospiesznym Poznan -
Zakopane, a w Rawiczu do Miejskiej Gorki i Kobylina szykowala sie na
przyklad SP45 z jednym wagonem. I nic nie sprawilo, ze te siermiezne, ale
mile oku i wspomnieniom pojazdy zmienily sie w funkcjonalne motoraczki,
pospieszne wagony silnikowe, nowoczesne jednostki etc. Mimo jakichs jaskolek
po drodze, ktorym niedlugo numeracja typow sie wyczerpie, wszystko caly czas
sie sklada jak domek z kart, a ostateczny kolaps nadchodzi coraz szybciej.
Niezaleznie od opcji politycznej, systemu finansowania, checi lub niecheci
wladz. Wspominanie klimatu naszej starej kolei staje sie coraz bardziej
bolesne, a fakt bycia milosnikiem kolei w tym kraju to nieomal szczyt
masochizmu.

tg


(tu była długaśna relacja)
dziwił się, że ten Toruń taki duży... Pociąg stanął na Wschodnim,
pożegnaliśmy się z Warsikiem, a ja liczyłem wagony. Na odchodne Warsik
odparł, że będzie ich 16 (!) Do taksówki i do domku kochanego ;)
To by było na tyle i jeszcze raz przepraszam, że ta relacja jest tak
długa
:)
PS:Ci na kolei myślą, że z tymi podwyżkami i pierdo****** zniżkami 37%
(zabrali mi połówki:(___)
przyciągną więcej klientów? Szczęście, że bilety na powrót kupiliśmy w
niedzielę, po starej cenie i ze starymi zniżkami...
PS2:Jeżeli zauważycie w tym tekście jakieś głupie zdania, lub inne, które
wzięły się nie wiadomo z kąd, zrozumcie, że tą relację piszę od
ostatniego
poniedziałku i mogłem się pogubić :)

TORUŃSKIE POZDROWIENIA:
      Łukasz

--
            Łukasz Piotrowski

                 TORUŃ


Jeszcze coś chciałbym dodać: Wiem, że to niezgodne z tematyką Grupy, ale
jeżeli ktoś chciałby się przejechać baaaaaardzo starym Jelczem (około 25-30
lat), w którym wszystko się trzęsie i z ogromnym trudem na zakopiance
rozpędza się do 30-40 km/h, hałasując, trzęsąc i dymiąc prawie jak Gagarin,
to zapraszam do MZK Nowey Targ :)
I jeszcze jedno, teraz już o kolei: W Zakopanem kupiliśmy taki fajny
przewodnik "Zakopane i okolice". W dziale o komunikacji kolejowej jest tam

wspominając, że zapomnieli o Janosiku i Rysach (2499 m.npm ;), to ktoś nie
wtajemniczony rzeczywiście pomyśli, że te superszybkie to jakiś Pindolino
;) czy cuś. Uda się na dworzec, żeby pojechać sobie takim "nowoczesnym"
pociągiem. Jakie będzie jego zdziwienie, kiedy zobaczy swój pociąg, którym
będzie ładnie pomalowany kibel EN71, hałasujący, w którym nie otwierają się
okna ;) Pół biedy jak trafi na ED72...



| A Pan to pewno wszędzie pociągiem  :-) :-)

No wlasnie :-) i bardzo mnie to boli. Czlowiek bardzo szybko przyzwyczja się
do wygody. Ale wiem, że Enig to już nie pamięta kiedy jechał pociągiem. :-)


Wiesz... Ja też kiedyś jeździłem pod namioty. A dzisiaj? Co najmniej domek
kampingowy! Ludzie się starzeją hehehe
Kiedyś np. byłem zdolny do tego, żeby przejechać się do Zakopanego przez Ostrawę
hl. n., Poprad-Tatry i Łysą Polanę (pociągi + autobus). Dzisiaj podejrzewam, że
zatrudniłbym do tego samochód (tym bardziej, że wczoraj przy opłacie podatku OC
dostałem zieloną kartę za darmo ;-)

a moi rodzice jeździli pociągami ze mną i moim bratem, z kupą bagazy,
wózkiem i to w zatloczonych pociagach.


Mój ojciec też dojeżdżał z Dąbrówki Wielkiej do pracy do Mysłowic trzema
autobusami. A potem sobie kupił Trabanta (1972 rok) ;-)

Wczoraj miałem przyjemność jechać pociągiem na trasie Gdańsk Wrzeszcz -
Tczew i stwierdziłem, że zbyt rzadko to robię.


Widzisz... Ja też (jak pewno 90% pisących tutaj) odczuwam przyjemność z jazdy
pociągiem (specjalnie nie piszę, że jeżdżę dla przyjemności, bo niestety
posiadanie rodziny tak zżera czas, że brakuje go na przyjemności like MK :-) Ale
co mają zrobi ludzie, którzy jeżdżą pociągami z przymusu, dla których to żadna
przyjemność? :-)

Notabene moja teściowa po kolejnej "reformie" rozkładu na szlaku 315 wQrwiła się
i kupiła sobie na raty 8-letnie Cinquecento i olała PKP :-)

Ale trzeba przyznać że pociąg jest bezpieczniejszym środkiem transportu


Jeszcze bezpieczniej jest siedzieć w domu na d...
A to czy jest bezpieczniejszy, to można dywagować. W swoim życiu przeżyłem
poważny wypadek tramwajowy, w którym o mało co nie połamałem sobie ręki (w
tramwajach nie ma obowiązkowych pasów bezpieczeństwa ;-) a dzięki Bogu nie
uczestniczyłem w poważnym wypadku samochodowym (nie licząc dwóch stłuczek, gdy
głupie blondynki wjechały mi w d... i miałem lekko porysowany zderzak)


----- Original Message -----
From: Piotr J. Ochwal
Wiesz... Ja też kiedyś jeździłem pod namioty. A dzisiaj? Co najmniej domek
kampingowy! Ludzie się starzeją hehehe
Kiedyś np. byłem zdolny do tego, żeby przejechać się do Zakopanego przez
Ostrawę
hl. n., Poprad-Tatry i Łysą Polanę (pociągi + autobus).


Qrczę, też bym się wybrał...

Mój ojciec też dojeżdżał z Dąbrówki Wielkiej do pracy do Mysłowic trzema
autobusami. A potem sobie kupił Trabanta (1972 rok) ;-)


I jakoś żył. A dzisiaj ludzi rozpieszczono samochodami i patrzą z
obrzydzeniem na pociągi.

A to czy jest bezpieczniejszy, to można dywagować. W swoim życiu przeżyłem
poważny wypadek tramwajowy, w którym o mało co nie połamałem sobie ręki (w
tramwajach nie ma obowiązkowych pasów bezpieczeństwa ;-) a dzięki Bogu nie
uczestniczyłem w poważnym wypadku samochodowym (nie licząc dwóch stłuczek,
gdy
głupie blondynki wjechały mi w d... i miałem lekko porysowany zderzak)


Musisz przyznać że pociąg jest bezpieczniejszy. Chociaż jeżeli ktoś jeździ
samochodem tylko po mieście to faktycznie jest to  niewielkie ryzyko.
Najgorzej jest na głównych jednocyfrowych trasach między tirami i pijanymi
rowerami. Fakt że ofiarami śmiertelnymi wypadków drogowych są głównie piesi
i rowerzyści też niewiele tu zmienia. Poza tym na PKP nikt nie zginął od
czasów Reptowa i śp. studenta wypchniętego z SKMki. Co do jednego mogę się
zgodzić - jazda blachosmrodem (ale tylko po mieście lub wsi - bez wyjazdów
na dalsze trasy) jest bezpieczniejsza od np. jazdy SKM wieczorem czy nocną
rzeźnią albo MPK po 20. Na PKP od ryzyka wypadku z przyczyn stricte
kolejowych większe jest ryzyko np. zarobienia w łeb od współpasażerów
-( albo utraty pieniędzy albo smutnego ww. wypadku z SKMki.
Pozdrawiam
Aron

--

Piotr J. Ochwal

-


-


Kolejny niedoinformowany...


No wiec czekam, zebys mnie doinformowal. Przez to jestem na grupie, zeby
wiecej wiedziec.

Po co, powiedz mi Wawelowi EP09? Lokomotywy nie daje sie do pociagu
kwalifikowanego dlatego ze zolty kolor ladnie wyglada z wagonami (jezeli
ktos
tak uwaza ;-)), tylko po to zeby pociag szybciej jechal (160 km/h). A ta
wiekszosc rzezni to pociagi: 13201 Warszawa - Zakopane i 31200 Zakopane -
Warszawa.


Co fakt, to fakt
 EP09 jedzie tylko na odcinku Warszawa - Krakow-Warszawa i nie jada tak
dla samej jazdy, tylko dlatego ze wracaja do domu


A maja dom z balkonem???

| Poza tym stalo na semaforze ET21 z bruttem i
| taki sam typ jechal z rzeznia Lublin - Klodzko/Kudowa.

Moze poogladaj sobie loki na http://www.kolej.pl to wtedy odroznisz ET22
od
ET21.


 Osobiscie wole inne strony, ale dzieki za info

| Najwieksza maja uwage
| zwrocil fakt ze ok. 3.00 zaczelo sie cos pieknego. Najpierw przejechal
ST44
| w strone Kielc

Nie zebym sie czepial, ale ST44 jechal w kierunku Zamoscia po LHS.


To jest stacja na trasie Warszawa-Krakow przez Kielce. Kierunek byl Kielce.
Chyba, ze uwazasz, ze jechal w strone Krakowa

| nastepnie ten sam wracal w strone Krakowa

Katowic, a najlepiej Slawkowa
To samo co wyzej

| a po tym wszystkim
| przetoczylo sie brutto z 2*ST44 na Kielce.

A wiesz ze tam jest szeroki tor po ktorym jezdza te brutta?
Niesamowite!!!!

--
Pozdrowienia
Grzesiek

Pozdrowienia


Kaziu


http://tiny.pl/xwbk

Za "Gazetą Pomorską":

KOLEJ. Do Zakopanego z przesiadkami

*Inaczej się nie da*

- To skandal, że nie mamy ani jednego bezpośredniego pociągu do Zakopanego
- skarżą się nasi Czytelnicy.

Kto jechał słynną zakopianką wie dobrze, że to ciężka trasa. Późną jesienią
czy zimą, bez specjalnych opon i łańcuchów na kołach ani rusz, i łatwo o
wypadek.

Albo wszyscy, albo nikt

Dlatego bezpośredni pociąg do Zakopanego byłby wybawieniem m.in. dla tych,
którzy wybierają się w góry tylko na weekend. Niestety, lepiej teraz
siedzieć w domu, bo nie dojedziemy tam bezpośrednio.

Marek Ostrowski, naczelnik działu marketingu w Kujawsko-Pomorskim Zakładzie
Przewozów Regionalnych w Bydgoszczy twierdzi: - Z Zakopanem jest problem -
albo jadą tam wszyscy, albo nikt.

Z tego powodu bezpośrednie pociągi kursują sezonowo: w okolicy świąt, ferii
i długich weekendów. Wtedy np. pospieszny wyjeżdża z Bydgoszczy o godz.
19.02 i jest na miejscu o 6.54 następnego dnia. Bilet za przejazd w drugiej
klasie kosztuje ok. 60 zł.

- Pociągi kursują zależnie od potrzeb klientów. Nie możemy pozwolić na to,
by jeździły puste - dodaje Ostrowski.

Wyjaśnia też, jak dziś najlepiej dojechać do Zakopanego - oczywiście z
przesiadkami. Pociąg pospieszny rusza z Bydgoszczy o 20.18, jest w Poznaniu
o 22.30. Tam trzeba przesiąść się do pociągu do Krakowa (wyjazd o 23.18),
jesteśmy na miejscu o 6.33; w Krakowie czeka nas ostatnia przesiadka - o
6.35 - do Zakopanego, gdzie dojeżdżamy o 10.10. Bilet kosztuje ok. 60 zł.

Omija Kujawy

PKP Intercity uruchomiły pociąg bezpośredni z Gdyni do Zakopanego przez
Iławę - tak więc omija nasz region. Anna Rosiek, rzecznik prasowy PKP
Intercity dodaje, że "tanie linie kolejowe" do Zakopanego jeżdżą przez
Bydgoszcz dwa razy w roku - w okresie ferii w tamtą stronę i po dwóch

- Podróżny z Kujaw i Pomorza dojedzie do Zakopanego z przesiadką w
Warszawie, ale to i tak o dwie godziny szybciej, niż pociąg bezpośredni lub
autobus - uważa Rosiek. Bilet kosztuje 61 zł.

Dopłata do kuszetki

W okresie ferii do pociągu pospiesznego Przewozów Regionalnych w Bydgoszczy
jest dołączany wagon sypialny lub kuszetki PKPKlient musi się jednak liczyć
z dodatkową opłatą za spanie w wysokości ok. 50 zł.

Uwaga! Ceny biletów, które podaliśmy dotyczą dni powszednich. W weekendy
obowiązują specjalne promocje turystyczne i uda się za tą samą kwotę dostać
bilet w dwie strony.  

Agnieszka Domka-Rybka
29 Listopada 2005


Poszukuję miejsca do spędzenia urlopu z rodzinką (2+3) nad morzem.
Najchętniej wynająłbym cały domek na 2-3 tygodnie w lipcu.


A moze teraz ?
Ładny śnieg pada .... do Zakopanego wcale nie trzeba jechac ;-)))


Witam Szanownych grupowiczów!
Chętnie kupię działkę (może być z małym domkiem) w okolicach Nowy Targ -
Bukowina - Zakopane.

moze mi ktos pomoze. mam zamiar sie wybrac  ale niegcy nie byłem, wiec  nie
mam pojecia gdzie znajde jakis domek..?z ppokojem dwuusobowym.. mzoe ktos
cos poleci ?

Moglbys rozwinac temat pomp ciepla? Co to znaczy, ze "wklada sie pewna
porcje energii, zeby uzyskac znacznie wiecej"?


Pompy cieplne to idea znana od dziesiatkow lat. W skrocie mozna byloby okreslic
je jako "lodowki na odwrot". O ile w lodowce przerzucamy cieplo z jej wnetrza
(zamrazalnik) na zewnatrz (radiator) kosztem dostarczanej i traconej jako
dodatkowe cieplo energii elektrycznej, to w pompie cieplnej "zamrazalnik"
wystawiamy na zewnatrz domu a "radiator" (kaloryfery) umieszczamy w budynku.

W takim przypadku energia elektryczna napedzajaca sprezarke przerzuca dodatkowo
cieplo z zewnatrz do ogrzewanego wnetrza. W przypadku rozsadnych roznic
temperatur pomiedzy "zamrazalnikiem" i "radiatorem" sprawnosc takiego zabiegu
rozumiana jako stosunek ciepla dostarczanego do wnetrza (cieplo z zewnatrz
plus cieplo ze zuzywanej energii elektrycznej) do dostarczanej energii
elektrycznej moze wynosic kilkaset procent.

Instalacja nie jest tania gdyz pozyskanie ciepla z otoczenia wymaga sporego
"zamrazalnika". Stosuje sie na przyklad dlugie wezownice (50-100 m) zakopane
1-2 m pod ziemia we wlasnym ogrodku. Amortyzacja instalacji nastepuje zapewne
po kilkudziesieciu latach eksploatacji ale dla niektorych zamozniejszych
posiadaczy domkow nastawionych proekologicznie idea uzyskania dodatkowego
ciepla "z niczego" wydaje sie bardzo atrakcyjna.

Dodatkowo stanowi ona wdzieczny temat dla kregow perpetuummobilowcow, ktorzy
nie majac opanowanych elementarnych podstaw termodynamiki lubia podniecac
sie idea maszyny o "sprawnosci" np 500%.

Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski


Pozdrowiania, Waldzio.


witam. Nie miałem gdzie sptac i pytam Was, wy wiecie chyba najlepiej
grupowicze , gdzie znajde jakies fajny domek w zakopcu ?( 4 dni dwie osoby)
moze byliscie  gdzie  i mozecie cos polecic./<?

Serdecznie witam.
    Jadąc w czwartek do Zakopka na weekend miałem nieprzyjemność spotkać
na drodze kilku debili ale gość z Ave przebił wszystkich. Za Rabką
przyczepił się do mnie gość w nowej srebrnej Ave i nic by w tyn nie było
dziwnego gdyby nie fakt iż osobnik jechał spokojne w kolumnie samochodów
i nie wyprzedzał nawet na odcinku dwupasmówki.Gdy jednak z dwupasmówki
zrobił się jeden pasek w każdą stronę gość zaczął wyprawiać przedziwne
manewry i omało co 2x nie wpakował mi się w tylek. Później nie patrząć
że od Zakopk jedzie kolumna samochodów wyprzedzał na 3 nie zwracając
uwagi na skrzyżowania i żadne przepisy, nawet autobusy nie robiły na nim
wrażenia. Co chwile wymuszał pierszeństwo i z piskiem opon wciskał się w
kolumnę samochodów aby uniknąć czołówki a pozostali kierowcy ratowali
się ucieczką na pobocze żeby nie zginąć przez tego kretyna. Ave należało
do dealera toyoty z Zakopka-"samochód do jazdy testowej/samochód dla
klientów".
    Kolejny debil to gość w starym prawie czerwonym(łaciatym i
poobijanym) Oplu Kadecie na drodze między Wadowicami a Jordanowem.
Starszy kierownik owego opla na warszawskich tablicach miał manię
wyprzedzania na skrzyżowaniach, łukach, lini ciągłej i wszelkich
możliwych zakazach.Podczas jednego manewru o mało co nie było kraksy na
jednym ze skrzyżowań- ponieważ inny kierownik skręcał w lewo z głównej
drogi-brrrrrrr.
    I jeszcze jedna uwaga-wracając wczoraj do domku przez  Kościelisko,
Krowiarki , Zawoję itp. zauważyłem dziwną acz bardzo niebezpieczną
sytuację.Większość kierowców stojąc na poboczu drogi wysadza swoje
dzieci na stronę jezdni, co po pierwsze jest niebezpieczne gdyż drogi są
wąskie a do tego otwarte drzwi już zupełnie utrudniają przejechanie
przez np. Krowiarki, a do tego dzieciaki biegają wokół
samochodów-rodzice pomyślcie troche i zadbajcie o swoje pociechy.
    A na koniec pochwała dla wiekszości kierowniczek i kierowników za
miłą , kulturalna i zgodna z przepisami jazdę-nawet dresy w BMW wczoraj
były na tyle miłe że przepuszczały inne samochody (skrzyżowanie drogi
wylotowej z Zawoji w kierunku Makowa P., Wadowic).
ps. niestety nikogo z grupowiczy nie wypatrzyłem na trasie ani też w
samym Zakopanem.
Troche gługie wyszło -  pozdrawiam

Witam,

Pozdrowienia dla właściciela granatowej Bravy, zaparkowanej w niedzielne
przedpołudnie w Zakopanem na Tetmajera, przy "domku z narciarzem" ;)

Teo (mieszkający podówczas nieco wyzej)


Zegnam grupowiczow do 03.03.2003 mam nadzieje, ze calo i zdrowo z cala
rodzina wrocimy do domku.
Od jutra rozgladajcie sie za mna poz Zakopanem i okolicach- na stoku nie
bede mial na plecach naklejki ;)) ale auto powinno przewijac sie w okolicach
szymoszkowej.

kovaL - Michal Kowalski <

| W naszej Polsce nie ma ogrzewanej poczekalni dla busów, za to jest tam
| ogrzewana knajpa i dom handlowy. Nie wiem czy to lepiej czy gorzej niż w
| Polsce A.

No coz, sam widzisz czemu busy sa tanie - zeby sie w zime nie
rozchorowac trzeba na knajpe albo na zakupy miec...


U nas w Polsce B jeżeli nie masz na zakupy to nikt Cię ze sklepu nie wygoni -
możesz chodzić i oglądać. Może w Polsce A jest inaczej. A co do knajpy -
grzane piwko w zimie jeszcze nikomu nie zaszkodziło...

Ale tacy jak ty by chcieli, zeby te instytucje (PKS i PKP)
zlikwidowac!


Co nie znaczy że będzie się burzyć poczekalnie. Po prostu się je sprzeda.

| A widzisz! Gora 5 lat i oni beda miec 12 metrowe autobusy! Wierz mi,
| 80 lat temu autobusy w Niemczech tez mialy 12 miejsc, jedna ewolucja
| doporowadzila do tego co sie najbardziej w miescie oplaca - autobusy
| wielkopojemnego.


Ale niekoniecznie państowego i zarządzanego przez urzędasów-idiotów

I nie ma sie co tu na prawa ekonomii obrazac!


Ja się obrażam, czy PKP, które nie płacą od lat ZUSu i składek zdrowotnych?

Wlasnie o poza miastem mowie. Konkretnie WWA-Lublin. Z reszta juz
widzialem na tej trasie duzego, starego zloma marki mercedes na
20-pare osob...


Coś nowego! Prywatny?

To co, do Zakopanego juz nie jezdzicie? Szkoda mi Was!


Jeździmy. Poza granice województwa jeździmy do :

Wawy , Łodzi, Kielc, Radomia, Krakowa , Kielc, Rzeszowa, Nowego Sącza,
Tarnowa, Zakopanego, Niska.

Mysle, ze jako student nie jestem odosobnionym przypadkiem (ok, nie
wszyscy stusiuja na raz na dwoch uczelniach, ale nawet bez tego bym
mial pewnie z 70-80 podrozy/miesiac).


Widzisz - akurat obecny system faworyzuje tych co dużo jeżdżą. A ci co tylko
raz na jakiś czas ( jak ja) dofinansowują miesięczniaków poprzez zawyżone do
absurdu ceny biletów jednorazowych. To jest OK?

pozdrówka
aron



A zle :-)
45k$ jest na "dom", czyli na rodzine, a nie na pracownika. A
niepracujaca zona i tak ma drugi samochod. No i wszedzie dwa razy
dalej :-)


To jak z tą czarownicą która mieszkała za siedmioma górami,
za siedmioma lasami i za siedmioma rzekami i ciągle klęła,
że ma wszędzie daleko... To fakt. Często zdarza mi się
wybrać do sklepu oddalonego od mojego domu dystansem rzędu
100km i wcale się tego nie czuje jadąc tut. autostradami.
Jak sobie kiedyś uświadomiłem, że właśnie wróciłem z trasy
Kraków - Zakopane - Kraków to muszę przyznać, że zdębiałem.
Różnicę w komforcie jazdy, szerokosci dróg i łatwości
prowadzenia w tutejszych warunkach widać wyraźnie i można
bardzo łatwo odczuć bo pokonaną trasę Kraków - Zakopane - Kraków
na tylnym siedzeniu malucha pamiętam do dziś jako niezły wyczyn
(mam 182cm i byłem tam niesamowicie pokurczony przez całą drogę)

Nawiasem mowiac - juz nas tu ktos uswiadamial ze ogloszenia o prace
zaczynaja sie od 7$ za godzine np mechanika samochowego. To jest
okolo 1k$/miesiac. U nas "splaszczenie" plac jest chyba wieksze..


Minimum socjalne to ok $5.50 i tyle płacą bylekomu z McDonalda.
Jeśli tylko $7 dolarów płacą mechanikowi umiejącemu naprawiać auta
to nie bardzo wiem jaki jest sens pracować za taką kwotę...
W końcu ktoś, kto bez żadnego wykształcenia składając kanapki
dostaje $1.5 mniej i przy tym nawet rąk sobie nie ubrudzi?
Gdzie tu sens... gdzie logika. Może się pomyliłeś i mechanik zarabia więcej?
Jeśli nawet to prawda, to $1000/miesiąc daje dopiero $12000 na rok.
Gdzie tu do średniej $45000? Coś chyba po*&^%... sorry.

| i to właśnie chciałem wykazać: w USA paliwo jest tanie jak barszcz.
| Stąd właśnie ludziska jeżdzą dla zabawy a nie dla potrzeby "ciężarówkami" pick-upami

Oj, moze Jacek nas znow ladnie uswiadomi jakie przepisy obowiazuja w
USA i dlaczego trzeba produkowac pick-upy, zeby nie placic kar :-)


Jakich kar?

| mającymi silniki typu V8 i pojemności rzędu 4 litrów... Moce silników rzędu 200KM
| to raczej średnia/przeciętna

Tradycja. IMHO - zupelnie nieuzasadniona w kraju gdzie nie wolno bylo
przekroczyc 55mph :-)


W stanie gdzie mieszkam wciąż widzę przeważnie ograniczenie 55mph.
Na autostradach trzypasmowych, gładkich jak stół - w Polsce
ludziska by na takich drogach gnali 200km/h gdyby tylko było czym.
A tu, grzecznie według zasady limit+10 :-)


W Zakopanem na ulicy Żeromskiego, blisko do centrum, na skocznie i pętle gdzie odjeżdzaj ą busy. Każdy dom to tanie noclegi. Zawsze jadę tam w ciemno i mam wolne miejsce. Ostatnio płaciłem tam 20zł. od osoby.

zależy ile 1 mln czy np 8-10 W tym drugim przypadku wpieprzyłbym na konto i lokaty i żyłbym jak rentier Kupił Beemkę piątkę, dom w Zakopanem i miał wszystko w dupie