Tabletki antykoncepcyjne nie są w stanie spowodować jakiejkolwiek wady serca.
Wypadanie płatków zastawki jest zupełnie niezależne od brania tabletek, uważa się, że przyczyną choroby jest zbyt duża wielkość płatka lub płatków zastawki mitralnej w porównaniu ze średnicą samej zastawki. Płatki zastawki nie mieszczą się w jej pierścieniu, co doprowadza do wybrzuszania się części płatka do lewego przedsionka serca podczas zamykania się zastawki mitralnej, w czasie skurczu lewej komory serca. Nie wiadomo jednak co doprowadza do tej „niewymiarowości” w budowie zastawki. Zaburzenie to może być skojarzone z innymi chorobami, jak np. zespół Turnera lub zespół Marfana.
Nie są znane metody zapobiegające wystąpieniu tej wady.
Zwykle nie ma potrzeby stosowania żadnych leków. W przypadku nasilonych objawów, szczególnie przy zaburzeniach rytmu serca stosuje się beta-blokery (np. propranolol). Dobre efekty daje też uzupełnianie poziomu magnezu we krwi.
Nie wydaje mi się też, żeby tabletki w jakikolwiek sposób były w stanie pogorszyć tą chorobę.

· 

Witaj RYSZARDZIE.Akurat tak się składa że bardzo interesowała mnie sprawa dziedziczenia choroby. Mam siedmioro rodzeństwa ,jestem piątym dzieckiem moich rodziców.Nikt z mojego rodzeństwa nie jest chory.Jednak nie dawało mi to spokoju.Chciałam usłyszeć że to nie jest sprawa genetyczna. Teraz jestem spokojniejsza bo wiem skąd u mnie ta wada wrodzona.Moja mama przeszła gorączkę reumatyczną chodząc ze mną w ciąży i to spowodowało uszkodzenie plodu.Ona ma powikłanie pod postacią wady serca nabyta wada zastawki mitralnej a .ja urodzilam się z ARNOLDEM CHIARI.Wytłumaczono mi że gdyby to była sprawa genetyczna to już pierwsze dziecko moich rodziców urodziłoby się chore. Niezapominam o Asi cały czas myślami jestem z nią.

Caviki mają skłonność do wypadania rzepki, dysplazji, alergii skórnych, katarakty, postępującego zaniku siatkówki, i dystrofii rogówki. Płytko osadzone oczy są narażone na urazy, mogą również nadmiernie łzawić.
Zdarzają się problemy z sercem - wada zastawki mitralnej (zalecane coroczne badanie psów przeznaczonych do hodowli).
Typowa dla rasy jest małopłytkowość - niski poziom płytek krwi (nie musi oznaczać choroby). Łatwo sie przeziębiają, więc trzeba je dodatkowo chronić, systematycznie usuwać kamień nazębny i kontrolować gruczoły okołoodbytowe. Starsze cavaliery mogą cierpieć na zwyrodnienie stawów.

(źródło: Mój Pies)

Aspiryna nie ma składnika głównego czy pobocznych . Aspiryna to nazwa handlowa , substancja to kwas acetylosalicylowy . Zamienniki handlowe aspiryny to np. nasza polska polopiryna .

Co do stosowania aspiryny wyróżnia się kilka zastosowań w zależności od dawek .

Aspiryna w dawce do 300mg ale nie mniej niż 30mg stosowana jest jako lek przeciwzakrzepowy i p/miażdzycowy . Stosuje się go u osób z upośledzoną krzepliwością grwi , u osób z ryzykiem zawału serca / miażdzycą lub takich które zawał już przeszły . Jest to dawka bezpieczna stosowana 1 dziennie . Zazwyczaj w preparatach występuje dawka 75,100,150mg .

Aspiryna w dawkach większych niż 300mg ( zazwyczaj stosowana jest 500mg) ma działanie przeciwbólowe/zapalne/gorączkowe . Często łączona jest w preparatach z Vit.C

Aspiryna o dawce podanej w gazecie ma b.dobre działanie i jest praktycznie podstawowym dopełnieniem leczenia miażdzycowego/nasercowego jak już napisałem zarówno objawowo jak i profilaktycznie a wiadomo cukrzycy mają większe szanse po wielu latach choroby na powikłania ze strony układu sercowo-naczyniowego .

Ale ty masz z tego co widze 24 lata więc odpuść sobie chyba że masz wyraźne wskazania lekarskie i problemy z krzepnięcią lub jakieś wady serca np. niedomykalność zastawki mitralnej która powoduje zlepianie się cholesterolu i powoduje zwiększone ryzyko miażdzycowe . Jeśli wszystko ok u Ciebie to sobie odpusć . Zdrowe jedzenie i wysilek fizyczny wystarczy na wiele lat !! Aspiryna tylko przy grypie Ci pozostaje

Pozdro

· 

Serdecznie dziękuję za przesyłkę z poradnikiem. Wiedzialam, ze bedzie świetny ale i tak jestem niezwykle mile zaskoczona.
Sa 3 pozycje, które cenię - ten poradnik, O chorobach serca u dzieci - K.Kubicka, D.Lisicka i Mam dziecko z wada serca J.J. Moll i E. Makowiecka.
Oczywiście poradnik to pozycja objetościowo ksiązkowa. Ogrom niezwykle cennego materiału, który ulatwi wielu rodzicom oswojenie sytuacji, pozwoli odnaleźć się w tej trudnej sytuacji, odpowie na wiele pytań, nakieruje.
Śmiem twierdzić, że powinni po niego sięgnąć równiez np pediatrzy.
Przede mna wiele czytania, ale to wymaga skupienia. Fantastyczna strona graficzna, działa na moja wyobraźnię. Troszke po macoszemu niestety potraktowane nasze wady - niedomykalnośc aortalna i mitralna. Zwłaszcza ta pierwsza, ale jak sie pocieszam specjaliści wiedzieli ile miejsca poświęcić ważniejszym zagadnieniom.

Jeszcze raz szczerze gratuluję wszystkim, którzy przyczynili sie do powstania i wydania poradnika.
A kiedy patrzę na zdjęcia Nikoli, w tym to obok Radka, nie tylko mnie robi się przyjemnie ciepło na sercu, mimo, że dzieli nas czas.
A Radek jaki dumny ^__*, że choć niektorzy mu dokuczaja z powodu jego wady on może byc przykładem dla innych, że choroba nie oznacza całkowicie rezygnaci z przyjemności .
Gosiu, powiem krótko - dziękuję za radośc mojego dziecka.

Ten co odradza ma racje.
Wszystkie wady serca i układu krążenia (z wyłączeniem niektórych przypadków nadciśnienia) wykluczają z oddawania krwi. Więc, albo tata wykluczy niedomykalność, albo ją wyleczy, albo pozostanie mu tylko (i jednocześnie aż) propagowanie.

Ja miałem problem z rozpoczęciem swojej przygody z HK, bo w wieku lat 15-tu miałem podejrzenie niedomykalności zastawki mitralnej.

Cześć!Witam Was Serdecznie!
Dawno mnie nie było na Forum,ale z powodów niezależnych ode mnie.
Ja mierze cukier na czczo,przed każdym posiłkiem,2 godziny po każdym posiłku,22.00,24.00 i 3.30 w nocy.To już normalka jak mycie zębów czy codzienna toaleta.Na cukrzyce choruje od 19 miesięcy.Jestem od maja tego roku na insulinie.
Też jestem pacjentką kardiologiczną(zawał mięśnia sercowego-po koronarografii i angioplastyce serca,nadciśnienie tętnicze,niedomykalność zastawek mitralnych,niedokrwienie i niedotlenienie mięśnia sercowego)i zaburzenia hormonalne w organizmie oraz wrzody na żołądku i dwunastnicy.W ostatnim okresie zaczęły się dawać mi we znaki problemy okulistyczne.

Masz jakąś wrodzoną wadę serca?

Sztuczne zastawki serca - wymiana zastawek serca na sztuczne.

Serce ludzkie ma 4 zastawki kontrolujące kierunek przepływu krwi podczas skurczu i rozkurczu. Między przedsionkami i komorami są zastawki: dwudzielna (mitralna) i trójdzielna. W ujściu aorty i pnia płucnego są zastawki: aortalna i pnia płucnego.

Wymiana zastawek na sztuczne może być zalecana w przypadku ich nadmiernego zwężenia (stenozy) lub niedomykalności, które powodują zaburzenia hemodynamiczne. Uszkodzenie zastawek może mieć miejsce w przypadku gorączki reumatycznej, wad wrodzonych serca lub infekcyjnego zapalenia wsierdzia. Uszkodzenie zastawek może być również wynikiem uszkodzenia lub przeciążenia mięśnia sercowego.

Pacjent poddawany operacji wymiany zastawek wymaga znieczulenia ogólnego i torakotomii (otwarcie klatki piersiowej po przecięciu mostka w linii środkowej ciała). Podczas operacji stosowane jest krążenie pozaustrojowe. Krew pacjenta jest przetaczana do specjalnej maszyny gdzie ulega utlenowaniu i oczyszczeniu z dwutlenku węgla i metabolitów.

Zastawka może być naprawiona lub wymieniona na sztuczną (plastikowo - metalowa konstrukcja). Wszczepienie sztucznej zastawki wymaga doustnego leczenia antykoagulacyjnego do końca życia. Ma to zapewnić zabezpieczenie przed powstawaniem skrzeplin na elementach zastawki.


iekaw jestem co zrobisz jak wylądujesz bez pracy, a urodzą Ci się np trojaczki z wadą wrodzoną serca, Już widzę jak się wtedy upierasz przy tej "selekcji naturalnej"...

Jestem bez pracy, sam mam wrodzoną wadę serca (niedomykalność lewej zastawki mitralnej z falą zwrotną drugiego stopnia) ktorej leczyć inaczej niż przeszczepem się nie da
I albo.. bedzie działać długo , albo pyk i się nie obudze. Zatkało ruskie kakało ?
A pomimo tego jakoś sobie radzę, starcza mi na wszystko , bez pomocy państwa, rodziców, czy kogokolwiek innego. Jak zdechnę to będzie mała strata.
Dlaczego ktoś kto żyje sobie spokojnie a nie tak jak ja pali , pije ma płacić tą samą składkę co ja ? ja mam wieksze prawdopodobieństwo trafienia do lekarza... i co ?
W razie W moje leczenie będzie i tak i tak "nierefundowane przez NFZ" wiec po jaki wuj mam płacić ? Dlaczego ludzi się zmusza do płacenia a nie zostawia im wolnego wyboru odkładania na emeryturę czy nfz ? Jesteś wolnym człowiekiem, robisz jak uważasz i uważasz co robisz (wolnośc to odpowiedzialność). Ja bym inaczej rozdysponował te 800zł... które zabierali mi z pensji

diagnoza (z EKG): normogram, rytm zatokowy wolny, cechy wady mitralnej

spondyloza odcinka piersiowego k

"wymacali" jeszcze jakiegoś guza przy tej szramie, którą ma po "sterylizacji"...

jutro wyniki krwi...zobaczymy, czy to serce, czy tarczyca, czy jeszcze co innego jest motorem napędowym tego wszystkiego...

dziękujemy za wszystko

1
Witam Wszystkich,
mam 30 latek i od dobrych 10 lat dokucza mi nerwica serca. Jak Wy probowalem wszystkiego od ziółek, leków homeop. do wizyt u kardiologa, pogotowia, itp. Powiem jedno z tym trzeba nauczyc sie zyc i rownoczesnie przyjmowac leki. Bez leków stan ten moze przerodzic sie w depresje, jaka mialem na poczatku, poniewaz jak Wy szukalem przyczyn, chodzilem po lekarzach ale nikt nie mógl znaleźć choroby a moj stan psychiczny i fizyczny sie pogarszal. Skonczylo sie tak ze przy wzroscie 180 wazylem 65kg i balem sie wychodzic z domu, myslalem ze umieram. Zapisalem sie na terapie grupowa u psychologa ale to byl gwozdz to trumny. W koncu ktos polecil mi wizyte u psychiatry, zeby pozbyc sie deprechy i udalem sie do tego lekarza. Powiem Wam ze moje zycie sie odmienilo, gdy zaczalem przyjmowac jeden z lekow a mianowicie Seroxat (nie ma juz ciaglych natrectw, stalem sie spokojniejszy, przybralem na wadze i jestem optymistycznie nastawiony do zycia). Lek ten wplywa na wydzielanie serotoniny w mozgu co dziala antydepresyjnie. Ponadto jak juz doszedlem do stanu uzywalnosci udalem sie do kardiologa w SCChS i tam po dokladnych badaniach na nowoczesnym sprzecie stwierdzono problemy z zastawka mitralna, otrzymalem lek BETALOC ZOK, po ktorym wiekszosc z objawow minela, mam oczywiscie te ktore powinienem odczuwac przy mojej wadzie ale zniknely kolatania, szybki puls, dodatkowe skurcze, nadcisnienie. Nie dajcie sie i chetnie odpowiem na Wasze pytania

1
Basiu -byłam przebadana w Klinice Kardiologii w Zabrzu i nie stwierdzono u mnie zadnej wady ani uszkodzenia serca jedynie niznaczne ugięcie zastawki mitralne ale to nie ma wpływu na praę serca
Kardiolog orzekł że to na tle nerwowym dodatkowe skurcze przyplątały się po porodzie ,który był dla mnie ogromnym stresem a później lęk przed skurczami wywołał silną nerwicę lękową ,agarofobię itda.to z kolei nkręcało skurcze i tachykardię.
dopiero gdzieś od 5 lat kiedy przekonałam się że od tego się nie umiera mam ich mniej.odczuwam je w gardle a też kiedy są mocniejsz, w klatce piersiowej,czasami mam uczucie że mam za mało miejsca a serce jest za duże i obija sie o sąsiednie mięśnia,/takie bardzo nieprzyjemne uczucie/
one czasmi łączą się w kilka skurczy czasami podwójne zdarzyło się parę potrójnych ale,teraz juz sie ich nie boję bardzej przeraża mnie napad tychykardi kiedy tętno sięga 200 udzrzen na minutę.serdecznie pozdrawiam

1
A u mnie na odwrót.Zaburzenia lękowe długotrwałe spowodowały problemy w funkcjonowaniu serca a w wyniku tego wypadanie płatka zastawki mitralnej.Nie mam wady serca ,jakichś powiększonych komór itp,nic z tych rzeczy.Teraz kiedy wyleczyłam się z nerwicy i depresji serce chodzi jak dzwon.Kiedy zaczęlam biegać codziennie zwiększając dystans zniknęło kołatanie serca.Ale uwaga-niektórzy moga mieć wadę serca,nie moga wysilać się za bardzo fisycznie.Do serca trzeba podchodzic indywidualnie.Przyczyny dolegliwości sercowych też są przeróżne.

1
Witam!!U mnie wypadanie płatka zastawki mitralnej zdiagnozowano 3 lata temu- lekarz kardiolog, do którego udalam sie na Echo serca byl bardzo nieprzyjemny, nic mi nie poweidział o tej wadzie mimo mojej prośby-po prostu ją stwierdzil-przepisał tylko magnez 3xdziennie.Potem byłam jeszcze u lekarza rodzinnego, ktory zobaczyl wynik Echa i przepisal mi propranonol, ale nie bralam go, bo stwierdzilam, ze skoro kardiolog uznal, ze nie jest konieczny zaden lek, to pewnie zna sie lepiej. Ale od czasu diagnozy zaczęłam sie bac, zwlaszcza, ze wypadaniu płatka towarzyszyły nieprzyjemne objawy kołatania serca, a potem jeszcze doszly do tego dodatkowe skurcze, bóle w klatce itp. Bylam zalamana, no i w koncu wpadlam w nerwice.Walcze z nia juz kilka miesiecy i zauwazylam, ze moj strach napedza dolegliwosci i na odwrót.Mam miesiac, ze nic mi nie dolega-ani serce ani nerwica,a mam dni, ktore sa wypelnione lękiem o swoje życie. Wtedy nie potrafie normalnie funkcjonowac. Bardzo sie boje, tym bardziej, ze ja to wypadanie płatka odczuwam w bardzo nieprzyjemny sposób. Kiedy juz nie potrafie poradzic sobie z moim lekiem biore doraznie leki uspokajajace (ale tylko doraznie, bo nie chce sie tym truc)Moze macie jakies dobre rady??

1
witam ja od 3 lat mam wykryta taka wade serca jak wypadanie przedniego plata zastawki mitralnej czy jezeli poddal bym sie zabiegowi ablacji to pomoze mi on wyeliminowac problem ataków które nie sa czeste bo raz czy dwa na pol roku ale mimo wszystko zyje sie z ta swiadomoscia ze moze on nastapic w kazdej chwili a nie jest to komfortowe uczucie pozdrawiam prosze o pomoc

Ablacja nie wyeliminuje wypadania płatka. Jest ukierunkowana na arytmię, która wnioskując z opisu też występuje.. by odpowiedzieć na pytanie czy ablacja pomoże - musaiłbym wiedzieć z jaką arytmią mamy do czynienia

1
Witam Wszystkich!
Opisze swoj przypadek i mysle ze cos mi wyjasnicie.
Aktualnie mam 25lat...w wieku 18 bolalo mnie serce poszlem do lekarza,mialem robione RTG,EKG,krew wszystko OK,ale lekarz mnie wyslal do kardiologa aby byc pewny i kardiolog zrobil mi badanie UKG-wszystko w normie ale okazal sie iz wypada mi przedni platek mitralny-kardiolog zapewniam mnie ze bardzo duzo ludzi ma taka wade i nawet o tym nie wie bo nie ma dolegliwosci....ale ja dopiero zaczalem miec,chodzilem coraz czesciej do lekarza,az sie wkurzylem i poszlem do prywatnej kliniki gdzie sa najlepsi kardiolodzy z Zabrza.Mialem UKG,EKG,Holter i bierznie-wyszlo wszystko OK-wrecz lekarz mnie "okrzyczal" ze sciemniam wtedy to bylo jeszcze przed wojskiem.Po tym badaniu za jakis czas bylem znowu u mojej lekarki na UKG dziwne znowu te wypadanie platka mitralnego?(sorrki za takie krecenie ale chce to dokladnie opisac) i znowu poszedlem do tej kliniki na badania ale teraz powiedzialem jak sprawa sie przedstawia,gosc bardzo dlugo robil mi badanie UKG echo sluchal (mysle ze to echo serca-podczas badania UKG) i znowu bylo wszystko OK i powiedzial ze moj platek sie ugina nieznacznie i w somie nie mozna dac takiej diagnozy i pogodzilem sie ze wszystkim bylo dobrze,ale od czasu do czasu mam takie napady jak pieczenie w klatce piersiowej,dusznice,bol ramienia i takie tam obiawy lek,ja sam dalem sobie diagnoze ze jest to nerwica lekowa,co Wy na to drodzy koledzy i kolezanki powiecie?

1
o co chodzi z wypadaniem płatka ??? jak to zdjagnozowac i jaki sa objawy?

Serce sklada sie z komor w nich pracuja takie platki ktore sie nazywaja mitralne wydaje mi sie ze sa tez inne tetnicze?I one sobie tak pracuja otwieraja i zamykaja "wypadanie" jest wtedy gdy jeden z nich sie nie domyka.Diagnoza tylko UKG,a co do obiaw?Niektorzy ludzie wcale ich nie maja a zas drudzy maja ale wydaje mi sie ze dopiero po zdiagnzowaniu i tu bardziej dziala wtedy psychika bo czlowiek wie ze jest cos nie tak. Napewno z tego co lekarze mowili ta wade mozna nabyc ale nie zagrarza ona zyciu a co najlepsze nie leczy sie ja tylko magnezem.Mialem dwoch kolegow w klasie z ta wada i oboje poszlo do wojska,czyli chyba nie jest taka zla

1
zmiany rytmu serca
pieczenie na mostku(nie za mostkiem)
ciągły lęk
budzenie się w nocy z kołataniem
skoki ciśnienia

Długo nieleczona nerwica może faktycznie doprowadzić do wady serca np. przerostu lewej komory a co się czasem z tym wiąże wypadaniem zastawki mitralnej serca.
Najlepiej więc zrobić podstawowe badania, a jeżeli one nic nie wykażą po prostu przestać się tym przejmować i przede wszystkim nie myśleć o tym. Mnie osobiście w tym okresie pomogły zalecone mi po klinice długie nieforsowne 5-6 km marsze po nierównym terenie, które przywróciły na długi czas rytm mojego serca do normy.
Pozdro....

1
puls nie ma nic do zdrowia serca , jak sie ma chore serce to nie musi koniecznie byc cos z pulsem nie tak , zly puls czesto towarzyszy nerwicy.
a tak wogole to serce niezupelnie mam zdrowe bo mam taka malutka wade - wypadanie platka zastawki mitralnej i moje serce ma jeszcze wieksze prawo szalec, ale odkad sie nie skupiam na sercu i nie kontroluje kazdego uderzenia to wogole sie moim serduszkiemnie przejmuje.

nadia ja mam na anemię przepisany tardyferon. Jest to żelazo z kwasem foliowym. Dodatkowo kiszę sobie barszcz czerwony, jest rewelacyjny na anemie a dodatkowo działa na przemianę materii. Po żelazie miałam lekkie zaparcia ale od kąd piję barszczyk wszystko rewelacyjnie działa.
Jak do tej pory ani raz nikt mi nie ustąpil miejsca w autobusie. Co więcej, czasami mam problemy z błędnikiem i cieżko utrzymać mi się nawet obiema rękami to i tak nie mam na co liczyć. Ludzie tylko patrzą i mają atrakcję jak ledwo trzymam się na nogach. Nigdy więcej nikomu nie ustąpię miejsca. Nie warto...
ana ja mam niedomykalność zastawki trójdzielnej i mitralnej oraz wypadanie płatka. Wada stwierdzona 11 lat temu. Do tej pory nie wymagała leczenia, natomiast jeśli poród naturalny okazałby się możliwy skonsultuję to z kardiologiem i zdobię echo serca. Myślę, że powinnaś dla własnego spokoju również to skonsultować. Nie wiadomo jak nasze serducho zareaguje na taki wysilek.

Asior okazało się, że mu tylko pokazałam, że taka huśtawkę chcę, i nawet nie musiałam wysuwać argumentów o funkcyjności, tylko oczywiście teraz ja się zastanawiam, czy już sie rzucać na ten zakup, czy trochę poczekać, bo w sumie są ważniejsze zakupy na głowie

noo ona się przyda gdzieś od 2 m-ca, jako leżaczek....

ana ja mam niedomykalność zastawki trójdzielnej i mitralnej oraz wypadanie płatka. Wada stwierdzona 11 lat temu. Do tej pory nie wymagała leczenia, natomiast jeśli poród naturalny okazałby się możliwy skonsultuję to z kardiologiem i zdobię echo serca. Myślę, że powinnaś dla własnego spokoju również to skonsultować. Nie wiadomo jak nasze serducho zareaguje na taki wysilek.


mnie właśnie w maju stwierdzili niedomykalność zastawki, ale mała to wada (I na II stopień), więc chyba poród naturalny będzie mozliwy...

dziewczyny macie strasznie pokrecone suwaczki, i beda problemy przy wpisywaniu Was na odliczanko... 100-dniowke ma sie na 25 tyg i 5 dni a u Was Oliwka ma juz 25,6 a do studniowki 3 dni... Paulina20 ma 74 dni do porodu (wiec wogole jakas porazka, bo to nie ten watek... u Nas sa dziewczyny majace 90 dni)... i do tego 3 dni do rzeczywistej studniowki...


wejdź na stronkę:
http://dziecko.haczewski.pl/ wpisz wszystkie dane i wyjdzie kiedy masz stódniówkę

Witam

To nie jest możliwe, że wszyscy mają zdrowe serca. Jarku czy to urządzenie jest sprawne. Dlaczego tak piszę, a mianowicie od jeżdżenia na rowerze bardzo łatwo łapie się arytmię serca. Nikt mi nie powie, że nikt z dotychczas przebadanych nie miał arytmii. Mnie na komisji wojskowej nie mogli dłuższy czas zmierzyć pulsu. Zresztą jak zmierzyli to miałem 42, więc wysłali mnie na EKG, a tam okazało się, że mam szmery serca, niedomykanie się zastawki mitralnej, nadciśnienie... w sumie 9 wad serca (ok. ciśnienie to sprawa koniaku, którego troszkę wypiłem, ale arytmię mam na pewno). Jak jeździłem w Orle to co pół roku stawałem na komisji lekarskiej w Centralnej Przychodni Sportowej i tam też potwierdzili mi arytmię serca. Reszty wprawdzie nie wykryli, ale też badania nie były zbyt szcegółowe.
Dlatego ciekaw jestem czy to badanie wykrywa jakieś wady, czy tylko mierzy parametry pracy serca? Może jest to pytanie nie precyzyjne i mimo, że się nie znam chciałbym dowiedzieć się czegoś więcej o tym badaniu.

Pozdrawiam

Witam,

Bardzo trudne pytanie i dokładna odpowiedź na podstawie przedstawionych przez Ciebie danych jest w zasadzie niemożliwa. Po pierwsze - bardzo istotne jest, niedomykalność której z zastawek serca stwierdzono. Dalej, czy jest to faktycznie wada nabyta (wynikająca z przebudowy Twojego serca w związku z latami treningów, być może nadciśnienia tętniczego itd) czy jest to wada wrodzona (którą masz od urodzenia a teraz się nasiliła). Ważny jest stopień, w jakim wada wpływa na pracę Twojego serca i w końcu - czy po analizie tych wszystkich informacji - w ogóle jest potrzeba przeprowadzenia operacji. Operacja niedomykalności zastawi jest jednoznaczna z jej wymianą na sztuczną (mechaniczną lub biologiczną) - w obu przypadkach pacjent do końca życia musi przyjmować odpowiednie leki i pozostawać pod opieką kardiologa/kardiochirurga - zawód pilota raczej więc odpada. Operacja tego typu wad to jednak ostateczność, wiele osób na śladowe niedomykalności zastawek (zwłaszcza mitralnej) i nie wpływa to w żaden sposób na jakość ich życia.

Witam dzisiaj próbowałem zrobic badania wysokosciowe , a tu zaskoczenie po pozytywnej opinii okulisty,laryngologa,neurologa czas na lekarza "specjalista medycyny pracy"
Po kilkusekundowym osłuchaniu pani sobie usiadła (z wrażenia)stwierdziła ze mam tetno spoczynkowe 38 ud/min.Nie pomogły tłumaczenia że trenuje biegi długie że biegam maratony że wczoraj miałem wybieganie 25 km, nie pomogło uswiadamianie że bradykardia zatokowa,niemiarowość,zaburzenia przewodzenia,bloki,peczki Hisa ,zastawki mitralne to nie jest patologia to jest coś normalnego u sportowców.
Pani doktor ze zdziwienia otworzyła wszystkie otwory i zażyczyła sobie opinie kardiologa dodatkowa kasa zwątpienie w wiedze medyczną Polskich lekarzy.

sory za treść i błędy ale jeszcze nie ochłonąłem


oj skad ja to znam...

"...pan ma powazna wade serca...."
"...czy bierze pan jakies leki obnizajace czestotliwosc skurczu serca..."
No niestety, lekarze w naszym kraju nie sa zbyt dobrze przeszkoleni w niektorych sprawach

PS. wczoraj tez bylem na takich badaniach i cale szczescie udalo mi sie przejsc je bez problemu

dobra wlasnie wrocilem z badania echa serca. Mam juz za soba badanie krwi oraz tzw holtera.

WAZNE: bardzo bym prosil o udzielenie sie w tym temacie Dezira oraz innych ktorzy naprawde znaja sie na rzeczy...

No wiec sprawa wyglada w ten sposob,ze badania krwi wyszly dobrze podwyzszone mialem jedynie RDW-SD 41.1 [f] gdzie norma wynosi 27-34 oraz magnez w surowicy 2.4 mEg/l gdzie norma wynosi 1.4-2.1

Co do "holtera" to napisal mi lekarz cos takiego:W trakcie rejestracji rytm zatokowy z tendencja do bradykardii zatokowej w godzinach nocnych z minimalna czynnoscia 37/min. Max HR 112, sredni 69/min.Poza poj ekstrasystolią komorowa bez innych zaburzen.

Echo serca: M: lewy przedsionek 2.8 , lewa komora 4.91, prawa komora 1.99
2D: lewy przedsionek 3,4x4,21 , prawy przedsionek 3,51x5,68 , lewa komora 3.58 , prawa komora 3.56
opisal mi to tak: Nieco powiekszony prawy przedsionek, nieco przyspieszony naplyw trojdzielny (V max 90cm/s), nieco przyspieszony wyplyw plucny (V max 150cm/s) oraz wypadanie tylnego platka mitralnego,bez fali zwrotnej mitralnej. Reszty nie wypisuje bo bez zmian...

powiedzial mi,ze to narazie nic powazniejszego,nie potrzeba narazie nawet leczenia farmakologicznego i nie widzi sensu robienia dalszych badan,moze to byc wada wrodzona. Kazal mi sie za rok zglosic na badanie echo serca wtedy bedzie wiadomo czy potrzeba leczenia farmakologicznego czy nie.

No i teraz moje pytanie: chcialem wejsc na cykl jeszcze w tym roku tylko jezeli ma mi to przyspieszyc jakis defekt to wole poczekaj,albo wogole odstawic towar... lekarz mi co prawda powiedzial,ze nie mam sie czym narazie martwic i normalnie moge trenowac silowo... jak myslicie

Oj sauna pikna sprawa do tego wódeczka na kamyczki i nie dość że relaks to jeszcze fajna bania :]


Hehe ja w kilka minut obaliłem 3 piwa i od goraczki taak faza miweszła ze prawie spadłem

Ja niby tez nie moge cisnienie 150/80 i nie wszystkim sie przejmuje co innego medycyna co innego praktyka chyba ze masz jakas wade serca

Po pierwsze przestań się chwalić ileś Ty znowu wypił bo nie masz powodów do dumy...

Tak mam, wypadanie płatka zastawki mitralnej i niedomykalność zastawki trójdzielnej. Efekt to tętno w stanie spoczynku w okolicach 100... A do tego bardzo niskie ciśnienie

Nareszcie mam orzeczenie końcowe na nurkowania!!! ZDOLNY!!! Ufff...
A więc kolejne badania za rok.
Niby to wcześniej wynaleziono mi "okresowe uchylanie zastawki mitralnej" - czyli taką wadę serca.
Byłem wczoraj na ostatecznym badaniu USG i kardiolog po przebadaniu lewej komory, stwierdził, że jest wszystko w porządku!
Wiec ja szybko kontakt z kolegą laryngologiem - naszym lekarzem "sportowym" odnośnie zdolności do nurkowania. I mam orzeczenie!
Uff, cieszę się, że mogę już spokojnie schodzić poniżej 30m.
Pozdrawiam.
PS.
Dziewczyny, gratuluję Wam wszystkim pozytywnych zalek, jak i skończenia uczelni.
Panie magister.
Wszystkiego dobrego i dobrze płatnych prac.

Sylwio czy przy jakiejkolwiek wadzie serca operacja jest niemozliwa?


Tylko poważne wady serca dyskwalifikują. Ja mam wypadanie płatka zastawki mitralnej i nie przeszkodziło to w narkozie. Chociaż też przed operacją musiałam zrobić badania, żeby sprawdzić jak poważna jest ta wada.

Witam,
Na początek cos o sobie. Mam 29 lat 182 cm i waze zaledwie 65 kg . Chcial bym zwiekszyc mase, najchetniej bez tluszczu ale.. niestety nie moge wykonywac cwiczen silowych ani wogole sie przemeczac poniewaz mam nabyta wade serca ktora uniemozliwia mi to - niedomykanie sie zastawki mitralnej. Do tego zbyt szybka przemiana materii powoduje ze nawet jedzac duzo nie moge przytyc. Ostatnio zaczalem zwiekszac ilosci bialka i weglowodanow w diecie ale zauwazylem ze zaczyna mi brzuch (napewno rowniez z powodu malej ilosci ruchu). Pomozcie laikowi, czy skupic sie jedynie na diecie czy tez moze wspomoc sie jakimis odzywkami albo suplementami?

RAFAEL czego ty się właściwie boisz?Czy czujesz się teraz żle ? Może jednak spróbuj najpierw zmierzyć się na przykład z planem PUMY ,wtedy zobaczysz jak się czujesz z bieganiem.Ja zaczęłam biegać mając 47 lat i jestem babą.
Kiedyś jakiś konował stwierdził wypadanie płatka zastawki mitralnej ,mam żylaki ,kręgosłup krzywy od góry do dołu.Może warto samemu spróbować na to Cię stać i nie dać się straszyć lekarzom?No chyba ,ze masz na przykład chorobę nadciśnieniowa miażdżycę kończyn dolnych i stymulator serca.
Ja z bieganiem czuje się bardzo dobrze .Biegam od roku ,do bicia rekordów podchodzę dość ostrożnie,ale dzień bez biegania jest dniem straconym.


To twoje doświadczenie a każdy człowiek jest inny i ma inne schorzenia jeżeli nawet te same to w innym stopniu zaawansowania i tyle, jak masz tak doradzać to lepiej nie doradzaj.

Ja myślę że pompkę trzeba zbadać bez dwóch zdań! Dla świętego spokoju, okaże się że ma jakąś wadę albo cosik innego a chłopaki namawiają cię do biegania i jeszcze może się coś stać. Nie słuchaj ich każdy inteligentny i zapobiegliwy człowiek wykonałby badania pompki podstawowe jak ekg, ukg i wysiłkowe czy na rowerku czy na bieżni jeden hook, zrobisz to w jednym gabinecie za 150-200zł, nie dość że będziesz szczęśliwy a do tego pewny że możesz biegać bez żadnych ograniczeń i jesteś zdrowy to da ci dodatkowego kopa, no i badania same w sobie też są ważne to taki przegląd czy przygotowujący do biegania czy informujący o stanie zdrowia, ja robię takie coś co 5 lat.

pozdrawiam

Witam Wszystkich

Bardzo dziwi mnie odmienność wskazań w naszej i angielskiej
stomatologii.Tutaj wskazaniem do oslony antyb. są
tylko trzy przypadki-British Society of Antymicrobal
Chemotherapy 2006.:
1)wcześnirj przebyte infekcyjne zapalenie wsierdzia
2)sztuczne zastawki serca
3)chir. wyksztalcone systemowe polączenia naczyniowe.

W Polsce zawsze podawałam oslone w dużo większej
liczbie przypadkow np.zlożone sinicze wady
serca,większość innych wrodzonych wad
serca,kardomiopatia przerostowa,wypadanie zastawki
mitralnej polączone ze wstecznym odpl.krwi,nabyte
dysfunkcje w następstwie choroby reumatycznej.

Jaka jest Wasza opinia na ten temat ? To prawda ,ze
tutaj nadużywa się antybiotykow (pacjęci wrecz są
przyzwyczajeni,ze leczenie bez antybiotyku,to leczenie
źle przeprowadzone.I nawet zdarzyl mi się przypadek
kiedy pacjentka wniosla skarge kiedy nie przepisalam
jej antyb. przy zwyklym pulpitis )ale czy ograniczenia
ich stosowania w tak istotnym wypadku to jest
rozwiązanie?

Cześć!
Mam zajęcia z interny i pan profesor przypadkiem wybierał przy mnie pacjentów na egzamin na jutro:

Pacjent 1:
POCHP, IHD, HA, Zatarowość płucna w wywiadzie, Przewlekły zespól zatorowy - zakrzepowy, pozanerkowa niewydolność nerek, lat 78, ciężko kontaktujący, blok prawej odnogi na ekg

Pacjent 2:
Lat 60, zapalenie płuc, niewydolność krążenia, wada serca mitralna, nikotynizm, alkoholizm, pan profesor pytał się co to jest rytm cwałujący przy tym pacjencie, aktualnie u niego już nie ma, hepatomegalia na półtorej dłoni

Pacjent 3:
Przyjęty z powody zapalenia płuc, na EKG cechy przebytego zawału pacjent o nim nie wiedział, w wywiadzioe schudł 20 kg,

Reszte pacjentów porzycząz nefrologii
Życze powodzenia na egzaminie.

W ZM występuje kurza albo lejkowata klatka piersiowa, też nie u wszystkich. I tak:
Kurza klayka-wrodzone zniekształcenie, w którym mostek i stykające się z nim końce żeber są wysunięte do przodu. Klatka piersiowa jest uwypuklona.
Klatka piersiowa lejkowata polega na jednoczesnym uwypukleniem do przodu wyrostka mieczykowatego wraz z zaburzeniem wzrostu okolicznych chrząstek, tworzy się wgłębienie lejkowate.
Objawy występujące u Twojej Mamy sugerują niestety ZM, choć może to być przypadek. Mama też musi się zbadać. Wady serca w ZM to często wypadający płatek zastawki mitralnej.Porozglądaj się po reszcie rodziny ze strony Mamy, przeanalizuj wygląd, dolegliwości, także Dziadków.

niedomykalność zastawki dwudzielnej ... Czyli wynikałoby, że jej wada nie jest typowa dla ZM?

Jest typowa dla ZM, gdyż w zespole Marfana występują także wrodzone zaburzenia typu wrodzonej niedomykalności zastawki dwudzielnej czy niedomykalność zastawki płucnej, zwłóknienia zastawek, a nawet ogniska martwicy w mięśniu sercowym. Do niedomykalności zastawki dzwudzielnej (mitralnej) dochodzi w zespole Barlowa czyli zespole wypadania płatka zastawki mitralnej. Właśnie w wypadku postępującej niewydolności tej zastawki oraz przy istotnych zaburzeniach hemodynamicznych konieczne jest leczenie operacyjne tej wady serca. Problemem w zespole Marfana jest nie tylko zastawka aortalna i obserwacja słabszej aorty, ale wszystkie zastawki serca.

Mag,
Nieprawidłowa funkcja zastwki mitralnej to najbardziej typowa (najczęstsza) cecha u Marfanów. Zadaniem zastawki jest przepuszczanie krwi tylko w jedną stronę - otwiera się przy skurczu, zamyka przy rozkurczu. Jej ewentualna wiotkość powoduje małą nieszczelność. Prolaps (nie proleps) to duża wiotkość, która może powodować już szmery, bo część krwi zawraca przez nieszczelną zastawkę, co słychać jako "szmer". Jeszcze większą wadą jest wypadanie zastawki (taki wielki prolaps), co jest już niebezpieczne dla zdrowia. Wypadający płatek zastawki pracuje jak drzwi w saloonie - jak nie popchniesz tak się otworzą. Badanie echo powinno być z dopplerem, bo wtedy widać przepływy - tzw falę zwrotną, czyli to co przepływa spowrotem przez nieszczelną zastawkę. Jeżeli na ekranie były kolory, to na pewno był to dobry sprzęt - dziś już mało który lekarz badający serce używa Echa niedoplerowskiego.
Myślę, że Marfana macie z głowy.
Co najwyżej jakąś wiotkość stawów, ale na ortopedii to się nie znam wcale.

spożywanie preparatu z magnezem i potasem ... do prawogramu patologicznego. LPH niepełny RBBB, P mitrale.

Witam mr Skinny.
Z samego zapisu ekg można bardzo dużo określić. Z Twoje kardiolog odczytał, że nie masz zdrowego serca i należy je dokładniej przebadać.
Dlatego przepisano Ci magnez z potasem, ponieważ spadek elektrolitów w surowicy krwi prowadzi do zmian pobudliwości mięśnia sercowego, a tym samym do zmian w zapisie ekg. Widocznie w Twoim ekg pojawiły się takie zmiany.
"P mitrale' to przeciążenie lewego przedsionka, do którego przerostu i przeciążenia dochodzi w wadach lewego ujścia przedsionkowo-komorowego oraz w chorobach doprowadzających do przeciążenia lewej komory, np. w nadciśnieniu tętniczym. Pełny zespół występuje najczęściej w przebiegu wady mitralnej (stenoza mitralna) .
LGL to syndrom Lowna-Ganonga-Levine'a, który jest zespołem preekscytacji komorowej serca (przedwczesne pobudzenie jednej z komór) wywołanym zaburzeniami drogi przewodzenia przedsionkowo-komorowego.
Objawem zespołu LGL jest występowanie zaburzeń rytmu serca (w szczególności tachykardii i napadowego częstoskurczu nadkomorowego).
Niepełny RBBB to niezupełny blok prawej odnogi, który jest typowym obrazem rozkurczowego przeciążenia prawej komory i częstym wyrazem przerostu komory w zwężeniu zastawki dwudzielnej.

Dlatego koniecznie należy wykonać badanie echo. Myślę, że nie tylko.
Pozdrawiam.

Dzięki Gabrysiu i Reso za listy.To prawda myślę o drugim dziecku ale nie zrobię tego pochopnie-jedno co mnie dręczy to myśl że 2dziecko może też zachorować na zm.Bo moje serce nie jest jeszcze tak chore by była przeszkoda kardiolog nie ma nic przeciwko. mówi że sama muszę podjąć decyzję ,oczy -18diop.okulista i tak mówi że będzie się pogarszał.oboje z mężem jesteśmy sierotami i nie chciałabym by mój syn był jedynakiem.muszę powtóżyć echo i będę wiedziała co dalej.W poradni genetycznej wspomieli że ciąża to obciązenie dla serducha i wiek jestem po34ur.a w wieku35l trzeba zrobić badania prenatalnego.jeśli chodzi o serducho to mam wypadanie przedniego płatka zastawki mitralnej,tętniakowate wypuklenie części błoniastej przegrody między przedsionkowej.Czytając inne listy wiem że to nic takiego....chyba że się mylę....a mój synek ma krótkowzroczność z astygmatyzmem-4diop.wade postawy,astmę oskrzelową,wypadanie obu płatków zastawki mitralnej ze śladową niedomykalnością.to tyle co nam dolega.pozdrawiam wszystkich buźka

To, jak reagujemy na chorobę zależy głównie od naszych indywidualnych cech i doświadczeń, ale każdy z nas ma na to swój świadomy wpływ i wybiera to, co najlepsze dla niego w takiej sytuacji. Zespół Marfana to specyficzna choroba, nie ma identycznego, określonego schematu dla wszystkich, każdego dotyka inaczej. Dolegliwości Twojego syna: astygmatyzm, astma, wada mitralna czy wada postawy ... są to typowe, dolegliwości, przy których na dzień dzisiejszy można powiedzieć leczenie jest na tyle skuteczne, że możemy to wszystko mieć pod kontrolą. Przecież systematycznie kontrolując stan swojego zdrowia w odróżnieniu od innych okropnych chorób mamy szanse na wieloletni spokój. Nie trzeba się tej choroby bać, bo ludzie z nią kończą szkoły, studia, zakładają rodziny, rodzą dzieci, realizują się jak potrafią. Teoretycznie Marfan to choroba nieuleczalna, po prostu przewlekła i tyle. Dla mnie osobiście nasza choroba jest "jedyna w swoim rodzaju", bo pozwala jednocześnie normalnie żyć, chociaż wymaga wewnętrznej siły, dyscypliny i odpowiedzialności, a czasami lubi atakować znienacka. Dlatego jeśli chodzi o serce i aortę, a nawet o oczy czy płuca, to trzeba się pilnować. Ale w odróżnieniu od wielu innych schorzeń, wiedząc że jest się chorym, na jej "atak" można się przygotować ... Jesteś bardzo dzielną i wartościową dziewczyną. Trzeba żyć i korzystać z tego, na co aktualnie pozwalają Twoje dolegliwości, oczywiście bez strachu i z rozwagą. Ja zawsze sobie powtarzam, że dzień bez uśmiechu to dzień spisany na straty. Również pozdrawiam

Witam. Moje inne dolegliwoci to: wrodzona wada mitralna zastawki serca, bole pochodzenia reumatoidalnego, nadwrazliwosc oczu,skory i oskrzeli na rozne czynniki zewnetrzne, kiepskie krazenie (czyli prawie zawsze zimne dlonie i stopy), swiatlowstret. Ostatnio przez jakis czas dretwienie, jakby lekki paraliz dloni, bardzo dziwne uczucie, pojawialo sie glownie wieczorem, ale samoistnie zniknelo. Za to teraz coraz czesciej mam zawroty glowy i to nawet siedzac.

Srebro czarnieje [rzy: chorobach układu krążenia, czasem chorej tarczycy i obnizonej odporności. Skąd wiem? Przykład we własnej osobie

Przy łuszczycy srebro zczarniało, bo ZAPOMNIAŁAM ZDJĄC PIERŚCIONEK JAK SMAROWAŁAM RĘCE MAŚCIĄ ROBIONĄ Z SIARKĄ.
Jak widzisz sprawa bardzo indywidualna. Ja urodziłam się z nietypową zastawką, z którą mogę normalnie żyć. Uściślając. W zastawce mitralnej każdy ma 3 płatki - ja mam 2. Przepływ krwi przez serce jest szybszy i ogólnie szybciej się męczę. Jest to wada wrodzona, jak nie trenowałam to męczyłam się szybciej. Dzis już tak nie jest. Funkcjonuję jak każdy inny człek. To od lekarza dowiedziałam się o rekacji srebra na choroby układu krążenia. Jednak moja mama z chorym sercem nie ujawnia takich zdolności z łańcuszkami czy pierścionkami. Tak samo z tarczycą. U mnie czarnieje srebro, u kumpeli nie

egzamin z pediatrii 5 kwietnia 2008 test
Kilka pytań, które udało mi się zapamiętać:
1. Matka karmi niemowlaka częściowo sztucznie częściowo naturalnie
a) nie podajemy wit D
b) podajemy wit D jak u niemowlaka karmionego tylko piersią
c) wit D w zależności od tego czy matka przyjmowała w III trymestrze wit D
d) obliczana indywidualnie dawka wit D
e) tylko przy rozmiękaniu potylicy
2. Jakie wady serca wystąpią w chorobie reumatycznej?
były wypisane: stenoza mitralna, niedomykalność mitralna, stenoza aortalna i dwa jeszcze i były różne warianty odp. po kilka schorzeń
3. Czas wyrzynania chyba kła mlecznego
4. w którym tygodniu twory się podniebienie wtórne
5. z czego rozwija się część twarzowa czaszki w teorii Hissa
6. Pytanie o to jaki jest poziom TSH w nadczynności tarczycy
a) podwyższony
b) w normie
c) bardzo obniżony
d) zależy od czasu trwania choroby
e)zależy od wieku
7. Coś o pacjencie z wrodzoną niedoczynnością nadnerczy --> przychodzi do stomatologa i czy ma wziąść sterydy przed czy po czy wogóle
8. zapalenie oskrzeli wywołana RS najczęściej występuje:
a) u niemowląt
b) u noworodków
c) u dzieci w wieku szkolnym
d) nie zależy od płci
e) nie zależy od wieku
9. Jakie bakterie najczęściej powodują pozaszpitalne zapalenie płuc u dzieci
10. Mukowiscydoza i pytanie o to - co to jest test chlorkowy

kombinujecie jak konie pod gore z tymi modelami. a problem znany jest juz od
co najmniej 20 lat !!! ja akurat konstruuje sztuczne serce to mam do
czynienia z takimi modelami na codzien. po pierwsze to nie ma modelu calego
ukladu krwionosnego (to sie nazywa lozysko), tylko jego czesci. w przypadku
protez serca interesuja cie n.p. zjawiska w aorcie wstepujacej, aorcie
zstepujacej, tetnicy plocnej i.t.d. rozpatrujac wplyw pompy wspomagania
krazenia na cisnienia i przeplywy w lozysku nie interesuje cie fala
cisnienia w zyle wrotnej (to w watrobie) tylko w aortach i tetnicach
najblizszych sercu.
modele fizyczne wygladaja w ten sposob, ze poszczegolne kawalki fragmentu
lozyska wykonywane sa z latexu (symulacja parametrow geometrycznych naczynia
i jego elastycznosci). calosc zanurza sie w wodzie (symulacja wplywu
otoczenia w ktorym naczynie sie znajduje - po naszemu mieso:) ) a opor
hydrauliczny lozyska symuluje sie opornikiem laminarnym. takie modele sa
znane od dawna i dosc wiernie odzwierciedlaja zjawiska w ukladzie
krwionosnym. robilismy proby z zastapieniem latexu poliuretanem i pcv, ale
to pogarsza parametry modelu. inna sprawa jest dobor cieczy ktora w takim
modelu plynie. my robimy roznie, najczesciej jest to po prostu woda, ale
lepszy jest roztwor gliceryny z woda albo ... wody z sola :-) szanse
wykonania badania na krwi zwierzecej lub ludzkiej sa niewielkie, krew szybko
krzepnie (tworza sie takie formacje trombocytalne), a nawet jak sie ja
potraktuje cheparyna (srodek antykoagulacyjny) to krew jest znowu za rzadka.
a ja elastycznosc tkanek symuluje walcem z woda i poduszka powietrzna nad
jej lustrm (jak w hydroforze). teraz modele latexowe zastapily symulacje w
roznych programach typu Fluent, Flow i inne. ma to swoje zalety (latwosc
zmian parametrow modelu) ale i wady (jak zasymulosac zastawke mitralna z
miesniowymi przyczepami brodawkowatymi ?)

no, ale odpowiadajac na pytanie jaska - szczegoly budowy naczyc i lozyska
wraz ze wszystkimi parametrami znajdziesz w kazdej ksiazce anatomii. ja
jednak polecam "Fiziologie" niejakiego Gaytona. rewelacyjna ksiazka, 2 tomy
po 600kartek kazdy, znajdziesz tam takie egzotyczne parametry jak moc
miesnia sercowego (hihihi,6 [W]... niezle, co?), czas opoznienia miedzy
skurczem lewej i prawej komory, zmiane lepkosci krwi w zaleznosci od
hematokrytu i wiele innych ciekawych rzeczy. uwazam ze to pozycja
obowiazkowa dla osob chcacych zajmowac sie modelowaniem fragmentow ukladu
naczyniowego.
powodzenia
maciek g.


przepraszam, że tak dopytuję ale czy masz generalnie chore serduszko?


serce ma tylko jedną wade....wypadanie zastawki mitralnej......
a pozatym jest zdrowe

Czasopismo Dagens Medicin towarzyszyło lekarzom w Szpitalu Uniwersyteckim w Lund, którzy po raz pierwszy w Szwecji przeprowadzili operację wymiany zastawki aorty metodą transapikalną (fragm. artykułu Seta Mattssona, Sztokholm; tłumaczenie: L2 Language Consulting; źródło: Puls Medycyny V 2008)

Nowy sposób umieszczania zastawki aorty

(...) Przez niewielkie nacięcie w klatce piersiowej wprowadzany jest cewnik, który nakłuwa wierzchołek serca. Za pomocą cewnika proteza zastawki umieszczana jest we właściwym miejscu. W ciemnym pomieszczeniu, w którym pełno jest monitorów i komputerów, stoją ordynator Per Ola Kimblad i jego współpracownicy Jan Harnek i Pelle Johnsson. W skupieniu słuchają Ahmeda El Gamela z Kings College Hospital w Londynie, który specjalnie przyleciał do Lund. Za kilka minut, pod czujnym okiem brytyjskiego kolegi, przeprowadzą pierwszą w Szwecji wymianę zastawki aorty tak zwaną metodą transapikalną, wprowadzając protezę zastawki przez wierzchołek serca do osierdzia. Po raz pierwszy technikę tę zastosowano we Francji w roku 2002. Od tego czasu operacji tej poddano ponad 700 pacjentów na świecie.(...)
(...) Per Ola Kimblad sądzi, że metoda transapikalna w przyszłości będzie szeroko stosowana w zabiegach wszczepiania zastawki aorty. "Czas pokaże, czy metoda transapikalna będzie stosowana częściej niż wprowadzanie zastawki przez żyłę udową. Na pewno może być ona stosowana u wszystkich pacjentów" - komentuje. Pelle Johnsson, dyrektor oddziału naczyń wieńcowych Szpitala Uniwersyteckiego w Lund, uważa, że obie metody mają zarówno wady, jak i zalety. O tym, która z nich jest w danym przypadku najlepsza, decyduje stan pacjenta. "Sam fakt, że istnieją dwie możliwości, które się nawzajem uzupełniają, jest jednak nie do przecenienia" - podsumowuje Pelle Johnsson (...)

Wymiana zastawki metodą cewnikową

(...) Od około roku możliwe jest wykonywanie wymiany zastawki mitralnej i zastawki pnia płucnego za pomocą techniki cewnikowej - przez naczynie krwionośne do serca. Pod koniec stycznia tego roku dokonano pierwszej takiej operacji w Szwecji, w szpitalu w Lund. Technikę tę zastosowano również w Szpitalu Uniwersyteckim Karolinska w Solna koło Sztokholmu. Karolinska stosuje samootwierającą się protezę firmy CoreValve, w Lund natomiast używa się protezy firmy Edwards Lifesciences, którą otwiera balonik. Obie metody można stosować, jeśli proteza wprowadzana jest przez pachwinę, ale w technice transapikalnej stosuje się dotychczas jedynie protezę Edwards Lifesciences (...)

O niedomykalności zastawki mitralnej.
ZESPÓŁ WYPADANIA PŁATKÓW ZASTAWKI DWUDZIELNEJ - ZESPÓŁ BARLOWA
Zespół wypadania płatka/płatków zastawki dwudzielnej jest jedną z najczęstszych wad zastawkowych w wieku dorosłym.Zespołem Barlowa określane jest uwypuklanie tylnego lub obu płatków zastawki dwudzielnej do lewego przedsionka podczas skurczu komór.W prawidłowym sercu skurcz komór powoduje szczelne zamknięcie zastawek przedsionkowo - komorowych (dwudzielna i trójdzielna).

W większości przypadków zespół Barlowa jest klinicznie i hemodynamicznie nieistotna.Rzadziej zespół Barlowa prowadzi do niedomykalności zastawki mitralnej (dwudzielnej) i dolegliwości.

Przyczyny występowania zespołu Barlowa : wada wrodzona, często jako wynik zespołu Marfana;
wada nabyta : np. powstała w wyniku dysfunkcji mięśnia brodawkowatego po zawale mięśnia sercowego lub niejasnego pochodzenia zmiana śluzakowata na płatku zastawki;

Objawy kliniczne :
U większości pacjentów z zespołem wypadania płatka zastawki dwudzielnej przebieg jest bezobjawowy; u niewielkiej liczby chorych mogą wystąpić następujące objawy: zawroty głowy, kołatanie serca,utraty przytomności (objawy te są wynikiem zaburzeń rytmu - najczęściej dodatkowych skurczów komorowych);
dolegliwości przypominające bół dławicowy (patrz choroba niedokrwienna serca);

Badania wykonywane w celu rozpoznania zespołu wypadania płatki zastawki dwudzielnej : ECHO serca (widoczna jest fala niedomykalności w kolorowym dopplerze i tzw. efekt hamaka);
EKG - najczęściej prawidłowy , ale mogą być widoczne zaburzenia repolaryzacji;
osłuchujac pacjenta lekarz stwierdz klik mezosystoliczny;

Leczenie:

Leczeniem powinni być objęci tylko i wyłącznie pacjenci , u których występują kliniczne objawy (zaburzenia rytmu,bóle wieńcowe).Stosowane są wtedy leki z grupy beta - adrenolitycznych.Pacjenci z istotną dla prawidłowej funkcji serca wadą powinni być operowani.

[

[


iekaw jestem co zrobisz jak wylądujesz bez pracy, a urodzą Ci się np trojaczki z wadą wrodzoną serca, Już widzę jak się wtedy upierasz przy tej "selekcji naturalnej"...

Jestem bez pracy, sam mam wrodzoną wadę serca (niedomykalność lewej zastawki mitralnej z falą zwrotną drugiego stopnia) ktorej leczyć inaczej niż przeszczepem się nie da
I albo.. bedzie działać długo , albo pyk i się nie obudze. Zatkało ruskie kakało ?
A pomimo tego jakoś sobie radzę, starcza mi na wszystko , bez pomocy państwa, rodziców, czy kogokolwiek innego. Jak zdechnę to będzie mała strata.
Dlaczego ktoś kto żyje sobie spokojnie a nie tak jak ja pali , pije ma płacić tą samą składkę co ja ? ja mam wieksze prawdopodobieństwo trafienia do lekarza... i co ?
W razie W moje leczenie będzie i tak i tak "nierefundowane przez NFZ" wiec po jaki wuj mam płacić ? Dlaczego ludzi się zmusza do płacenia a nie zostawia im wolnego wyboru odkładania na emeryturę czy nfz ? Jesteś wolnym człowiekiem, robisz jak uważasz i uważasz co robisz (wolnośc to odpowiedzialność). Ja bym inaczej rozdysponował te 800zł... które zabierali mi z pensji
No proszę - to dokładnie tak jak ja. Brak pracy, wrodzona wada serca leczona tylko operacyjnie, a w dodatku parę lat temu cudownie "ozdrowiałem" bo zmienili normy i moja wada serca już się w niej nie mieści... Żadnej składki nie płacę, na emeryturę nie mam zamiaru polską liczyć bo i tak przy mojej średniej zarobków to bym dostał ze 400zł. Wyjadę sobie do Wielkiej Brytanii, popracuję 5 lat i będe i tak miał więcej niz tu w ogóle... A wracając do składki na ZUS to chętnie bym ją płacił gdyby były z niej konkretne korzyści (jak np w Norwegii), a nie ze z tej kasy forsa idzie na wojnę w Iraku, czy budowę Świątyni Opatrzności Bożej... (Nie miał bym nic przeciwko temu, gdyby od czasu do czasu część tej kasy powędrowała na leczenie jakiejś staruszki - pod warunkiem, że dla mnie potem było by tyle ile się uczciwie należy).

1
Ekg spoczynkowe 70/min v1,v2 o typie niezupelnego bloku prawej odnogi peczka Hisa ;>Normogram:Rytm zatokowy zaklocony pojedynczymi pobudzeniami nadkomorowymi v1,v2 o typie niezupelnego bloku prawej odnogi peczka Hisa 24h Holter:pobudzen nadkomorowych 374. bigeminii nadkomorowych 2. trigeminii nad...17.Wielkosc jam serca w normie.Grubosc miesnia prawidlowa z wyrazna tendecja do hiperkinezy.Calkowita frakcja wyrzutu lewej komory EF=66-68%(wg Teicholz)Niedomykalnosc mitralna 1 Graniczna wartosc cisnienia koncowoskurczowego w prawej komorze(30-35% mmHg) z czynnoscia niedomykalnosci zastawki trojdzielnej 1. Pozostale przeplywy w normie.

Aha chcialem dodac ze byle w zabrzu ale jak wiadomo terminu sa odlegle a ciagle gdzies wyjezdzam a nie jes lepiej bo jest gorzej niz bylo kiedys to badania z trzech lat temu ;/ pewnie sie nie poprawily bo po czesci to wada fizyczna "niedomykalnosc" aha chce dodac ze pale papierosy od miesiaca kiedys palilem duzo w wojsku calkiem ale odeslano mnie z niego zpowodu tej wady ;/ rzucilem na 7 miesiecy palenie z nadzieja ze wroce na silownie a serce sie uspokoi a tu nic zdrowo sie odzywialem odzywki itp...ale przy wysilku nie zawsze ale w 95% nie potrafilem nawet sie dobrze rozgrzac bo serce niby szybko bilo i ale sie czulem jak by wcale tego nie robilo no i te przerwy w biciach ;/ i dziwne drzenie tego derca i pot zimny pot ;/ z gory dziekuje za odpowiedz i przepraszam jak sie zle okreslilem ...ale ostatnio slyszalem od znajomego studjujacego kardiologie ze moge sie nie obudzic ;p bo serce bedzie mialo slaby puls przerwa w uderzeniach znacznie dostarczanie krwi no i niedomykalnosc zrobi swoje tez zmniejszy ...nie wiem ja sie tak tym nie przejmuje podchodze do tego ze jak bedzie tak bedzie ale ciekawy jestem no i zmeczony tym wszystkim raz bylem u lekarza ledwo na nogach zmierzyll cisnienie i powiedzial silna nerwica mam czekac 4 miesiace na badania no krotki teks "bye" jeszcze raz dziekuje :)

MaryLU tak to czasem bywa z dziadkami, ale jesli ci to już bardzo przeszkadza to tak jak poradziły dziewczyny wykorzystaj to aby miec trochę czasu dla siebie, a spacer babci z dzieckiem będzie bardzo dobrym rozwiązaniem. A jesli dziecko śpi a babcia chce przy nim siedzieć, to trzeba powiedzieć jej zeby sobie "odpoczęła". Ja mieszkam w jednym domu z moimi rodzicami, mamy oddzielne piętra i rodzice nam się nie naprzykrzają, a teraz to korzystamy z tego bo Michaś rano jak wstanie idzie do babci na śniadanko, a ja moge sobie jeszcze pospać. No i moja mama mimo że nie praqcuje nie ma czasu na przesiadywanie przy małej, bo nie dość że ma Michasia i jeszcze jedną wnuczkę, to gotuje zupe dzieciom i robi obiady, a latem całymi dniami jest na podwórku bo w ogrodzie jest spoiro do zrobienia.

cynnamon szmerami sioę nie przejmuj, teraz bardzo duzo dzieci ma szmery, prosty przykład moja dwójka i wcale nie muszą one oznaczać nic złego. Mimo że chyba do 18 Michas będzie pod kontrolą kardiologa, to bardzoe dobry kardiolog dziecięcy powiedział ze to nie rokuje na wade serca, ma strunke która powoduje te szmery i sladowa niedomykalnośc zastawki mitralnej. U Dominisi też w 2 dobie wykryto niestały szmerek, bylismy z tym u kardiologa, na razie jeszcze musze zrobić echo to trudno mi powiedzieć co jest u niej. Ale u takich malutkich dzieci jest niezamkniety otwór owalny i to on może powodować te szmery, może się on zamknąć około roku. Wizyta u kardiologa ekg i echo nie zaszkodzą a będziesz spokojniejsza. Zobaczymy co ja powiem po echu Dominisi.

Na temat wagi dzieci tylko tyle powiem że Mój Michaś jest cały czas na 10 centylu i dobrze sie rozwija, chyba koło 3 miesiaca zaczął słabiej przybierać ale przyrosty były w normie, a teraz wszystko robi w biegu nie usiądzie na miejscu więc na większy przyrost trudno liczyć.

Rzepka Michaś jest od urodzenia pod opieką kardiologa więc te wizyty to nic nowego, jak już się wpadło w ich szpony to tak łatwo się nie wyjdzie (to powiedziała pielegniarka z poradni), wyjątkowo w tym roku tylko 2 wizyty były, ale to dlatego że mieliśmy się umówić w sierpniu a za późno się za to zabraliśmy i wyszedł grudzień. Według najlepszego specjalisty w mieście nie rokuje to na wadę serca (akurat robimy u niego echo serca), ale że zapisy ekg nie sa najlepsze to wolą to kontrolować. Ma dodatkową strunke i śladowa niedomykalność zastawki mitralnej i to powoduje szmery, dodatkowo kardiolog zwraca uwagę na to że jest niemiarowa praca serca. Chociaż bylismy dzisiaj tez z Dominiką to mimo ze na poczatku wydawało sie ze coś u niej będzie nie tak, bo jak miała 3 miesiace to echo wykazało jakąś dodatkową belkę mięśniową w lewej komorze, a teraz jak powtarzaliśmy to już tylko strunka, ale chyba coś u niej jest lepiej bo lekarka powiedziała ze normalnie kazała by przyjśc za rok, ale że była dzisiaj niespokojna to niech przyjdzie w marcu z Michałem.

Jesli chodzi o prezenty to u nas jest podobnie z Dominika ledwo miała urodziny zaraz będą mikołajki i święta, w dodatku sporo rzeczy ma po Michale, tak więc teraz rodzina M obsypała ją głównie lalkami, jedynie moja rodzina się konsultowała ze mną i prezenty były fajne. Najlepsza była moja teściowa po tym jak moja mama mówiła ze uważa że dzieci mają za dużo zabawek to ona potwierdziła ze ona będzie kupowała ubrania i rzeczywiście kupiła tyle że z rozmiarem nie trafiła bo roczne dziecko w ubranko na 68 raczej nie wejdzie, drugie było niby na 80, taki komplecik ze spodenkami ocieplanymi tyle że nogawki miały długość ok 10-15 cm.

U nas straszenie Mikołajem niestety nie działa, Michał mówi że Mikołaj nas nie widzi, albo zasłania rolety w całym mieszkaniu żeby nie zobaczył.

Mam tylko zgryz z wymarzonym prezentem Michasia, nawet list do Mikołaja "pisał", chce kosiarkę Dyzio z Playskool, mi wydaje się że jest już za duży na taka zabawkę, ale o ile nie pamięta innych prezentów jakie chciał to to ciagle wraca, w sklepie jak zauwazy to ciągle o niej mówi. I już sama nie wiem, kupić czy nie kupić.

Aqua ten tran jest niezły, Michał wypił go bez problemu, aż sama spróbowałam jaki jest w smaku.

Sluchajcie, wedlug Fertility Friend to ja dzisiaj weszlam w 2 trymestr! Moze warto powoli pomyslec o nowym wątku, albo o zmianie tematu na trymestr I/II

Mnie chyba tez powoli opuszczaja mdlosci, ale za to z siusianiem cos mi sie popierdzielilo. Jednego dnia mam straszne problemy, po czym rano jest wszystko ok. I tak w kółko. Łykam Urosept i szukam w sklepach soku z żurawiny (narazie bezskutecznie). Podobno rewelacyjny jesli chodzi o pecherz itp.

Przy okazji, jak ktos ma zgagi, wzdecia lub nistrawnosc, mi lekarz pozwolil brac Rennie (faktycznie na ulotce jest napisane ze mozna brac w dolegliwosciach ciazowych, szkoda ze wczesniej nie sprawdzilam)...

A przy okazji dowiedzialam sie ze mam jakas wade serca: wypadanie płatka zastawki mitralnej... Fajnie brzmi ale ponoc niegroźne i mozna z tym zyc nawet i 100 lat. A jak mi sie w glowie krecilo przy naglym wstawaniu, to sie ze mnie smiali ze wymyslam....

Asiaczek - strasznie mnie tymi infekcjami wystraszylas, bo czytalam niedawno wasz watek (Ty i Wesoła)... Ja teraz znowu (chociaz 1 raz w ciazy) jestem na Clotrimazolu. Dostalam tez jakies galki robione, ktore cholera maja w skladzie sulfaguanidyne, a ja jestem uczulona na sulfonamidy. A mi znajoma farmaceutka powiedziala ze to bardzo powszechnie stosowany srodek w ginekologii i bedzie mial lekarz problem zeby mi cos innego na tym etapie wymyslic. To ze wzgledu na to ze w tym czasie powinno sie stosowac raczej galki/ czopki niz np tabletki.

Brzuszek troszke mam, ale to tylko najbliżsi to zauwazaja Ci ktorzy dokladnie wiedza jak wygladalam przed... Teraz mam troche mniejsze wzdecia, wiec widac ten stan faktyczny. Ale z ubraniami mam jednak problem.

EDIT: Ma ktoras tzw bole wzrostowe? Jesli tak to jak one sie u was dokladnie objawiaja? Mnie boli po bokach miednicy, zwlaszcza z lewej strony, czasami dosc mocno (i to mnie wlasnie niepokoi) - lekarz powiedzial ze to prawdopodobnie bole wzrostowe...

Musze to napisać, żeby wyrzucić z siebie stres. Historia kończy się dobrze, więc nadaje się do działu dobre nowiny.
Zaczęło się tak: mierzyłam sobie ciśnienie na nadgarstkowym ciśnieniomierzu i usłyszałam, ze troche nierówno mi bije serce. Sytuacja sie powtarzała ale żadnych objawów typu duszność, czy kołatanie serca nigdy nie mialam. Mąż (najkochańszy, najcudowniejszy na świecie) wysłał mnie na RTG klatki + EKG + badania krwi. Dwa pierwsze badania wyszły O.K. ale potas był moooocno powyżej normy. Jak tylko mój mąż (najkochańszy, najcudowniejszy na świecie) zobaczył wyniki to położył mnie pod kroplówkę. Tak na marginesie - to nawet nie wiedziałam, ze nadmiar potasu moze byc groźny. Rozpoczęło się nerwowe poszukiwanie przyczyny tak wysokiego potasu - i tu pierwsza dobra nowina: najprawdopodobniej złe przechowywanie próbki krwi. Przy nastepnym badaniu potas był w dolnej granicy normy. Ulga.
Założono mi jednak Holtera (takie 24 - godzinne EKG), wyglądałam z tym jak arabska terrorystka . Badanie wyszło tak sobie - znowu niesamowite nerwy. Jedziemy na echo serca do jednego z najlepszych kardiologów w mieście. Diagnoza: wypadanie płatka zastawki mitralnej (ślad). Powiedział to takim tonem, jakby chodzilo o źle zaplombowany ząb albo niedoleczony katar. Diagnoza dla laika może brzmieć strasznie ale w moim przypadku to wada jest maleńka i jest szansa, że z niej wyrosnę. (He, he, jakby w moim wieku jeszcze można było z czegoś wyrosnąć)
Będę żyć długo i szczęśliwie ale muszę poprawić wydolność ogranizmu. Koniec z jeżdżeniem samochodem do sklepu oddalonego o dwa kilometry. Mam biegać, pływać i jeździc na rowerze. A to akurat zła nowina, bo nie cierpię ćwiczyć - jestem leniwa.
W te dwa dni, kiedy robiliśmy te wszytkie badania, nieźle spanikowałam i jakoś się przemogłam do ćwiczeń - wczoraj przez godzinę wiosłowaliśmy z mężem na kajaku
A jak tam Wasza kondycja drogie kobiety

Jest to dość częsta i zwykle niegroźna dysfunkcja jednego lub obu płatków zastawki dwudzielnej (mitralnej). W czasie skurczu lewej komory jeden lub oba płatki wpuklają się do lewego przedsionka (to wpuklanie nazywane jest właśnie wypadaniem). Dochodzi wówczas do niepełnego zwarcia płatków zastawki i niewielkiego przecieku krwi zwrotnego z lewej komory do lewego przedsionka serca. Przeciek ten daje charakterystyczny szmer nad sercem słyszalny słuchawką, poprzedzony cichym kliknięciem. Wada ta dotyczy zwykle młodych ludzi, w szczególności kobiet.
Reumatyczne zapalenie serca, najgroźniejsze następstwo gorączki reumatycznej dotyka 50 procent pacjentów. U niektórych objawia się jedynie dusznością, towarzyszącą większym wysiłkom fizycznym, u innych osób jest przyczyną ciężkiego inwalidztwa i nie rzadko śmierci. Typowym wczesnym objawem jest stałe przyspieszenie tętna. Jeśli zapaleniu podlega mięsień serca będzie dochodzić do zaburzeń rytmu.
Serce od wewnątrz wyścielone jest błoną zwaną wsierdziem. Wsierdzie tworzy zastawki, czyli łącznotkankowe płatki regulujące kierunek ruchu krwi. Powracająca z tkanek krew przedostaje się przez żyły do prawego przedsionka, skąd trafia do prawej komory i pompowana jest do krążenia płucnego. Przepychanie krwi z układu żylnego do płuc nie wymaga dużych ciśnień, toteż mięśnie prawej połowy serca są słabiej rozwinięte. Lewy przedsionek i komora współpracują w transporcie bogatej w tlen krwi z płuc do aorty. Silne skurcze mięśnia lewej komory wywołują ciśnienie krwi przekraczające 100 mm słupa rtęci. Dzięki sprawnie działającemu systemowi zastawek krew nie cofa się do naczyń przedsionka i płucnych w trakcie skurczu komory. Wszelkie patologie wsierdzia zlokalizowane w lewej połowie serca zaburzają jego funkcje i ograniczają wydolność.
Zmiany zapalne mogą zniekształcać zastawki, prowadzić do sklejania się płatków, co zwęża kanał, którym przepływa krew, albo powodować zmniejszenie powierzchni płatków, w wyniku czego nie są one w stanie przeciwdziałać wstecznemu prądowi krwi.

źródło

Niewydolność Krążenia w stadium dekompensacji. Niedomykalność zastawki mitralnej,trujdzielnej i pnia płucnego .Przy nadczynności tarczycy. Proszę o pomoc czy to Bardzo powarzna wada serca

Dodano po 1 minutach:

zmieniam tytul tematu helloween



Jovanna, a co konkretnie z tą zastawką stwierdzili - zwapnienie czy jakaś wada ? Małe zwapnienie można zeskrobać (niestety operacja jest paskudna). Ja trochę z zastawkami powalczyłam - to znaczy TZ - ma sztuczną aortalną, a mitralną miał przy okazji czyszczoną.



Mam wade jakas chyba, to niedomykalnosc skurczowa czy cus juz rok temu po echu mowiono mi ze cos nie teges z nia (zastawka) jest. A teraz dala mi kopa takiego ze juz na echu robionym po przyjeciu do szpitala na drugi dzien po lekach a potem po pieszym spacerku na to echo im odjechalam i 5h na intensywnej spedzilam bo cisnienie zjechalo na 70/50 z bardzo wysokiego...nie pamietam za wiele z tej soboty. A w poniedzialek ogolnie rzecz biorac odczulam na wlasnej skorze jak sie czuja ludzie ze skleroza tudziez amnezja...Nie pamietam polowy dnia!!!! Nic zero wszystko za mgla jakies niedotlnienie mozgu chyba mialam na dodatek. Potem temperature i rzygi, a potem koranografie no i doprowiadzili mi cisnionko do stanu idealnego dajac rano 10 tabletek wieczorem 3 a wczesniej pompa nitrogliceryne podajac przez 3 doby po ktorej mialam takie bole stawow, glowy i podbrzusza ze dziekuje. Wycierpialam sie strasznie...
Obcy (koranografia) w moim sercu nie znalazl zatkanych tetnic. Wiec teraz zostala ta zastawka. Mam isc do poradni specjalistycznej kontrolnie i prawdopodobnie jak zastawka bedzie do d...to beda chcieli jej plastyke wykonac...Narazie najwazniejsze bylo wyregulowac mi cisnienie..A niewydolnosc nerek tez posiadam od pewnego czasu wiec leki i do tego i do astmy dobrac musieli wiec pole manewru bylo ograniczone co do grupy lekow...
Jest moi drodzy poprostu nieciekawie a nawet zle...Cala niewydolna jestem...Jak pozliczam choroby na ktore regularnie sie lecze i latam po wraczach....
a renty dac nie chca ledwo grupe 3 bez kasy sobie zalatwilam... I tak mi to guzik daje

jovanna dnia Czw 1:26, 13 Lis 2008, w całości zmieniany 1 raz

Zleży o jakiej wadzie serca mówisz. Mój starszy synek (10lat) jest po operacji serca. Miał wstawioną łatkę w przegrodę międzykomorową i ma prolaps zastawki mitralnej. Jeśli potrzebujesz mogę podać ci więcej szczegółów co do samej choroby synka i opieki medycznej. Pozdrawiam

Witam.
Mam problem, od ok. roku mam tachykardię i inne objawy, które doszły w tym czasie. Otóż:

- przyspieszona akcja serca (bez przyjmowania leków- ponad 100; wyrównana Propranololem 2x10mg; w trakcie kuracji serce przyspiesza w pozycji stojącej; ogólnie tętno ok. 80-90 uderzeń na minutę lub więcej), ostatnio mam wrażenie, że lek słabiej działa i ta dawka nie wystarcza,
- czasem mam wrażenie jakby serce się potykało, czuję dziwne jego "drżenie" w gardle,
- potrzeba robienia głębszych wdechów bez powodu (parę razy na dzień),
- szybkie męczenie, nawet przy zwykłym spacerze,
- okresowe zawroty głowy, wrażenie uderzania krwi do głowy (zdarzyło się kilka razy),
- okresowe drżenie rąk,
- budzenie w nocy,
- duszności i uczucie uścisku w żołądku w wyniku zdenerwowania,
- ciśnienie w normie, okresowo lekko obniżone,
- ostatnio mam częste skurcze łydek w nocy; przez pewien czas bolała mnie lewa łydka, miałam wrażenie, że jest ciężka i obolała, w nocy często łapały mnie skurcze, potem przy chodzeniu czułam w niej ból. z dnia na dzień przeszło, w nocy złapał mnie skurcz w prawej łydce, teraz od kilku dni boli mnie, też przy chodzeniu,
- czasem odczuwam bóle, kłucie lub uściski w okolicach serca,
- wzmożona potliwość.

Ogólnie jestem nerwową osobą, nie mam wielu wysiłków fizycznych ani zbyt wielu stresów, jednak na nawet najmniejszy reaguję dość emocjonalnie.
Sporadycznie palę, rzadko piję (od paru miesięcy mam wręcz wstręt do alkoholu).

Wiek: 18 lat
Wzrost: 175 cm
Waga: 58 kg
Kobieta.

Podczas hospitalizacji stwierdzono u mnie zapalenie tarczycy typu Hashimoto.
Lekarz endokrynolog stwierdził chorobę Gravesa-Basedowa; nie widzi związku tachykardii z podwyższonym poziomem przeciwciał TG i TPO.
Lekarz kardiolog stwierdził, że objawy nie wynikają z przyczyn kardiologicznych, śladowe niedomykalności zastawek mitralnej i trójdzielnej wg. niego nie mają znaczenia w tym przypadku. Twierdzi raczej, że objawy wskazują na nerwicę lub zaburzenia pracy tarczycy, czemu przeczy lekarz endokrynolog.
Hormony tarczycy są w normie, jedynie przeciwciała są wysoko ponad normą:
anty-TG 113
anty-TPO 1300

W trakcie diagnostyki wykluczono zapalenie mięśnia sercowego, boreliozę, wady serca, nadczynność/niedoczynność tarczycy.

Załączam link do swoich wyników badań ekg, pierwsze 3 zdjęcia to badanie robione w trakcie przerwy w braniu Propranololu trwającej ok. 2 miesiące; badanie robione w dniu 5 marca tego roku, 3 ostatnie zdjęcia to badanie po przyjęciu 2 tabletek leku po 10 mg oraz kroplach uspokajających Nervosol (6. marca).

Proszę o interpretację i poradę.
Dziękuję

Jeszcze o migotaniu przedsionków, najczęstszym zaburzeniu rytmu serca.
(...)Migotanie przedsionków to całkowicie niemiarowa, bezładna czynność serca. Objawami są np. duszności (zgłasza je ponad 60 proc. chorych), uczucie kołatania, łatwe męczenie się, bóle w klatce piersiowej, zawroty głowy, omdlenia. Silne dolegliwości ma ok. 80 proc. chorych osób. Podstawą do diagnozy jest badanie EKG.
Konsekwencje choroby są wielorakie – zmniejszenie objętości wyrzutowej i minutowej serca (spadek tolerancji wysiłku), powiększenie się jam serca, powikłania zakrzepowo-zatorowe, siedmiokrotny wzrost śmiertelności krążeniowej.
Rozróżnia się trzy rodzaje migotania (klasyfikacja wg Gallaghera i Gamma): napadowe, przetrwałe i utrwalone. Napadowe oznacza arytmię spontaniczną, samoistnie ustępującą, trwającą do 48 godzin. Migotanie przetrwałe trwa do 2 lat, zawsze wymaga interwencji medycznej. Migotanie utrwalone natomiast nie poddaje się klasycznym sposobom leczenia, a po przywróceniu rytmu zatokowego po minutach lub godzinach nawraca.
Leczenie ma albo przywrócić rytm zatokowy (migotanie napadowe) i ograniczyć częstość i czas napadów, albo poprawić kontrolę rytmu komór podczas trwania arytmii (migotanie przetrwałe), bądź też zwiększyć kontrolę rytmu komór (utrwalone).
Przyczyn choroby jest wiele. Mogą ją powodować wady zastawkowe (głównie zastawka mitralna), wady wrodzone (na przykład dodatkowe, zbędne szlaki elektryczne w sercu, które zakłócają jego miarową pracę), operacje serca, choroby mięśnia sercowego, nadciśnienie, choroba niedokrwienna serca, zawał.
Jest też cały zestaw tzw. przyczyn pozasercowych, do których zalicza się m.in. nadciśnienie płucne, przewlekłą niewydolność nerek, zaburzenia elektrolitowe spowodowane niskim poziomem potasu lub magnezu, nadużywanie alkoholu, kofeiny, otyłość, nadczynność tarczycy, operacje płuc, przełyku, uszkodzenie mózgu, czynniki genetyczne.
Dwa zasadnicze rodzaje leczenia to leczenie farmakologiczne (mała ilość leków o udowodnionej skuteczności i silnych, niepożądanych działaniach ubocznych, trudności z ustaleniem jednoznacznych przyczyn choroby) i niefarmakologiczne (np. stała elektrostymulacja, ablacja przezskórna prowadząca do likwidacji zbędnych szlaków elektrycznych w sercu poprzez działanie prądem o częstotliwości fal radiowych, leczenie chirurgiczne)
źródło:PAP

Mysle ze jesli masz te objawy co wpominales wczesniej to raczej to ZM lecz nigdy do konca nie wiadomo ...dlatego lepiej isc do poradni Genetycznej i koniecznie do kardiologa i wtedy bedzie jasne ;]


Hmm co do objawow ktore pisalem, to mialem je kiedys, dzis sa w wiekszosci zniwelowane.. Tzn tak, plaskostopie niezauwazalne, krzywa klatka - wlasciwie tylko lewa czesc byla skrzywiona - dzis nadal jest, ale nie tak jak kiedys, pewnie dzieki silowni i zabudowaniu miesniami, choc mam lekko odstajace zebra. Krzywy kregoslup - ciezko ocenic - cos tam pewnie jeszcze jest, ale jakos ani nie dolega ani nie rzuca sie w oczy. Kiedys chodzilem na cwiczenia korekcyjne, ponadto pewnie basen pomogl. Zgryz - duzo lepszy niz kiedys - teraz wlasciwie tylko 2 zeby leciutko skrzywione, ale to jeszcze do nadrobienia =) Wada wzroku - mam astygmatyzm, nadzwrocznosc, ale widze chyba idealnie, czytam najmniejsze linijki u ogolnego lekarza itd, na blisko tez ok, no chyba ze mam cos 2cm przed nosem ; ) Nosilem okulary tylko przez ok rok, pozniej dostalem do nich awersje i schowalem do szafki, choc rodzice co chwile wypominali.. Płuca mysle ze teraz sa w najlepszej formie od dawien dawna ; >
Ogolnie choc wiem ze moj uklad kostny byl pelen wad, teraz sa one malo zauwazalne i nie dolegajace. Moge spokojnie, bez kompeksow isc na basen czy na plaze - wygladam normalnie. Wzrok tez nie dolega. Mysle ze jesli mam ZM to w lekkiej postaci. Choc martwie sie o serducho. Pewnie jutro pojde do rodzinnego.
Aha i lekarka nie byla podpita ;D raczej znala sie na rzeczy ;p
Ale jak bylem u niej z kumpelm, to jego wyslala prawie do wszystkich mozliwych lekarzy - ortopedy, kardiologa, dermatologa, okulisty itd a mnie tylko do kardiologa ;/
Aha, moja mama ma arytmie serca, wypadajace platki zastawki mitralnej i zespol rayunda. Nie wiem czy to ma znaczenie, ale serducho przeciez najwazniejsze :) A one mi dolega - mam wrazenie ze coraz mocniej, ale byc moze to tylko autosugestia ; )
Pozdrowka
PS jak wyglada kurza klatka?

Nadmierną ruchomość stawów w zespole Ehlersa - Danlosa ocenia się według kryteriów Beightona:
- przeprost w stawie kolanowym >10°
- przeprost w stawie łokciowym >10°
- możliwość biernego przyciągnięcia kciuka do przedramienia
- możliwość biernego wygięcia palców dłoni w stronę grzbietową, równolegle do przedramienia
- możliwość położenia płasko dłoni na podłodze przy głębokim skłonie przy wyprostowanych stawach kolanowych
- zgięcie grzbietowe stóp >20° w stosunku do kąta prostego.
Nadmierną ruchomość stawów można stwierdzić, gdy co najmniej 3 z 6 kryteriów są spełnione.

Postać naczyniowa
Jest to najciężej przebiegająca postać EDS. U chorych z typ typem zespołu Ehlersa i Danlosa występują nieprawidłowości budowy naczyń, które mogą powodować pękanie i rozwarstwianie ścian tętnic i samoistne powstawanie przetok naczyniowych. Ścieńczałe naczynia, najczęściej aorta brzuszna, tętnice odchodzące od łuku aorty i tętnice kończyn są nieposzerzone i samoistnie pękają, czasem prowadząc do wytworzenia tętniaków rzekomych i przetok. Mięsień sercowy również może ulec pęknięciu. Rzadziej występują tętniaki prawdziwe. Obraz kliniczny choroby uzupełniają problemy dermatologiczne (zanikowe blizny w miejscach urazów), przebarwienia skóry i podbiegnięcia krwawe i nadmierna ruchomość w stawach. Mogą pojawić się objawy spowodowane wypadaniem płatka zastawki mitralnej. Ciężkim powikłaniem jest samoistna perforacja jelita. Ciąża u kobiet z EDS typu IV jest niebezpieczna ze względu na ryzyko pęknięcia macicy. Rozwarstwienie aorty, pękniecie serca i każdego dużego naczynia, a także perforacja jelita z krwotokiem do jamy brzusznej są częstymi przyczynami zgonu chorych.

Ustalono kryteria diagnostyczne zespołu Ehlersa i Danlosa (kryteria z Villefranche).

Kryteria większe
1. Osłabienie lub pęknięcie ściany tętnic, przewodu pokarmowego lub macicy
2. Choroby i wady serca m. in. niedomykalność zastawek
3. Cienka, przezroczysta skóra
4. Choroby i wady narządu wzroku
5. Nasilone siniaczenie się
6. Zespół przewlekłego męczenia itp zmęczenie mięsni
7. Charakterystyczny wygląd twarzy

Kryteria mniejsze
1. Dodatni wywiad rodzinny, nagły zgon bliskiego krewnego
2. Akrogeria
3. Nadmierna ruchomość w małych stawach
4. Przerwanie ścięgna lub mięśnia
5. Stopa końsko-szpotawa (talipes equinovarus)
6. Żylakowate poszerzenia żył w młodym wieku
7. Spontaniczna odma opłucnej albo krwiak opłucnej



| W pewnym sensie nawet Usenet
| to też rodzaj korespondencji (komunikacja przy użyciu słowa pisanego).
|
| Usenet tym sie rozni, ze jest rodzajem rozmowy, nie zas korespondencji
| pocztowej (czy e-pocztowej) :))) I dozwolone sa tu pewne rzeczy :)

Niestety, niektórzy (być może także wspomniany rzecznik) traktują
w ten sposób także pocztę elektroniczną. Że niby skoro to nie
papierowy list, to właściwie nie list. W ogóle nie wiadomo co.

Ja tam reguły mam proste. Słowo pisane, to słowo pisane.
E-mail, newsy, SMS, czat, czy inna "cholera" - praktycznie zawsze stosuję
zasady obowiązujące w korespondencji "papierowej". M.in. zawsze piszę
Ty, Ciebie, itp., stosuję interpunkcję, wielkie litery i "ogonki".
Wiele wysiłku to nie kosztuje.

| Patrz wyżej.
|
| Alez wiem :) Widze, ze denerwujesz sie na mnie nawet, jak sie z Toba
| zgadzam :)

Już dobra, dobra. Piwa się napiję, to mi nerwy ukoi.

| Trzeba Was chyba ubrać w moro i przeczołgać z kałachem po błocie. ;-)))
|
| sam sie tarzaj, ja mam D.

Żar-to-wa-łem. ;-))) (A czołgać się musiałem - na szczęście niewiele.)

| Wypadanie zastawki mitralnej z fala zwrotna i
| przerost lewej komory. Poza tym skrzywienie kregoslupa, nadcisnienie i
| platfus.

I jeszcze nie na rencie?! ;-)))

A Ty myślisz, że ja to jestem 100% zdrowy (na ciele)?
W strzelaniu do wroga wypadająca zastawka nie przeszkadza
(jeśli w ogóle w czymś przeszkadza). ;-)))

BTW AFAIR, kategoria D = niezdolny do służby wojskowej w czasie pokoju.
Patrząc na to, co się dzieje na świecie, nie byłbym taki spokojny. ;-)))

| o, juz nie AMG? chyba, ze cos myle.

Już nie.

| W sumie nie musialem sie wymigiwac, wypadanie zastawki mam
| naprawde. Ciekawe, co z tego wyniknie... (czyli jak dlugo pozyje...)

Prawdopodobnie nic nie wyniknie i pożyjesz aż do śmierci. ;-)
Aczkolwiek biorąc pod uwagę i inne czyniki (z tym nadciśnieniem to
serio?), to w sumie ryzyko rozwinięcia się choroby niedokrwiennej serca
(czyli np. zawału) wzrasta.

Szczerze mówiąc, to fachowcy od echokardiografii twierdzą, że u KAŻDEGO
człowieka da się stwierdzić jakieś mniejsze lub większe nieprawidłowości
w sercu. Praktycznie KAŻDY ma minimalne wypadanie którejś z zastawek
(płatka zastawki), np. mitralnej. I w gruncie rzeczy, w niczym to nie
przeszkadza.
Część ludzi dowiaduje się o tym przypadkowo, podczas jakiegoś badania

Na dobrą sprawę, niewielkie wypadanie powinno być traktowane jako norma,
ale podobno mniej doświadczeni lekarze wpisują to do wyniku badania
i... zaczyna się jazda. ;-)
Pacjent myśli - O Jezu!!! Mam wadę serca!!! Co ja teraz zrobię!!!
I zaczyna chodzić po doktorach, zbierać różne świstki, bo myśli, że
jest śmiertelnie chory.
Jeszcze gorzej, gdy chodzi o dziecko. Wówczas rodzice wpadają w panikę
i zaczynają ze swojego potomka robić kalekę. Zwolnienia z WF-u, itp.
Niektórzy zaś mają wyśmienitą podkładkę, by zwiać przed wojskiem. ;-))

Nie zrozum mnie źle - nie twierdzę, że tak jest w Twoim przypadku.
Zapewne u Ciebie jest to wypadanie znacznego stopnia. (Przerost LK
nie bierze się znikąd.)
Jednakowoż męczennika zgrywać nie musisz, bo dobrze wiemy, że żyjesz,
pracujesz, z uciech korzystasz i 6 miesięcy w wojsku z pewnością by
Cię nie wykończyło.

| w zwiazku z tym krotkie, tresciwe odpowiedzi o przeslaniu "spadaj,
| smierdzielu" sa do przyjecia? Aj, ja w wojsku nie bylem i sie glupio
| czepiam... :))))

1) Nic takiego nie powiedziałem.
2) Jednak mówienie o przesłaniu "spadaj śmierdzielu" jest IMHO sporym
nadużyciem. Gdyby rzecznik miał naszego kolegę naprawdę w d...,
toby mu w ogóle nie odpisał.
Daj Boże, by inni urzędnicy państwowi chcieli choć tak lakonicznie
odpowiadać na pytania obywateli.
Może miał takich pytań 1000? Może spieszył się na posiedzenie?
Może musiał odebrać dziecko ze żłobka?
A jednak chwilkę znalazł.
Bądźmy wyrozumiali dla Urzędnika. ;-)))

Kurcze! Znowu się rozpisałem. EOT???


Wczoraj Sówka miała zrobione echo serca . Diagnoza nie jest optymistyczna
Oto opis : "W obrazie znaczne zmniejszenie wartości jamy lewej komory.Frakcja wyrzutowa i skracanie ,zachowane.Pojemność minutowa upośledzona.Wartość przepływu przez zastawkę dwudzielną ( mitralną ) wskazuje na zwężenie i falę zwrotną. Cechy kardiomiopatii przerostowej.Blok serca"
Jak niektórzy z Was wiedzą , po narkozie (sterylizacja) miałam z Sówką problemy. Wczoraj dowiedziałam się , że miałam też dużo szczęścia , że wybudziła się z narkozy i doszła do siebie.Wada serca jaką ma Sówka ,niewykryta ,w każdym momencie mogła zakończyć się nagłym zgonem.Stres,ciąża,poród .... to zdarzenia,których by nie przeżyła.
Na szczęście dla niej i dla mnie wada ujawniła się i od wczoraj Sówka dostaje Fortekor.Będzie też pod stałą opieką kardiologiczną , co miesiąc będzie miała wykonywane echo serca.
Rokowanie jest niestety niezbyt pomyślne.... Przy troskliwej opiece i lekach , przedłużam jej życie o 2-4 lata... Gdzieś w głębi duszy liczę też na cud,że Sówka będzie ze mną dłużej...Przez wiele,wiele lat... Tym bardziej , że jest wyjątkową koteczką .
Miałam w życiu wiele kotów (stąd mam porównanie) ,ale nigdy nie spotkałam się z takim kotem jak Sówka.To była miłość od pierwszego wejrzenia.Kiedy po nią pojechałam ,kiedy weszłam do mieszkania poprzednich właścicieli , Sówka od razu podeszła do mnie ,weszła na kolana i przytuliła się.Właściciele byli zdziwieni bo podobno w stosunku do obcych była nieufna.Później próbowała wejść cała w mój but a kiedy to się nie udało,weszła do torby.
Kiedy ją przywiozłam do domu,już w nocy zachowywała się swobodnie,chodziła między Rudymi,tak jakby była tu od zawsze.
Kiedy wybudziła się z narkozy,nie chciała podjąć jedzenia i picia.Karmiłam ją łyżeczką i poiłam kroplomierzem.Otwierała pyszczek bez protestów,jakby wiedziała,że chcę jej pomóc.Tak samo było u lekarza ,w czasie badania,gdy miała nakłuwany brzuch w celu sprawdzenia czy w jamie brzusznej nie gromadzi się płyn.Leżała spokojnie, cierpliwie znosząc nieprzyjemny zabieg.W domu chodzi za mną jak pies,kiedy muszę wyjść,odprowadza mnie do przedpokoju,siada pod drzwiami a kiedy wracam , wita mnie w tym samym miejscu.
Wczoraj miała jechać na badanie w specjalnej torbie transportówce.... Jechała siedząc na tylnej półce i oglądając świat zza szyby samochodu.Cały czas przy tym mruczała ...
W czasie badania swoją grzecznością zaszokowała cały zespół .A po zakończonym badaniu ,w czasie mojej rozmowy z lekarzem , siedziała na moich kolanach myjąc łapkę.W drodze powrotnej spała w samochodzie na moich kolanach.
Jak już wczoraj pisałam na SB ,rytuałem stało się poranne budzenie.Sóweczka najpierw próbuje budzić mnie lizaniem mojego policzka lub ręki , a kiedy to nie zdaje egzaminu,delikatnie (bardzo delikatnie!) łapie mnie ząbkami za czubek nosa.
Przyznacie chyba , że to naprawdę wyjątkowa kicia.

W tym miejscu chcę podziękować Lamice ,że zamieściła na forumku informację o Sówce Gdyby nie Lamika,nie wiedziałabym o jej istnieniu i nie byłybyśmy dziś razem.


Od przeszło dwóch lat angielska stacja telewizyjna BBC1 gromadziła
materiały dotyczące chorób uwarunkowanych genetycznie, występujących
wśród psów rodowodowych. W dniu 19 sierpnia 2008 roku został
opublikowany film „Pedigree Dogs Exposed”, który koncentruje się na
ukazaniu hodowli psów rasowych i sportu kynologicznego (wystawy) w
bardzo specyficzny sposób.
Dokument odbił się szerokim echem w całym kynologicznym świecie.Wywołał
bardzo silną reakcję hodowców cavalierów, reprezentowanych przez swoje
kluby – przez Cavalier King Charles Spaniel Club UK w szczególności.

Film ten również w naszym odczuciu uderza zbyt silnie w psy rodowodowe,
w rodowód jako taki, abyśmy mogli pozostawić jego emisję bez komentarza.
Uważamy go za tendencyjny, w sposób nierzetelny przedstawiający sytuację
zdrowotną psów rasowych, a w szczególności ukochanej przez nas rasy.

W programie posłużono się szeroko przykładem Cavalier King Charles
Spanieli, przedstawiając je jako jedną z najbardziej schorowanych ras
świata. Ukazano zwierzęta dotknięte bardzo ciężką syringomyelią (SM)
oraz MVD sugerując, że w populacji na skalę masową występuje najcięższa
postać SM, rasa jest wręcz skazana na wymarcie, a obie choroby
(szczególnie SM) to wynik ukierunkowania hodowli wyłącznie na urodę i
sukcesy wystawowe.
Zasugerowano równocześnie, że hodowcy cavalierów nie podejmują żadnych
działań celem poprawy sytuacji zdrowotnej w rasie.

Uznajemy za wysoce niestosowne zestawienie rasy, jaką są Cavalier King
Charles Spaniele, z rasami mocno wypaczonymi działalnością hodowlaną
(jak chociażby Buldog Angielski).
Królewskie Spaniele Miniaturowe są rasą naturalną, nie wymagającą
skomplikowanych zabiegów pielęgnacyjnych. Problemy dotyczące rozrodu,
czy poruszania się, nie wspominając o swobodnym oddychaniu, nie są
problemami dotyczącymi naszej rasy.

Jak wiele ras (niemal każda) Cavaliery posiadają pewne problemy zdrowotne.
W przypadku CKCS najpoważniejszymi są MVD (wada mitralnej zastawki
serca) i SM (syringomeylia).
Żaden szanujący się, rozsądny hodowca nie będzie twierdził, że problem
nie występuje. Jednak skala zasugerowana w materiale filmowym jest
niewyobrażalnie wyolbrzymiona!

Szacuje się (za Karlin Lillington), że 90% Cavalierów posiada deformację
czaszki, która może towarzyszyć SM, ale nie jest to równoznaczne z
chorobą.
Przypuszcza się, że nawet 50% Cavalierów może być dotkniętych samym
schorzeniem, jednak ogromna większośc przypadków nie wykracza poza
łagodne i umiarkowane objawy.
Zwierzęta z najwyższym stopniem zaawansowania choroby (a co za tym idzie
z najbardziej bolesnymi, uniemożliwiającymi normalne funkcjonowanie
objawami, przedstawione w filmie) są niezwykle rzadkie. W większości
przypadków pies dotknięty SM nie przejawia żadnych objawów występowania
choroby.
Tu musimy nadmienić, iż za wysoce nieetyczne uznajemy, iż bardzo silnie
dotkniętym SM pieskom „ilustrującym” to schorzenie w produkcji BBC1
zostały odstawione leki łagodzące objawy choroby, a poprzez założenie im
obróżek świadomie spowodowano ich ogromny ból i dyskomfort - na potrzeby
filmu…

Dokument BBC1 potraktował temat wyjątkowo jednostronnie.
W przypadku Cavalier King Charles Spaniel nie zostały wspomniane liczne
programy badawcze i hodowlane, wdrażane w Anglii i na świecie.
Nie zostali ukazani w materiale hodowcy regularnie badający swoje psy i
wykluczający z hodowli zwierzęta chore.
Nie zostały rzetelnie przedstawione informacje na temat samych chorób,
ich stadiów i dziedziczenia.
Stosowne badania na grupie mieszańców, potwierdzające, że winę za
występowanie schorzeń dziedzicznych ponoszą hodowcy poprzez swoje
działania hodowlane, nie zostały zaprezentowane.

Dokument ma tezę, którą za wszelką cenę postanowiono udowodnić – kosztem
obiektywizmu.

Nie jest to, naszym zdaniem, popis rzetelnego dziennikarstwa, mający na
celu rzeczywiste przedstawienie problemu, a wybiórcza i powierzchowna
pogoń za sensacją…

Nie potępiamy jednak całego filmu. Uświadamia on bowiem po raz kolejny,
jak wielka odpowiedzialność spoczywa na nas, hodowcach, za każde
powołane przez nas do życia psie istnienie i a równocześnie za
przyszłość całej rasy...

Bożena Bernhardt
Agata Jancewicz
Ewa Lipińska
Alicja Munsch
Ewa Sawicka
Renata Studzińska
Dana Tosenovjanova
Ninka Władzimiruk

i kilkoro innych, ktorzy zapewne wypowiedza sie w topiku.

1
Witam ponownie miłośników welocypedów.
Marog6 i Mixbiker, piszecie, że macie wady zastawki i pytacie czy można z tym jeźdźić?. Musicie wiedzieć, że sa trzy zastawki sercowe i w Waszym przypadku /jest to najczęstsza wada pozwalająca na poprawne funkcjonowanie i uprawianie sportu - ba ma tę wadę prawie co drugi czlowiek nie wiedząc o tym/ chodzi zapewne o zastawkę mitralną, a wada polega nakprawdopodobniej na wypadaniu płatków tej zastawki, w wyniku czego zastawka niedomyka się dostatecznie dobrze i notowane są nawet metodą odsłuchową /szczególnie dobrze wykazuje to USG z Dopplerem ustalającym również przepływy/ przepływy międzykomorowe /między lewą i prawą komorą serca w momencie kiedy ich być nie powinno. Wówczas dochodzi równiez do nadciśnenia. Wada ta powstaje bardzo częśto w związku z niedoleczeniem/niezaleczeniem grypy. Wada tej zastawki jest notowana i określana w stopniach określających ciężkość schorzenia. Można z tym jeździć rowerkiem, przy czym ne można szaleć. Trening przygotowujący formę powinien sie opierać o racjonalne metody, które mają na celu przygotowanie serca do wysiłku. Serce jest mięśniem i jego działnie w tym i również zastawki mitralnej może on być - jako takiego mięśnia - usprawnione. Jeżeli zastawka zostanie wzmocniona treningiem może zacząć się całkiem poprawnie domykać. Ale to wszystko trzeba robić jak zaznaczyłem racjonalnie, musi być zrealizowany odpowiednio długi trening wytrzymałościowy i siłowy na niedużych tętnach /max do 75 % max HRR/, należy unikać w początkowej fazie treningu interwałowego bardzo obciążającego układ płuco-serca, czyli należy jeździć raczej równym średniowysokim tempem, bez zrywów. Oczywiście bardzo ważne jest wypracowanie sobie oddechu, musi być on równy, możliwie jak najgłębszy /również z przepony/, czyli np. przez 3 obroty korbą wdychamy powietrze, które wydychamy przez następne 4 obroty, później w miarę zwiększania kadencji i umiejętności prawidłowego oddychania, będzie się ten czas wydłużał, aż się osiągnie jakiś poziom. Prawidłową pracę oddechową kontolować należy także podczas odpoczynku, zwłaszcza np. spacerujac/idąc też można się bawić w liczenie oddechów na kroki np. 3 kroki wdech, 4 kroki wydech. Osiąga się wówczas stan bardzo dobrego natlenienia organizmu, a i zmniejsza się ilość oddechów na minutę np. do 5-6 w spoczynku i 10-12 podczas jazdy z maksymalnym nawet obciążeniem na HRRmax. Wady zastawek można usuwać drogą operacyjną /dokonuje sie korekty lub wszczepia sie zastawkę świńską/, ale to się robi gdy stan zdrowia tego już wymaga albo gdy ma się baaaardzo dużo pieniędzy.

Wracając do dyskusji wcześniejszej, napisałem, że sport można uprawiać dysponując niedużymi pieniędzmi. Było to oczywisci stwierdzenie zawierające duży skrót myślowy. Chodzilo mi oczywiście o takie działania na rzecz umasowienia sportu i rekreacji, które można realizować beznakłądowo, np. wspólna rodziców z dziećmi gimnastyka poranna czy wieczorna, wypad nawet pieszo/autobusem miejskim za miasto nad rzekę, do lasu czy na łąkę, można wówczas pobiegać, potruchtać, wykonywać podskoki, skoki obunóż, na jednej nodze, wieloskoki, rzuty kamieniem, patykiem, czyli wszystko to co usprawnia aparat ruchowy i krążeniowo-oddechowy człowieka. Przy okazji można uwrażliwiać młodego człowieka na piękono otaczającej przyrody, usłyszeć wreszcie śpiew ptaków, szum wiatru, jak rozmaiają pomiędzy sobą drzewa, itp. Przez taką w miarę systematycznie realizowaną rekreacje rozbudza się w dziecku /a i w starszym organiźmie również/ potrzebę systematycznego ruszania się, podejjmowania regularnych ćwiczeń. Stąd już krok nieduży by poczuć potrzebę i chęć zmierzenia się z poważniejszym regularnym wysiłkiem o charakterze sportowym np. rowerowanie, pływanie kajakiem, pontonem, bieganie, uprawianie walkingu /chodzenie w szybkim tempie po okolicy/, gra w piłkę, badminotna zwiedzanie okolic, wyjazdy i uczestnictwo w imprezach masowych o charakterze rekreacyjno-sportowym. Jeżeli sie już łyknie bakcyla iprawiania jakiegokolwiek sportu, to i na wydatki znajdzie się jakiś grosz /wystarczy rzucić palenie czy piwkowanie, kupowanie głupich gazet, ograniczenie rozmów telefonicznych, ograniczenie nadmiernych ilości pochłanianego jedzenia, wcześniej chodzić spać i oszczędzać światło, nie oglądać głipej telewizji, itp. itd./.

Choroby serca

Serce - najważniejszy element układu krwionośnego - jest mięśniem, a właściwie systemem dwóch mięśni tłoczących krew do całego układu.

Składa się z czterech jam: dwóch komór (prawej i lewej) i dwóch przedsionków (prawego i lewego). Struktury te oddzielone są od siebie przegrodą i w rzeczywistości tworzą dwie niezależne pompy, tłoczące krew do krążenia dużego (serce lewe) oraz krążenia małego, czyli płucnego (serce prawe). Przedsionki przegrodzone są od komór zastawkami, nie pozwalającymi na cofanie się krwi. Podobne, jednokierunkowe zastawki znajdują się pomiędzy komorami a wychodzącymi z nich tętnicami.

Serce jest ukryte w worku osierdziowym. Wewnątrz wyściełane jest wsierdziem, gładką błoną pokrywającą również zastawki.

W sercu bierze początek lub znajduje koniec szereg dużych naczyń. Z lewej komory wychodzi największa tętnica zwana tętnicą główną bądź aortą. Ujściem prawej komory jest pień płucny dzielący się tuż po wyjściu z serca na tętnicę płucną prawą i lewą.

Krew z całego organizmu zbierają żyły, z których największe uchodzą do serca: do prawego przedsionka wpływa krew z żyły głównej górnej i dolnej, natomiast do lewego przedsionka krew z żył płucnych.

Serce jest pobudzane do pracy poprzez stymulację elektryczną. Bodźce elektryczne powodują, że kurczy się mięsień serca, najpierw przedsionki, następnie komory, co rozpoczyna cykl krążenia krwi, powtarzający się mniej więcej 72 razy na minutę.

Różnorodność chorób serca jest ogromna, a w każdej grupie schorzeń wyróżnia się wiele jednostek chorobowych.

Jedną z najczęściej występujących chorób serca jest choroba niedokrwienna mięśnia sercowego (choroba wieńcowa), charakteryzująca się niedostatecznym ukrwieniem (i co za tym idzie niedostatecznym zaopatrzeniem w tlen) serca, spowodowanym znaczącym zwężeniem (a niekiedy - zamknięciem) światła tętnic wieńcowych, odżywiających mięsień serca. Najbardziej znanymi postaciami choroby wieńcowej są dławica piersiowa (dusznica bolesna, angina pectoris) i zawał serca.

Kolejną grupą chorób są wady serca. Najczęściej dotyczą one zastawek. Przy nieprawidłowym działaniu zastawek pojawiają się problemy: niektóre jamy serca są bardziej obciążane niż zazwyczaj i przerastają albo rozszerzają się.

Wyróżnia się wady serca wrodzone i nabyte. Te ostatnie są częstsze i dotyczą przede wszystkim zastawki dwudzielnej (mitralnej), oddzielającej lewy przedsionek od lewej komory. Najczęściej powstają w wyniku nierozpoznanej lub niedostatecznie leczonej choroby reumatycznej.

Inną grupą schorzeń są zapalenia mięśnia sercowego. Przykładem jest wymieniona przed chwilą choroba reumatyczna. Inne zapalenia wywołane są wirusami, bakteriami czy chorobami autoimmunologicznymi. Dotyczą mięśnia serca, wsierdzia lub osierdzia. Mogą być też zajęte wszystkie trzy warstwy.

Wśród chorób serca wymienić należy również kardiomiopatie, czyli niezapalne choroby mięśnia sercowego nie będące skutkiem zmian w mięśniu sercowym powstałych w następstwie wad serca, nadciśnienia i zwężenia tętnic wieńcowych oraz zaburzenia rytmu jego pracy i przewodzenia bodźców.

Osobne zagadnienie stanowią zaburzenia rytmu pracy serca i przewodzenia bodźców.

Przyczyną niektórych chorób serca może być nieleczone nadciśnienie tętnicze, tj. utrwalone podwyższenie ciśnienia tętniczego (zarówno skurczowego, jak rozkurczowego) powyżej normy. Jednym z groźnych powikłań nadciśnienia jest choroba wieńcowa.

Wspólnym mianownikiem różnych chorób, "zejściem" różnych schorzeń serca jest niewydolność serca - lewokomorowa, jeśli uszkodzona jest lewa komora lub prawokomorowa, jeśli uszkodzona jest prawa komora serca. Niewydolność świadczy o poważnym uszkodzeniu mięśnia serca. Należy wtedy leczyć przede wszystkim to, co do niej doprowadziło (np. chorobę wieńcową).
Dlatego warto się zastanowić i pomyśleć o sobie i o sercu

Układ krwionośny człowieka



Układ krwionośny człowiekaUkład krwionośny człowieka (łac. sistema sanguiferum hominis) jest układem zamkniętym, co oznacza, że krew (łac. sanguis) krąży w systemie naczyń krwionośnych, a serce (łac. cor) jest pompą, która wymusza nieustanny obieg krwi. Układ ten wraz z układem limfatycznym (łac. sistema lyphaticum) tworzą układ krążenia (łac. sistema circulatorium).

Naczynia (łac. vasa) to żyły (łac. venae), tętnice (łac. arteriae) oraz włosowate naczynia krwionośne . Krew wypływa z serca tętnicami, a wraca do serca żyłami. Im dalej od serca tym ciśnienie krwi (łac. tensio sanguinis) jest mniejsze, a w żyłach nawet bliskie zeru.

Układ krwionośny składa się z:

serca - pompa zalewowo–tłocząca. Posiada własny system dostarczania niezbędnych substancji, tzw. naczynia wieńcowe.
naczyń krwionośnych:
tętnice
żyły
sieć naczyń włosowatych

Duży krwioobieg

Krew (bogata w tlen) wypływa z lewej komory serca przez zastawkę aortalną do głównej tętnicy ciała, aorty, rozgałęzia się na tętnice mniejszego kalibru, dalej na tętniczki, a następnie przechodzi przez sieć naczyń włosowatych (tzw. kapilar) we wszystkich narządach ciała. Naczynia włosowate przechodzą w drobne żyłki, które przechodzą w żyły większego kalibru i żyłę główną górną i dolną. Krew powracająca żyłami jest odtlenowana (uboga w tlen) i przechodzi do prawego przedsionka serca, po czym przez zastawkę trójdzielną wpływa do prawej komory.

Mały krwioobieg

Odtlenowana krew wypompowywana jest z prawej komory serca przez zastawkę tętnicy płucnej do tętnicy o tej samej nazwie, która rozgałęzia się w płucach (łac. pulmones) na sieć naczyń włosowatych oplatających pęcherzyki płucne, tam dochodzi do wymiany gazowej. Utlenowana krew powraca żyłami płucnymi do lewego przedsionka serca, a tam przez zastawkę dwudzielną (mitralną) krew wpływa do lewej komory serca.

Układ wrotny wątroby

Układ składa się z żyły wrotnej (łac. vena portae), a ona z żyły krezkowej górnej i śledzionowej (do której dochodzi zyła krezkowa dolna). Zadaniem tego układu jest przekazanie do wątroby (łac. iecur, hepar) pobranych przez układ pokarmowy substancji (od substancji odżywczych po toksyny).

Choroby układu krwionośnego

Choroby i schorzenia układu krwionośnego najczęściej powodują używki, brak wysiłku fizycznego i wady wrodzone (genetyczne). Często powodują śmierć, najczęściej związaną z martwicą mięśnia sercowego. Przykładami chorób układu krwionośnego są:

kardiopatia alkoholowa,
obkurczanie się naczyń wieńcowych,
miażdżyca,
anemia,
hemofilia;

Często jedna nieleczona choroba bądź schorzenie początkuje drugie.

> Zestaw4
> wstrząs septyczny
> niedobór czynnika XI i XII
> anorexia nervosa
>
> Zestaw5
> choroby gonady meskiej
> wstrząs septyczny wywołany toksynami gronkowców i pacorkowców
> zasady antybiotykoterapii w zapaleniu płuc
>
> Zestaw7
> nadcisnienie wtórne
> POChP-def. , diagnostyka, objawy, czynnini ryzyka
> niedoczynność przedniego płata przysadki
>
> Zestaw9
> leczenie przeciwzakrzepowe - zasady
> pheochromocytoma
> różnicowanie bólów w klatce piersiowej
>
> Zestaw 10
> cukrzyca
> omdlenie
> wodobrzusze
>
> Zestaw10(po raz drugi nie wiem czemu)
> hipotonia ortostatyczna
> nadczynność tarczycy
> APUD
>
> Zestaw12
> wady zastawki mitralnej
> niedobory chormony wzrostu
> kaszel
>
> Zestaw14
> choroba Lesch-Nyhana
> zapaenie wsierdzia
> pylice
>
> Zestaw20
> dusznica bolesna niestabilna
> woje
> anuria/oliguria-diagnostyka, przyczyny, postepowanie
>
> Zestaw21
> postępowanie majace na celu ograniczenie martwicy w zawale
> leczenie przewlekłej niewydolnosci oddechowej
> zaburzenia gospodarki wapniowej
>
> Zestaw24
> częstoskurcz napadowy
> nadczynnośc przytarczyc
> hemofilia A
>
> Zestaw26
> niedoczynnośc kory nadnerczy
> diagnostyka obrazowa płuc
> rozkojarzenie przedsionkowo-komorowe
>
> Zestaw27
> migotanie i trzepotanie komór
> dna moczanowa
> rożnicowanie gorączek
>
> Zestaw28
> zespół chorego węzła zatokowo-przedsionkowego
> bóle stawów o podłozu metabolicznym lub hormonalnym
> skazy krwotoczne o złozonej etiopatogenezie
>
> Zestaw32
> zespół wypadania płatka zastawki mitralnej
> świąd skóry
> otyłość
>
> Zestaw34
> urazy serca
> żołtaczki
> trombocytopatie
>
>
> Zestaw35
> kardiomiopatia przerostowa
> rak żołądka
> ocena stanu odzywienia
>
>
> Zestaw 37
> sarkoidoza płuc
> zesp DaCosty
> zaburzenia krzepliwości w krązeniu pozaustrojowym
>
> Zestaw39
> internistyczne przyczyny i diagnostyka bólów brzucha
> ostra serce płucne- przyczyny i leczenie
> nowoczesne metody diagnostyczne gruźlicy płuc
>
>
> Zestaw43
> miażdzyca-diagnostyka i postepowanie
> niedobory immunologoczne
> sinica centralana i obwodowa
>
>
> Zestaw44
> zakrzepowe zapalenie zył głebokich
> luka anionowa i jej znaczenie kliniczne
> dusznośc
>
> ZestawX
> zaburzenia jonowe wpływajace na zaburzenia rytmu
> samoistne włóknienie płuc
> chorba vonWillebrandta
>
> ZestawXX
> tętniak rozwarstwiajacy aorty
> nadczynnośc tarczycy
> nadcisnienie wtórne [color=red][/color][b][/b

Napisałam przed chwilą cały elaborat, ale mi zniknał, więc zaczynam od początku

Mam na imię Agnieszka i mam 34 lata. Z opowieści Mamy wiem, że od zawsze byłam wiotka. Późno zaczęłam siedzieć, a jak juz zaczęłam, to i tak "przelewałam się przez palce" i leciałam na boki. Póżno też zaczęłam chodzić; Mama opowiadała, że miałam już dobrze ponad roczek, jak chcąc coś zrobić w domu, sadzała mnie na nocniku bo tak bezpiecznie i nisko, a ja z tego nocnika nie umiałam zejść Siedziałam tak więc zła na tym nocniku i wołałam "kuwa mać, dupa blada!" , a Mama myła garnki itp. (ale to tak na marginesie )
W tym czasie okazało się, że mam skrzywienie kręgosłupa i zaczęło się...badania, ćwiczenia, gorsety ortopedyczne. Z czasem okazało się też, że nie rosnie lewa noga; operacja i urosła Miałam wtedy 12 lat i intensywnie pływałam na basenie, do czasu, az nie zaczęłam tam systematycznie sinieć. Ekg i badanie kardiologiczne ujawniły szmery w sercu, ale lekarz powiedział, że trzeba czekać, bo albo ujawni się wada serca, albo minie samoistnie. Minęło....Mama skupiła się więc dalej na kręgosłupie, dalej gorsety, później kilka operacji i zakończenie leczenia. Przyszedł czas na wesołe zycie nastolatki, a potem pannicy
Już jakos dorosła kobieta kilka razy leżałam w szpitalu z powodu tachykardii....bez efektów, żadnych konkretnych wniosków i diagnoz; ponoć taka moja uroda. Do dziś moje tętno zawsze jest w okolicach 90, w porywach do 170 nawet. Moja Mama cięzko chorowała na serce, betablokerów u nas dostatek, więc jak waliło, to leczyłam sie sama i problem znikał Echa serca nigdy nie miałam robionego, wynik UKG (2004) mówi tylko o delikatnej zastawce aortalnej, zastawce mitralnej z wiotkimi przednimi płatkami i śladowej fali zwrotnej. Łuk aorty prawidłowy.
W ubiegłym roku pojawiły sie problemy ze stawami biodrowymi, na tyle poważne, że dzisiaj jestem juz po wymianie stawu na endoproteze. Podczas konsultacji ortopedycznej w klinice usłyszałam o sobie "Typowy Marfan"............i właśnie stąd moja wizyta tutaj Mam nadzieję, że to pomyłka, ale muszę (!!) to wiedzieć. Dlatego właśnie piszę to wszystko, bo liczę na Waszą pomoc (w dużej mierze już otrzymałam, po rozmowie z Prezesem Stowarzyszenia- dziekuję).

Mam 171 cm wzrostu, ale to tylko dlatego, że został zahamowany podczas operacji kregosłupa, poza tym wciaz mam spore skrzywienie. Lekarze, oceniając talerze biodrowe, powiedzieli, że mój wzrost normalnie zakończyłby się w okolicach 187 cm.
Zawsze byłam chuda, mam długie nogi, gługie ręce, długie, bardzo elastyczne palce.....taki spider (pająk).... kupie sobie ALFA ROMEO SPIDER i bedziemy stanowili komplecik
Nigdy nie miałam problemów z oczami, poza mroczkami, ale to chyba ma każdy czasami.

Rozpisałam się

P.S. Panie Prezesie....może Pan tu dotrze....chciałam powiedzieć, że mail do mnie nie dotarł

Może faktycznie źle podchodzę a do tej choroby...Wiem ze są dużo gorsze, ale wokół mnie wszyscy są zdrowi i nie mogę tego zrozumieć, dlaczego akurat ja musze być chora L i to jeszcze na chorą jakąś taką mało spotykaną. Dziękuje Wam za odzew. Cesze się ze tu trafiłam, może wreszcie zmienię swoje dotychczasowe nastawienie do świata do siebie i do tej choroby. O sobie mogę jedynie tyle napisać ze jestem uczennica drugiej klasy Liceum Ogólnokształcącego we Wrocławiu, za rok matura, której strasznie się boje. Zainteresowań brak, w ogóle jestem takim małym cieniem..O chorobie dowiedziałam się cztery lata temu, kiedy to poszłam do jakiegoś lekarza i stwierdził u mnie szmer w sercu, po czym wysłał mnie od razu do kardiologa. Zostałam przyjęta na oddział zrobili mi komplet badań, przy czym na USG pierwszym leżałam około półtorej godziny gdyż lekarz nie wiedział, co to z coś dziwnego i konsultował się z kilkoma lekarzami. W końcu stwierdzili ze nie da mi się zrobić dokładnego USG gdyż przeszkadza im moja dziura w mostku.. W końcu stwierdzili na podstawie Internetu i informacji w nim zawartych, że wszystkie objawy stwierdzają Zespół Marfana a głównym wskaźnikiem jest wada oczu. Dowiedziałam się wówczas ze mam Zespól Mrfana, ale nie było to wówczas dla mnie jakimś wstrząsającym wydarzeniem w moim życiu do czasu, gdy, lekarz wyprosił mnie z gabinetu i opowiedział mojej mamie o tej chorobie i o tym ze w każdej chwili mogę umrzeć. W autobusie jak wracałyśmy mama mi to powiedziała i powiedziała również, że lekarz nie chciał mi tego mówić, bo stwierdził, że uwierzę bardziej jak mi to powie mama, no cóż ja myślę odwrotnie z lepiej bym to przyswoiła gdyby mi to lekarz prosto w oczy powiedział. Od tamtej pory minęło już cztery lata a ja dowiaduje się o kolejnych objawach lub podchorobach, bądź podzespołach choroby. W ciągu czterech lat wiele razy byłam przyjmowana na oddział i za każdym razem te same badania miałam wykonywane natomiast lekarze za każdym wypisując mi kartę informacyjną ze szpitala pisali to samo Podejrzenie Zespołu Marfana Wypadanie płatków Zastawki mitralnej i trójpodzielnej. Denerwują mnie Ci lekarze nie wiedza konkretnie, co mi jest i w ogóle mam wrażeie, że ściemniają. W styczniu zostałam skierowana do poradni genetycznej na badania genetyczne w celu potwierdzenia choroby. Udając się tam dowiedziałam się ze w Polsce nie robi się. Tych badań, ale ze lekarka mi je zrobi i da opinię i szczeblowe informacje jak z nią żyć właśnie jutro jadę odebrać wyniki.. Nie rozumiem, bo najpierw powiedziała ze nie robi się ich w Polsce a potem, że mi je zrobi... W marcu byłam w szpitalu znowusz zrobili mi komplet badań, po czym przy wypisie na mojej karcie pojawiły się dwie kolejne podchoroby Zespól Marfana wypadanie płatków zastawki mitralnej i trójpodzielnej, niedomykalność zastawki aortalnej niedokrwistość(anemia) wiem ze to przeze mnie akurat anemia, powiedział mi lekarz ze jak w przeciągu kilku dni nie poprawie swoich wyników to grozi mi transfuzja na szczęście teraz jest już lepiej i wyniki mam lepsze. Powiedział mi też, że mam na siebie coraz bardziej uważać, bo inaczej moje życie skończy się i tu słowa lekarza „nagłym zgonem” W tej chwili byłam szykowana do operacji na mostek gdyż cała prawa strona serc a jest zgnieciona i jest w strasznym stanie a teraz wszedł też problem średnicy aorty gdyż aorta ma już 4,5 cm a od 5 cm jest już stan krytyczny lekarz powiedział ze na razie muszę czekać nie rozumiem, jaki jest sens czekania do stanu krytycznego, ale cóż...To już chyba wszystko, co chciałam napisać aha jeszcze ktoś się pytał o moje objawy no to tak napisz wszystkie, choć nie wiem czy wszystkie tyczą się Zespołu gdyż lekarze różnie mówią:Serce, o którym już pisałam plus arytmia, bóle głowy często z wymiotami najgorsze jest to ze już mi żadne leki nie pomagają a tata mówi ze jestem lekomanką, następnie problem z łamliwością kości i ze stawami kolana to mi się w druga stronę wyginają, problemy z zębami, ale to akurat najmniejszy problem klatka szewska i aha i wada wzroku duża, bo +16 L to już chyba wszystko abyście mieli jakieś Pytani a to jeszcze pytajcie ·